Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Historia filozofii w datach > OŚWIECENIE  
  Jesteś tutaj
HISTORIA FILOZOFII W DATACH
OŚWIECENIE
Strona: 1/15
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Źródła
HISTORIA FILOZOFII W DATACH powstała na podstawie dwóch książek Dominique Folscheid: Wielkie daty filozofii starożytnej i średniowiecznej
oraz
Wielkie daty filozofii nowożytnej i współczesnej, które w przekładzie Jerzego Niecikowskiego i pod redakcją Wiktorii Krzemień ukazały się w Polsce w 2000 roku w serii  W CZYM RZECZ?.
  Szukacz
1/15

OŚWIECENIE

Periodyzacja okresu, który zostaje przedstawiony w tym rozdziale, nastręcza pewne trudności. Na ogół przyjmuje się, że epoka Oświecenia zaczyna się w 1685 roku a kończy około roku 1785.

Jeśli idzie o koniec, to nie ma problemu - w filozofii Oświecenie kończy się wraz z Kantem, a okres następny zaczyna się od Fichtego, który inauguruje filozofię pokantowską. Kwestia początku natomiast nie jest już tak prosta. Przyjmowana tradycyjnie data dzieli na pół twórczość Leibniza, a umieszcza w Oświeceniu Newtona, z którym Leibniz rywalizował o tytuł odkrywcy rachunku różniczkowego i całkowego. W ten sposób Leibniz, który pisał po francusku i po łacinie, zaliczany zostaje do filozofii XVII wieku, podczas gdy Locke, który mu nie dorastał do pięt (z wyjątkiem filozofii politycznej), ale pisał po angielsku, zyskuje sobie wyższą (pozornie) rangę filozofa oświeceniowego. Niemniej jednak dyskusja Leibniza z Lockiem stanowi jeden z najważniejszych sporów tamtej epoki. Nie tylko Leibniz jest w tej sytuacji. Inni myśliciele XVIII wieku mogą być również uznani za przedstawicieli "klasycyzmu", czyli reprezentantów filozofii siedemnastowiecznej. Z czego wynika prosty wniosek, że wiek XVIII i okres Oświecenia nie są tożsame. Nie można ich jednak od siebie oddzielać, nie wpadając w ten rodzaj przesady, z którym do niedawna mieliśmy do czynienia na terenie sztuki, gdy na miano artystów "współczesnych" zasługiwali jedynie malarze abstrakcyjni i kompozytorzy odrzucający melodię.

Co powiedziawszy, stwierdzamy, że rzeczywiście istnieje Oświecenie. Wystarczy przypomnieć, że znaczna liczba myślicieli uważała się za jego reprezentantów. Choć jednocześnie należałoby tutaj wprowadzić pewien pluralizm choćby z tego powodu, że nie sposób utożsamiać francuskiego Lumières z niemieckim Aufklärung, angielskim Enlightenment i włoskim Illuminismo. Nie z tym samym mamy w tych wszystkich wypadkach do czynienia. By zwięźle określić ducha filozofii Oświecenia, powiedzmy, że dla wielu myślicieli empiryzm staje się "normą", że materializm się upowszechnia (zwłaszcza wśród myślicieli drugoplanowych), że relacje między filozofią a religią są różne w różnych krajach, niemniej zdecydowanie przeważa aprobata dla "religii naturalnej" połączona z niechęcią do religii objawionych i nade wszystko do instytucji kościelnych, że ważną rolę odgrywają dyskusje polityczne i że powszechną fascynację budzą nauki przyrodnicze.

Trzeba wreszcie zdawać sobie sprawę, że w tym okresie słowo "filozof", zwłaszcza we Francji, posiada bardzo szczególne znaczenie. Jeśli przyjrzeć się uważniej temu, co się wówczas dość powszechnie przez to słowo rozumie, to łatwo stwierdzić, że mianem "filozofów" obdarza się tych ludzi, których dzisiaj określilibyśmy raczej jako "intelektualistów". Niemniej będziemy ich nazywać "filozofami", ponieważ skupili się oni pod sztandarami "filozofii" (sprowadzanej aż nazbyt często do ogólnikowych pochwał "rozumu", służących temu, by się zjednoczyć w walce ze wspólnym wrogiem piętnowanym jako obskurantyzm, dogmatyzm, fanatyzm i despotyzm). Jeśli pominąć kilku myślicieli pozostających na uboczu, to widać, że ci "filozofowie" starali się stworzyć partię, czy klan. Nie byłoby fałszywe stwierdzenie, iż stanowią oni pierwszą "międzynarodówkę" oraz że w dużej mierze zachowują się jak swoiste lobby. Konsekwencja tego stanu rzeczy jest taka, że nie wszyscy "filozofowie" zasługują na miano filozofów i odwrotnie - że istnieli wówczas filozofowie, którzy wcale nie byli "filozofami". W ten sposób w historii i socjologii idei wielkiego znaczenia nabrali twórcy filozoficznie bardzo mierni, będący wiernymi adeptami "jedynie słusznej doktryny". To oni przyczynili się do powstania potocznego, również naszego, wizerunku okresu Oświecenia. Na szczęście żyli wówczas i tacy myśliciele jak Rousseau i Kant, którzy wznieśli się na filozoficzne wyżyny.



1/15
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach