Właściwa strona - http://www.wiw.pl/nowinki/fizyka/200106/maxwell_01.asp
Wiw Matematyka i przyroda: Astronomia Biologia Fizyka Matematyka Humanistyka: Historia Kultura antyczna Literatura Plastyka Inne: Szkoły wyższe Biblioteka Wszechświat w obrazkach Słowniki Nowinki Nowości Jesteś tutaj: Wirtualny Wszechświat Fizyka Nowinki fizyczne Jesteś tutaj JAMES CLERK MAXWELL Władysław Natanson Najświeższe nowinki Błyskotliwy Szkot 13 czerwca 2001 r. minęło 170 lat od urodzin jednego z najwybitniejszych fizyków wszech czasów - Jamesa Clerka Maxwell. Choć pierwszym skojarzeniem, jakie nam się nasuwa, gdy słyszymy nazwisko wielkiego Szkota, jest termin "równania Maxwella", prace Jamesa Clerka świadczą o jego wszechstronności i rozległości zainteresowań. Tybetańskie łowy na promienie kosmiczne W czerwcu 2001 r. uruchomiony zostanie największy z ziemskich detektorów promieni kosmicznych - ARGO-YBJ - usytuowany w tybetańskiej dolinie 90 kilometrów na północ od chińskiej Lhasy. Fizyczne portale, wędrujące abstrakty Podobno Internet zawdzięcza swe powstanie fizykom. Wszystkie nowinki Powrót Fizyka - strona główna Nowinki Wirtualnego Wszechświata Szukacz Przeszukaj za pomocą Szukacza: witrynę Fizyka cały Wirtualny Wszechświat Przeszukaj inne witryny wydawnictwa Prószyński i S-ka Jak zadawać pytania? Zespół Osoby, które przygotowały dla Ciebie witrynę Nowinki [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] Władysław Natanson JAMES CLERK MAXWELL Z "Widnokręgu nauki", Lwów-Warszawa 1934 I Rodzinne dzieje Clerków z Penicuik, w Midlothian, możemy śledzić wręcz nieomal do szesnastego stulecia. Pierwszy baronet w wieku XVII odznaczył się w życiu politycznym ojczyzny; jego syn, sir John Clerk, powołany w r. 1707 na lorda Szkockiej Szachownicy, pracował długo i pożytecznie w wysokich urzędach. Kiedy Jerzy, młodszy syn dygnitarza, poślubił pannę Dorotę Maxwell, dziedziczkę posiadłości Middlebie w Kirkucdbrightshire, weszło w zwyczaj w rodzinie, że właściciel tej ziemi łączył dwa dawne miana w nowym nazwisku. Mr George Clerk Maxwell, jak pisał się zatem, odziedziczył wkrótce godność baroneta oraz dobra Penicuik po starszym swym bracie; ale wplątawszy się lekkomyślnie w spekulacje górnicze, postradał znaczną część rodowitej dziedziny i część rodowitej dziedziny i osobistego majątku. Wnuk Jerzego, mr John Clerk Maxwell, właściciel pozostałych z Middlebie resztek, adwokat przy trybunałach edynburskich, nie obdarzony bynajmniej liczną klientelą ani też zamiłowaniem do prawniczego zawodu, pojął za żonę, w r. 1826, miss Frances Cay, córkę sędziego-admirała Szkocji, dzielną i rozumną niewiastę, która potrafiła kierować kochającym małżonkiem i wdzięcznym jej domem. W pięć lat po ślubie, dnia 13 czerwca 1831 roku, urodził się państwu Clerk Maxwell syn James, drugie i ostatnie ich dziecko. Lecz jeszcze przed przyjściem na świat tego potomka państwo Johnowie, nabywszy w sąsiedztwie Middlebie niewielką posiadłość Glenlair, postanowili wyprowadzić się z miasta; z kamienistego pustkowia wytrwałą ich pracą wyrosła miła siedziba, powstało gniazdo rodzinne, pełne wspomnień dla syna i uroku przywiązań. Glenlair jest położone na zachodnim brzegu rzeki Urr albo Orr, o siedem mil angielskich od Castle Douglas, u stóp urwisk lesistych i zasłanych mchem skalnych załamań. Kraj to malowniczy, ów Galloway w Szkocji, kraj surowy i twardy, z groźnych widoków słynący; jak powszechnie wiadomo, zaraz po stworzeniu świata wylądowały tam diabły, niosąc duże kosze, niby rybackie, wyrobione z łoziny. Kraj to jest dziwny i tęskny milczeniem dni sinych, dni sennych, nocy pieszczotliwie zdradzieckich; kraj smutny pustką rozstajów, trzęsawisk, zwalizną cudacznych łomów i głazów strzaskanych. Mieszkańcy są, jak ich ziemia, twardzi, nieustępliwi, uparci; żyją pracowicie, ubogo, oszczędnie; obcym nieufni, są małomówni, mrukliwi; porozumiewają się między sobą krótkimi, urywanymi zdaniami, w szczeciniastym dialekcie, pełnym nazw, wołań i przezwisk iście pogańskich. Dom państwa Clerk Maxwell był szczupły, zbudowany z szarego, wnet ciemniejącego kamienia; otaczał go mały ogród z sadem warzywnym, pielęgnowanym starannie; tuż zaraz wznosiły się skromne zabudowania folwarczne. Życie w Glenlair płynęło spokojnie. Droga do Edynburga wydawała się daleka i trudna; z rzadka udawano się w podróż, w okolicznościach poważnych. Powozów nie widywano w Kirkcudbrightshire; angielska potrzeba komfortu byłaby tam wywołała tylko zgorszenie. Jeżdżono lekką bryczuszką, wysoko na dwóch kołach wiszącą; w niedzielę na nabożeństwo szkocki laird wybierał się konno do parafialnego kościoła. Kościół ten stoi jeszcze dziś w Parton, opodal romantycznego Loch Ken; zadumany jest i spokojny ów nieduży kościółek, przyciśnięty potulnie do mrocznej wieży zębatej, która pełni straż baczną; dokoła drzewa stare, zmęczone, z którymi wiatr igra. Trzyletni chłopczyna, z buzią pucołowatą i noskiem leciutko zadartym, przyjeżdżał do Parton w objęciach ojca, uradowany, szczęśliwy; po upływie kilkudziesięciu lat wrócił tu twórca, nieporównany myśliciel, przywódca ludzkiej nauki; powrócił, ażeby wypocząć w cieniu tych smutnych lip, pod oną czujną basztą obronną, w łagodnym poplusku jeziora, w żałosnym jęku wichrów północnych. James Clerk Maxwell pochowany jest w Parton. [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] [ góra strony ] Wiw - strona główna | Astronomia i kosmologia | Biologia | Fizyka | Matematyka | Historia | Kultura antyczna | Literatura | Szkoła-Plastyka | Nowinki | Nowości | Szkoły wyższe | Biblioteka | Wszechświat w obrazkach | Słowniki | Copyright Prószyński i S-ka SA 2000. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.