Właściwa strona - http://www.wiw.pl/biblioteka/status_bruce/08.asp
Wiw Matematyka i przyroda: Astronomia Biologia Fizyka Matematyka Humanistyka: Historia Kultura antyczna Literatura Plastyka Inne: Szkoły wyższe Biblioteka Wszechświat w obrazkach Słowniki Nowinki Nowości Jesteś tutaj: Wirtualny Wszechświat Biblioteka SOCJOLOGIA Jesteś tutaj SOCJOLOGIA Steve Bruce Rozdział 1 - Status socjologii Socjologia - książka Steve'a Bruce'a Cooka, wykładowcy i dziekana Wydziału Socjologii Uniwersytetu w Aberdeen, autora licznych prac naukowych - to kolejny tytuł w popularnej serii Bardzo Krótkie Wprowadzenie. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy interesują się tą dziedziną nauk humanistycznych, chcieliby poznać jej podstawy i osiągnięcia, podjąć studia na tym kierunku. Polskie wydanie tej książki ukazało się w przekładzie Marcina Stopy. Szukacz Przeszukaj Wirtualny Wszechświat za pomocą Szukacza: Przeszukaj inne witryny wydawnictwa Prószyński i S-ka Jak zadawać pytania? [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] Jedna z możliwych reakcji na tę różnorakość stosunków istniejących między motywami ludzkiego postępowania a późniejszymi wyjaśnieniami polega na rezygnacji z prób zrozumienia tego, co - jak powiedział Harold Garfinkel - "dzieje się w ludzkich głowach". Bardziej radykalni wśród uczniów Garfinkla twierdzili, że w konwencjonalnym tego słowa znaczeniu nie jesteśmy w stanie zrozumieć ludzi. Wszystko, co możemy zrobić, to badać mechanizmy składania przez nich relacji. Możemy więc analizować formalne struktury zeznań składanych przed sądem, ale nie możemy na ich podstawie wydać wyroku. Możemy analizować świadectwa nawrócenia religijnego, tak samo jak analizujemy partyturę symfonii, ale nie możemy znaleźć w nich wyjaśnienia, dlaczego dana osoba się nawróciła. Taki wniosek jest jednak nieuzasadniony. Nie ma magicznych zaklęć, które - poprawnie wypowiedziane - oddzielą informację pozwalającą nam rozumieć ludzkie uczynki, od nieistotnych zakłóceń. Ale równie dobrze może się zdarzyć, że sąd odkryje prawdę, zręcznie prowadzone przesłuchanie zdemaskuje mętne wykręty świadków, ankieterzy znajdą sposób na uniknięcie skutków uległości respondentów, a pracowici badacze wezmą się za mało znany obszar aktywności społecznej, badając go z różnych perspektyw. To, że nie dysponujemy niezawodnymi technikami, nie znaczy, że zawsze musi nas spotkać niepowodzenie. Jeżeli zwykli ludzie mogą czasem wyciągać z tego, co słyszą, uzasadnione wnioski, czemu nie mieliby móc tego zrobić socjologowie? Jak dotąd nasze rozważania nad różnicami między naukami przyrodniczymi i społecznymi eksponowały wyższość tych pierwszych. Na koniec jednak chciałbym zasugerować zupełnie inne wnioski. Weźmy trenera koni wyścigowych. Wieloletnie doświadczenie daje mu pewność, że potrafi wczuć się w psychikę swych podopiecznych. Tymczasem socjolog ma nad trenerem koni tę wielką przewagę, że z ludźmi stanowiącymi przedmiot jego badań łączy go wspólna biologia, psychologia, a w dużej mierze również kultura. Nigdy nie należałem do organizacji terrorystycznej, nikogo nie zabiłem i przez całe życie bałem się więzienia. Mogę jednak znaleźć we własnym życiu sprawy, w które byłem bardzo zaangażowany, wydarzenia, które budziły we mnie lęk i gniew, oraz uczynki, z których jestem dumny, a także takie, których się głęboko wstydzę. Nawet kiedy ludzie, których badamy, wydają się od nas równie odlegli jak obywatele obcego państwa, wspólnota człowieczeństwa wystarcza, by powstały między nami niezliczone strefy kontaktów. Możemy się źle rozumieć, ale będziemy mieli okazje, by wyjaśnić te nieporozumienia. To, co tracimy, nie mogąc przeprowadzać eksperymentów, odzyskujemy z nadwyżką dzięki możliwości prowadzenia długich rozmów z badanymi. Nie mogę zweryfikować eksperymentalnie swoich hipotez na temat czynników kształtujących karierę terrorysty, ale mogę - pośrednio lub bezpośrednio - omawiać je w rozmowach z respondentami. Konkluzja Jakiekolwiek zastrzeżenia możemy wysunąć co do tego, jak dalece uczeni pozostają w praktyce wierni swym programowym deklaracjom, w których określają, co robią i dlaczego to działa, nie mamy powodów, by wątpić, że nauki przyrodnicze oferują nam najlepszy wzorzec zdobywania wiedzy o świecie materialnym. Krytyczne myślenie, rzetelne i pilne gromadzenie obserwacji, ocena teorii z punktu widzenia kryterium wewnętrznej spójności i zgodności z dostępnymi danymi, poszukiwanie faktów, które raczej przeczyłyby naszym poglądom, niż je potwierdzały, otwarta wymiana poglądów i informacji bez manipulacji wynikających z zaangażowania na rzecz jakiejś ideologii - wszystkie te postulaty może sobie z pożytkiem przyswoić socjologia. Musimy jednak pamiętać o różnicy między przedmiotem badań nauk przyrodniczych i nauk o człowieku. Ludzie myślą. Robią to, co robią, nie dlatego, że podlegają niezmiennym regułom, ale dlatego, że kierują się pewnymi przekonaniami, wartościami, interesami i motywami. Ten prosty fakt oznacza, że o ile pewne formy badań socjologicznych przypominają działalność chemików czy fizyków, to socjologom pozostaje zawsze do zrobienia jeszcze jeden krok. Nasze wyjaśnienia nie kończą się wraz z identyfikacją regularnych wzorów zachowań społecznych - wymaga się od nas także, abyśmy je zrozumieli. Steve Bruce Przełożył Marcin Stopa [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [ góra strony ] Wiw - strona główna | Astronomia i kosmologia | Biologia | Fizyka | Matematyka | Historia | Kultura antyczna | Literatura | Szkoła-Plastyka | Nowinki | Nowości | Szkoły wyższe | Biblioteka | Wszechświat w obrazkach | Słowniki | Copyright Prószyński i S-ka SA 2000. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.