Właściwa strona - http://www.wiw.pl/astronomia/niebo/200007/200007.asp
Wiw Matematyka i przyroda: Astronomia Biologia Fizyka Matematyka Humanistyka: Historia Kultura antyczna Literatura Plastyka Inne: Szkoły wyższe Biblioteka Wszechświat w obrazkach Słowniki Nowinki Nowości Jesteś tutaj: Wirtualny Wszechświat Astronomia Niebo w tym miesiącu Tematy - Historia astronomii - Narzędzia i metody astronomii - Astronomia sferyczna i praktyczna - Badania kosmiczne - Układ Słoneczny - Słońce - Galaktyki - Kosmologia - Niebo w tym miesiącu - Informacje o mapach i mapkach nieba - Okrągłe mapy nieba - Prostokątne mapki nieba - Widoczność planet wewnętrznych - Czas - Obiekty Messiera - Roje meteorów - Literatura uzupełniająca - Eseje Szukacz Przeszukaj za pomocą Szukacza: witrynę Astronomia cały Wirtualny Wszechświat Przeszukaj inne witryny wydawnictwa Prószyński i S-ka Jak zadawać pytania? NIEBO W TYM MIESIĄCU Lipiec 2000 Fazy Księżyca Nów 1 VII 21 h 20 m Pierwsza kwadra 8 VII 14 53 Pełnia 16 VII 15 55 Ostatnia kwadra 24 VII 13 02 Nów 31 VII 04 25 Lipiec 2000 roku zapowiada błogie nieróbstwo miłośników wieczornych obserwacji planet okiem nieuzbrojonym: po zachodzie Słońca planety nie uświadczysz. Ba, w tym miesiącu honoru gwiazd wędrujących będą wprawdzie broniły dwie największe planety Układu Słonecznego, ale dopiero nie za długo przed wschodem Słońca. Kto w lipcu zdobędzie się na podziwianie Jowisza i Saturna na tle zorzy porannej nad wschodnim horyzontem? Ci, którzy usłuchali swego budzika? Raczej ci, którzy jeszcze nie zdążyli położyć się spać. Ech, ciężki jest los letniego obserwatora niebios! A zatem poranny wschodni nieboskłon zdominują w tym miesiącu Jowisz -2,1 m i Saturn 0,2 m , wspinając się ramię w ramię coraz wyżej: na początku lipca godzinę przed wschodem Słońca, czyli około godz. 3:20, planety będzie można dostrzec jakieś 10 o nad horyzontem, podczas gdy pod koniec miesiąca, mniej więcej o godz. 3:50, wzniosą się na wysokość 30 o . W ostatnim tygodniu lipca do planet olbrzymów nieśmiało doszlusuje Merkury, który 27 lipca odsunie się na największą odległość kątową od Słońca - 20 o . Jasność najmniejszej po Plutonie planety Układu Słonecznego będzie szybko rosła: od 1,2 m 22 lipca, kiedy chyba nikomu nie uda się dostrzec Merkurego, do -0,2 m ostatniego dnia miesiąca. A ponieważ planety znajdą się wśród najciekawszych konstelacji zodiakalnych i, jak zwykle, w pewnym momencie do towarzystwa dołączy Księżyc, na porannym wschodnim nieboskłonie dojdzie do kilku ciekawych koniunkcji. Ponad Jowiszem i Saturnem będą świecić Plejady. 27 lipca sierp Księżyca przesunie się pomiędzy Jowiszem i Aldebaranem, słabszym od planety o trzy wielkości gwiazdowe 0,9 m , ale za to pomarańczowym. 29 lipca z jednej strony południowej Merkurego znajdzie się Księżyc, z drugiej zaś, północnej - Bliźnięta, czyli Kastor 1,6 m i Polluks 1,2 m . W pierwszej połowie lipca góruje w południku gwiazdozbiór Lutni z jasną Wegą, czyli Lyr 0,0 m . Cztery gwiazdy Lutni ustępujące Wedze jasnością tworzą "podwieszony" pod nią równoległobok. Niemal w połowie drogi między dwiema dolnymi gwiazdami równoległoboku - i Lyr - leży mgławica planetarna M57. Lyr to słynna gwiazda zmienna zaćmieniowa a więc układ podwójny, której blask ulega w ciągu 12,9 dnia okresowym wahaniom od 3,3 do 4,3 m ; Lyr ocenia się na 3 m ; natomiast jasność M57 wynosi niespełna 9 m , co czyni ów obiekt prawdziwym wyzwaniem dla obserwatorów posługujących się lornetką. Jeśli jednak przyjrzymy się M57 przez nieduży teleskop, na przykład o średnicy 6 cm, dostrzeżemy mglistą plamkę, nieco ciemniejszą w środku, przypominającą tarczę planety - oto dlaczego William Herschel 1738-1822 nazwał tego rodzaju obiekty mgławicami planetarnymi. Ale w teleskopie o średnicy 15 cm bez trudu powinniśmy dostrzec, że mamy do czynienia z jaśniejącym, nieco owalnym pierścieniem z ciemną dziurą pośrodku. Jeszcze większy instrument, powiedzmy, o średnicy 20-30 cm, pozwoli nam zauważyć, że w centrum i pierścienia, i ciemnej dziury znajduje się gwiazdka o jasności około 15 m . Spróbujmy sobie teraz wyobrazić, że obserwujemy tak naprawdę zewnętrzne warstwy gwiazdy, wyrzucone w przestrzeń kosmiczną jakieś 20 tysięcy lat temu. Obecnie warstwy te tworzą mniej więcej sferyczną otoczkę - którą w rzucie na sferę niebieską postrzegamy jako pierścień - o średnicy 25 tysięcy jednostek astronomicznych średnia odległość dziewiątej planety Układu Słonecznego od Słońca, Plutona, wynosi 40 jednostek astronomicznych. Na tym jednak nie koniec. Otoczka ta wciąż się rozszerza, i to w niebagatelnym tempie 26 km/s a zatem blisko 100 tysięcy km/h. A w środku tkwi gorące, choć bardzo małe jądro niegdysiejszej gwiazdy, zwane przez astronomów białym karłem. Kogo to wszystko obchodzi? Tak się składa, że nasze Słońce czeka podobny los: za jakieś 6 miliardów lat odsłoni ono swe gęste jądro, odrzucając w ostatnich spazmach materię je otaczającą. Co się wówczas stanie z planetami Układu Słonecznego, a zwłaszcza z Ziemią? Jarosław Włodarczyk Wiw - strona główna | Astronomia i kosmologia | Biologia | Fizyka | Matematyka | Historia | Kultura antyczna | Literatura | Szkoła-Plastyka | Nowinki | Nowości | Szkoły wyższe | Biblioteka | Wszechświat w obrazkach | Słowniki | Copyright Prószyński i S-ka SA 2000. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.