|
III. WIELKI PRZEŁOM
Religijna rewolucja, której przejawem jest chrześcijaństwo, dokonała przewrotu w całej kulturze starożytnej. Jak powiada Hegel, wystąpienie Chrystusa to zawias, na którym obróciła się historia ludzkości. Filozofia musiała przyjąć (bądź odrzucić) to ważne, nowe przesłanie. Postawiło ją ono wobec nowych zagadnień, prowadząc do nowych pojęć i nowych konstrukcji, które odnajdujemy zresztą także w doktrynach antychrześcijańskich czy ateistycznych. Dlatego też ten, na ogół słabo znany, okres między filozofią hellenistyczną a końcem starożytności jest ogromnie ważny dla zrozumienia filozofii zachodniej.
1. Rewolucja w perspektywie historycznej
W naszym obecnym kalendarzu bezwzględnym punktem odniesienia jest moment narodzin Chrystusa. Fakt ten odcisnął się głęboko na naszej pamięci filozoficznej. Ale ta zmiana nie dokonała się w jednej chwili. Dopiero w 532 roku n.e. na podstawie obliczeń scytyjskiego mnicha Dionizego Małego uznano, że Chrystus urodził się w 753 roku według kalendarza rzymskiego (Ab Urbe Condita, "od założenia Miasta", w skrócie AUC). Jak się wydaje, w rzeczywistości Chrystus przyszedł na świat około roku 748 lub 750 według tego kalendarza. Ostatecznie jednak ta różnica jest mało ważna, gdyż tak czy inaczej era chrześcijańska zaczyna się w roku 1. Wynika stąd mnóstwo konsekwencji.
- W swym chronologicznym przebiegu pierwsze stulecia ery chrześcijaństwa przeżywane są według kalendarza rzymskiego lub kalendarzy lokalnych. - Czas historyczny jako całość zostaje podzielony na dwa bloki: "przed Chrystusem" i "po Chrystusie". Cięcie, które miało miejsce w 748 lub 753 roku czasu rzymskiego, dokonane zostaje w 532 roku ery chrześcijańskiej, z czego na razie nikt nie zdaje sobie sprawy. - Wszystkie daty przed narodzinami Chrystusa zaczynają być liczone wstecz. Lecz dla tych, którzy przeżywali te stulecia, świat szedł do przodu, dodając lata do lat. Na przykład według Greka Parmenides swój szczyt osiągnął w czasie 69 Olimpiady, a Sokrates urodził się podczas 77 Olimpiady (co zgodnie z późniejszą rachubą czasu odpowiada latom 504-501 p.n.e. oraz 469 roku p.n.e.). Sami chrześcijanie pierwszych stuleci musieli być zmieszani, nie wiedząc, czy zmierzają ku końcowi bardzo już postarzałego świata, czy też przeżywają początki świata nowego. Ostatecznie wybór padł na tę drugą stronę. Około 368 roku przyjęło się nazywanie niechrześcijan mianem "pogan" (co początkowo oznaczało wieśniaków czy chłopów, gdyż miasta na ogół się nawróciły). Chrześcijanie zaczynają się uważać za ludzi reprezentujących "nowoczesność" w odróżnieniu od pogan, którzy reprezentują "to, co stare".
|