Fizyka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Fizyka > Wielkie wykłady - Boska cząstka 
  Indeks
Wielkie wykłady
Dramatis personae
Niewidoczna piłka
nożna

Pierwszy fizyk cząstek
Późną nocą
z Ledermanem

Patrząc w kalejdoskop
Interludium A:
Opowieść o dwóch
miastach

Poszukiwania atomu:
mechanicy

Dalsze poszukiwania
atomu: chemicy
i elektrycy

Nagi atom
Interludium B:
Tańczący mistrzowie
wiedzy tajemnej

Akceleratory: one
rozkwaszają atomy,
nieprawdaż?

Interludium C:
Jak w ciągu weekendu
złamaliśmy parzystość
i odkryliśmy Boga

A–tom!
I wreszcie boska
cząstka

Mikroprzestrzeń,
makroprzestrzeń
i czas przed
początkiem czasu

  Źródło
Leon Lederman,
Dick Teresi

BOSKA CZĄSTKA
Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?

Przełożyła Elżbieta
Kołodziej-Józefowicz


  Patrząc w kalejdoskop
 
Patrząc w kalejdoskop
 
L
osy atomizmu przechodziły wiele wzlotów i  upadków, wiele okresów przyspieszonego rozwoju i  stagnacji, zanim osiągnęliśmy model standardowy. Zaczęło się od Talesa mówiącego, że wszystko jest wodą (liczba atomów: 1). Empedokles wymyślił powietrze, ziemię, ogień i  wodę (liczba: 4). Atomy Demokryta miały wiele różnych kształtów, ale w  istocie były jednorodne (liczba: ?). Potem nastąpiła długa przerwa w  rozwoju tej idei, choć atomy pozostawały pojęciem filozoficznym i  jako takie omawiane były przez Lukrecjusza, Isaaca Newtona, Rudjera Josipa Bošcovića i  wielu innych.
       Wreszcie, w  roku 1803 atomy zostały zredukowane przez Johna Daltona do poziomu obiektów podlegających badaniom eksperymentalnym. Potem, nie wymykając się już z  dłoni chemików, liczba atomów rosła: było ich 20, 48, a  na początku XX wieku już 92. Wkrótce chemicy jądrowi zaczęli produkować nowe atomy (liczba: 111 i  wciąż rośnie). Lord Rutherford wykonał ogromny krok w  kierunku prostoty, gdy odkrył (około roku 1910), że atom Daltona wcale nie jest niepodzielny i  że składa się z  jądra i  elektronów (liczba: 2). Ach tak, przecież był jeszcze foton (liczba: 3). W  roku 1930 okazało się, że jądro zbudowane jest z  neutronów i  protonów (liczba: 4). Dziś mamy 6 kwarków, 6 leptonów, 12 bozonów przenoszących oddziaływania i   jeśli już ktoś się tego złośliwie domaga – można też doliczyć antycząstki i  wszystkie kolory, jako że kwarki występują w  trzech odcieniach (liczba: 60). Ale kto by to liczył?
       Historia podpowiada, że może znajdziemy jakieś inne obiekty, nazwijmy je pre-kwarkami, i  w  ten sposób całkowita liczba cząstek materii znowu ulegnie zredukowaniu. Ale historia nie zawsze ma rację. Nowsze ujęcie mówi, że obserwujemy materię jakby przez zaciemnioną szybę, że nadmierne rozmnażanie się a-tomów w  modelu standardowym jest konsekwencją naszego sposobu patrzenia. Dziecięca zabawka – kalejdoskop – ukazuje śliczne wzory, ponieważ lusterka są w  nim tak ustawione, by prosty wzór uczynić złożonym. Niektóre układy gwiazd wydają się wytworem soczewki grawitacyjnej. Według przyjmowanej dziś tezy, bozon Higgsa, Boska Cząstka, może pozwolić zrozumieć mechanizm, który sprawia, że prosty świat pierwotnej symetrii ukrywa się za coraz bardziej skomplikowanym modelem standardowym.
       W  ten sposób powróciliśmy do starej debaty filozoficznej: Czy Wszechświat jest rzeczywisty? A  jeśli tak, to czy możemy go poznać? Teoretycy zazwyczaj nie zmagają się z  tym problemem. Po prostu przyjmują obiektywnie istniejącą rzeczywistość jako taką – podobnie jak Demokryt – i  zabierają się do obliczeń. (Rozsądny wybór, jeśli mają dojść do czegokolwiek dysponując tylko ołówkiem i  kartką). Ale eksperymentator, udręczony zawodnością instrumentów i  zmysłów, oblewa się zimnym potem na myśl o  mierzeniu rzeczywistości, która często okazuje się bardzo śliska, gdy się do niej człowiek zabiera z  linijką. Czasem liczby otrzymywane w  wyniku eksperymentu są tak dziwne, źe fizykowi włosy stają dęba.
       Weźmy problem masy. Dane, które zgromadziliśmy na temat mas kwarków i  cząstek W  i  Z  są zupełnie zaskakujące. Leptony – elektron, mion i  taon – okazały się cząstkami pod każdym względem identycznymi, wyjąwszy masę. Czy masa jest czymś rzeczywistym? A  może jest iluzją, złudzeniem, kosmicznym artefaktem? Wedle opinii pojawiającej się to tu, to tam w  latach osiemdziesiątych i  dziewięćdziesiątych, coś wypełnia przestrzeń i  nadaje a-tomom iluzoryczny ciężar. Pewnego dnia to „coś” objawi się naszym instrumentom pod postacią cząstki.
       A  tymczasem nie istnieje nic oprócz atomów i  pustej przestrzeni; wszystko inne jest opinią.
       Słyszę chichot starego Demokryta.
góra strony
poprzedni fragment następny fragment
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach