Właściwa strona - http://www.wiw.pl/fizyka/boskaczastka/Esej.asp?base=r&cp=1&ce=5
Wiw Matematyka i przyroda: Astronomia Biologia Fizyka Matematyka Humanistyka: Historia Kultura antyczna Literatura Plastyka Czytaj: Biblioteka Delta Inne: Słowniki Szkoły wyższe Wszechświat w obrazkach Nowe: Nowinki Nowości Jesteś tutaj: Wirtualny Wszechświat Fizyka Wielkie wykłady - Boska cząstka Indeks Wielkie wykłady Dramatis personae Niewidoczna piłka nożna Jak działa Wszechświat? Początki nauki Pochwycenie Leona Biblioteka materii Kwarki i papież Niewidzialna piłka Piramida nauk Eksperymentatorzy i teoretycy: farmerzy, świnie i trufle Ci, którzy nie dosypiali Ratunku, matematyka! 18 sekund">Wszechświat istnieje dopiero od 10 18 sekund Opowieść o dwóch cząstkach i ostatecznej koszulce Tajemniczy pan Higgs Wieża i akcelerator Pierwszy fizyk cząstek Interludium A: Opowieść o dwóch miastach Poszukiwania atomu: mechanicy Dalsze poszukiwania atomu: chemicy i elektrycy Nagi atom Interludium B: Tańczący mistrzowie wiedzy tajemnej Akceleratory: one rozkwaszają atomy, nieprawdaż? Interludium C: Jak w ciągu weekendu złamaliśmy parzystość i odkryliśmy Boga A tom! I wreszcie boska cząstka Mikroprzestrzeń, makroprzestrzeń i czas przed początkiem czasu Źródło Leon Lederman, Dick Teresi BOSKA CZĄSTKA Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie? Przełożyła Elżbieta Kołodziej-Józefowicz Szukacz Przeszukaj za pomocą Szukacza: witrynę Fizyka cały Wirtualny Wszechświat Przeszukaj inne witryny wydawnictwa Prószyński i S-ka Jak zadawać pytania? Biblioteka materii Biblioteka materii K iedy opowiadam o fizyce cząstek elementarnych, często korzystam z uroczej metafory trochę ją przy tym modyfikuję, której autorem jest Lukrecjusz, rzymski poeta i filozof. Przypuśćmy, że mamy za zadanie odkryć najbardziej elementarne składniki biblioteki. Jak się do tego zabrać? Moglibyśmy najpierw pomyśleć o podziale książek ze względu na rozmaite kategorie tematyczne: historia, nauki ścisłe, biografie itp. A może posortowalibyśmy je wedle rozmiaru: grube, cienkie, duże, małe. Rozważywszy wiele podobnych sposobów klasyfikacji, doszlibyśmy do wniosku, że książki są złożonymi obiektami i że łatwo można dokonać ich dalszego podziału. Zaglądamy więc do środka książki. Szybko rezygnujemy z podziału, którego kryterium stanowiłyby rozdziały, ustępy czy zdania, gdyż one same są złożonymi i nieeleganckimi składnikami. Słowa! Przypominamy sobie w tym momencie, że na stole przy wejściu leży gruby katalog zawierający wszystkie słowa występujące w bibliotece słownik. Przestrzegając określonych reguł postępowania, zwanych gramatyką, możemy używać słów ze słownika, by zrekonstruować wszystkie książki znajdujące się w bibliotece. W każdej z nich te same słowa są używane i dopasowywane do siebie na różne sposoby. Ale słów jest tak wiele! Głębszy namysł doprowadziłby nas do liter, bo przecież słowa z nich się składają. No, wreszcie znaleźliśmy! Trzydzieści trzy litery pozwalają na stworzenie dziesiątków tysięcy słów, z których można złożyć miliony miliardy? książek. Musimy teraz wprowadzić dodatkowy zestaw reguł ortografię by ograniczyć ilość możliwych kombinacji liter. Gdyby nie wtrącił się w tym miejscu młodociany krytyk, moglibyśmy nawet próbować przedwcześnie opublikować nasze odkrycie. Młody krytyk powiedziałby, niewątpliwie wielce z siebie zadowolony: Nie potrzebujesz aż tylu liter, dziadku, zero i jeden w zupełności wystarczą . Dziś dzieci są już od kołyski otoczone cyfrowymi zabawkami i algorytmy komputerowe, zamieniające zera i jedynki na litery alfabetu, nie sprawiają im kłopotu. Jeśli jesteś na to za stary, drogi Czytelniku, to być może jesteś dość stary, by pamiętać alfabet Morse'a, złożony z kropek i kresek. Tak czy owak, mamy teraz następujący układ: zera i jedynki albo kropki i kreski wraz ze stosownym kodem, pozwalającym na utworzenie 33 liter, ortografię dla łączenia ich w słowa należące do słownika, gramatykę, by słowa układać w zdania, ustępy, rozdziały i wreszcie książki. A książki składają się na bibliotekę. Jeśli nie ma już powodu poszukiwać głębszej struktury zera i jedynki, to znaczy, że odkryliśmy pierwotne, a-tomowe składniki biblioteki. W tym niedoskonałym porównaniu biblioteka przedstawia Wszechświat: gramatyka, ortografia i algorytm to siły przyrody, a zero i jeden to tak zwane kwarki i leptony, czyli nasi obecni kandydaci do miana demokrytejskich a-tomów. Wszystkie te składniki są, oczywiście, niewidoczne. góra strony poprzedni fragment następny fragment Wiw - strona główna | Astronomia i kosmologia | Biologia | Fizyka | Matematyka | Historia | Kultura antyczna | Literatura | Szkoła-Plastyka | Nowinki | Nowości | Szkoły wyższe | Biblioteka | Wszechświat w obrazkach | Słowniki | Copyright Prószyński i S-ka SA 2000. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.