|
Najwyższe ze wszystkich dóbr, to poznanie. Wprawdzie w jednym tekście Demokryta można przeczytać, że "w rzeczywistości nie wiemy nic, bo prawda spoczywa głęboko na dnie", ale z drugiej strony Demokryt odróżniał "ciemne poznanie" od "prawdziwego" i dowodził, iż wyżej ceni przyczynowe wytłumaczenie jednego zjawiska natury niż zdobycie państwa perskiego.
Obowiązki względem państwa stawiał na naczelnym miejscu jako najważniejsze, bo od ich spełniania zależy dobre nim zarządzanie. Nie należy działać przeciwko słuszności ani naruszać gwałtem dobra powszechnego, albowiem dobrze rządzone państwo jest największą podporą i w nim wszystko jest zawarte. Jeżeli w państwie panują zdrowe stosunki, to wszystko funkcjonuje jak najlepiej, a jeżeli zaczyna się w nim coś psuć, wszystko się chyli do upadku.
Teoria atomistyczna była prosta i zrozumiała, a zwłaszcza nadzwyczaj sprawna. Nadawała się doskonale do tłumaczenia wszelkich faktów, zarówno najbardziej "materialnych", jak i w najwyższym stopniu "duchowych".
Demokryt nie był ani sceptykiem, ani racjonalistą, ani fenomenalistą. On tylko budował własną teorię opartą bezpośrednio na atomistycznej koncepcji świata. W myśl tej teorii podstawowe i ostateczne składniki świata - atomy i próżnia są realne i poznawalne rozumem. Wszelkie rzeczy utworzone są z ostatecznych składników i zachowują pierwotne własności wielkości i kształtu. Jako takie są również realne i mogą być poznawane przez zmysły. Myśl może w sposób pewny tworzyć ze zjawisk swe dedukcje zarówno z tej racji, że zjawisko jako jedność pierwotnych własności jest realne, jak i dlatego, że czucie zmysłowe, czyli zwyczajna percepcja realnego zjawiska, jest tym samym, co myśl. "Ale spróbuj raz wyjść poza realność zjawisk, a zaczniesz przypisywać realnemu przedmiotowi subiektywne doświadczenie własnych zmysłów, a myśl oparta na tych >>konwencjach<< poprowadzi cię do nikąd".
Rozumowanie aprioryczne nie przedstawia dla Demokryta żadnej wartości, zwłaszcza z tej racji, że zdążało w kierunku traktowania świata zjawiskowego jako nierealnego. Jemu zaś chodziło o to, by go "uratować", czyli wytłumaczyć racjonalnie, wykazując, że nie ma w przyrodzie faktów, które by nie były ściśle zdeterminowane. Nic nie powinno być traktowane jako mało ważne czy poślednie; wszystko bowiem z punktu widzenia dialektycznego i przyczynowego jest jednakowo ważne i cenne.
Problem poznania jest u Demokryta wyraźnie sformułowany dzięki wprowadzonej różnicy między poznaniem pierwotnym czy elementarnym, dostarczanym przez zmysły, a poznaniem wyższym, pochodzącym z operacji rozumu. Zmysły dostarczają nam wiedzy chaotycznej o świecie zewnętrznym, a tylko rozum, kierowany zasadą przyczynowości, klasyfikuje rzeczy i wydobywa na światło ich wzajemne i stałe powiązania. Zasada przyczynowości odgrywa podstawową rolę w systemie atomistycznym; bez niej nie byłoby możliwe jakiekolwiek badanie naukowe, a nasze wysiłki byłyby daremne. Demokryt oczyścił tę zasadę z naleciałości mitologicznych i metafizycznych, i oparł ją na faktach empirycznych. Bardzo pożyteczna okazała się również zasada domagająca się rozpatrywania wszelkich faktów fizycznych wyłącznie w kategorii ilości, i przeniesienia wszystkich jakości do dziedziny subiektywnej.
System Demokryta oparty jest na mocnych zasadach, do których odwołuje się przy rozwiązywaniu różnorodnych zagadnień. W jego argumentacji uderza szczególnie ścisłość i konsekwencja logiczna. Wszystkie części systemu tworzą zwartą całość i doskonałą syntezę.
|