Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > LEUKIPPOS I DEMOKRYT  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
LEUKIPPOS I DEMOKRYT
Strona: 9/11
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
9/11

Ziemia, gdy była jeszcze mała i lekka, znajdowała się w ruchu, ale w miarę tego, jak grubiała i twardniała, stawała się coraz cięższa i w końcu ruch jej ustał. Z wilgotnej ziemi, ze szlamu powstały żywe organizmy.

Demokryt nie uznaje duszy jako substancji różnej od materii. Dusza to zespół tych atomów, które dzięki swym małym i idealnie okrągłym kształtom są subtelniejsze i ruchliwsze od innych; podobne są pod tym względem do atomów płomienia, a więc materii szczególnie ruchliwej. Te tzw. atomy "duchowe" znajdują się wszędzie, we wszystkich rzeczach. Koncepcja ta umożliwiła atomistom tłumaczenie różnych zjawisk i procesów zarówno fizycznych, jak i psychicznych bez odwoływania się do dualizmu. Pewien rodzaj "duszy" istnieje wszędzie, albo inaczej: cały świat jest w pewnym stopniu ożywiony. Nie ma w nim jednak bogów, ani rozumu w sensie anaksagorejskim, ani opatrzności sokratejskiej. Świat rządzi się własnymi prawami. Atomy duszy są rozproszone po całym ciele w ten sposób, że między dwoma zwyczajnymi atomami znajduje się jeden atom "duchowy", który pobudza do ruchu, a więc "ożywia" sąsiadujące z nim atomy "materialne".

W poszczególnych narządach cielesnych atomy "duchowe" spełniają różne specjalne funkcje: mózg jest siedliskiem myśli, serce - gniewu, wątroba - pożądań. Przez oddychanie czerpiemy atomy "duchowe" z powietrza. One to podtrzymują duszę i nie pozwalają jej ulotnić się z ciała. Śmierć następuje wskutek rozproszenia się atomów pod naciskiem otaczającego powietrza.

Mechanizm tworzenia się wrażeń zmysłowych opiera się na działaniu "podobizn" (eidola), odrywających się bezustannie z powierzchni rzeczy i przedostających się w odpowiednich warunkach do naszych narządów zmysłowych. Był to nader pomysłowy sposób tłumaczenia snów, wizji, przepowiedni i innych tajemniczych zjawisk. Również bogowie objawiają się nam w snach za pośrednictwem owych idoli. Bogowie Demokryta to demony, podporządkowane prawom przyrody, a nie istoty nieśmiertelne, rządzące światem. Są o wiele doskonalsi od człowieka i żyją dłużej od niego, ale nie są wieczni.

Ideał etyczny Demokryta to "spokój ducha" (euthymie), czyli szczęście (euesto). W dłuższym fragmencie przytoczonym u Stobajosa poucza Demokryt, jak osiągnąć ten ideał. "Ludzie osiągają szczęście - dowodzi - przez powściągliwe zażywanie przyjemności i przez umiar w życiu. Brak i nadmiar lubią się zmieniać i wywoływać wielkie poruszenia w duszy. A dusze miotające się od jednej skrajności do drugiej nie są ani spokojne, ani szczęśliwe. A zatem należy kierować naszą uwagę ku rzeczom możliwym, zadowalając się tym, co jest, nie zajmować się zbytnio ludźmi będącymi przedmiotem zawiści i podziwu, i nie zwracać na nich uwagi. Należy raczej kierować swój wzrok ku tym, którzy wiodą życie nędzne, i żywo sobie uświadamiać ich cierpienie po to, ażeby twoje położenie i twoje mienie wydawały ci się imponujące i godne zazdrości, i żebyś już nie pragnął niczego więcej, i z tego powodu nie cierpiał duchowo. Bo kto podziwia bogatych i poczytywanych za szczęśliwców przez innych ludzi, i kto stale o nich myśli, ten wciąż będzie zmuszony do podejmowania nowych wysiłków, aż posunie się w swym pożądaniu tak daleko, że popełni jakiś czyn nie dający się już naprawić i zakazany przez prawa. Dlatego nie należy poszukiwać takich rzeczy, lecz cieszyć się tamtymi i porównywać swoje życie z życiem tych ludzi, którym się o wiele gorzej powodzi; a zastanawiając się nad ich cierpieniem należy się poczytywać za szczęśliwego, że o tyle właśnie lepiej się od nich wiedzie i lepiej się żyje. Trzymając się tej zasady będziesz wiódł życie przyjemniejsze i pozbędziesz się wielu afektów w życiu, takich jak zazdrość, zawiść i nienawiść."

Nie w przyjemnościach zmysłowych i nie w złocie jest źródło szczęścia, bo jego siedliskiem jest dusza. A "sława i bogactwo bez rozumu, to bardzo niepewne skarby". Nie wystarczy nie czynić zła, trzeba, także nie chcieć go czynić.



9/11
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach