Fizyka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Fizyka > Wielkie wykłady - Boska cząstka 
  Indeks
Wielkie wykłady
Dramatis personae
Niewidoczna piłka
nożna

Pierwszy fizyk cząstek
Późną nocą
z Ledermanem

Patrząc w kalejdoskop
Interludium A:
Opowieść o dwóch
miastach

Poszukiwania atomu:
mechanicy

Dalsze poszukiwania
atomu: chemicy
i elektrycy

Nagi atom
Interludium B:
Tańczący mistrzowie
wiedzy tajemnej

Akceleratory: one
rozkwaszają atomy,
nieprawdaż?

Interludium C:
Jak w ciągu weekendu
złamaliśmy parzystość
i odkryliśmy Boga

A–tom!
I wreszcie boska
cząstka

Mikroprzestrzeń,
makroprzestrzeń
i czas przed
początkiem czasu

  Źródło
Leon Lederman,
Dick Teresi

BOSKA CZĄSTKA
Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?

Przełożyła Elżbieta
Kołodziej-Józefowicz


  Późną nocą z  Ledermanem, cd.
 
       LEDERMAN:  No, wreszcie dochodzimy do sedna sprawy.
       DEMOKRYT:  Tak sądziłem, że cię to ucieszy. Ciała powstają w  wyniku mieszania tych żywiołów, a  ulegają zagładzie na skutek separacji. Jednak same żywioły – ziemia, powietrze, ogień i  woda – ani nie powstają, ani nie giną; pozostają niezmienne. Oczywiście, nie zgadzam się z  nim w  sprawie tożsamości tych składowych cząstek, ale trzeba przyznać, że dokonał on istotnego przełomu intelektualnego. Jest tylko kilka podstawowych elementów, z  których składa się cały świat. Rzeczy powstają z  tych składników na skutek mieszania się ich na liczne możliwe sposoby. Empedokles twierdzi na przykład, że kości składają się z  dwóch części ziemi, dwóch części wody i  czterech części ognia. Nie pomnę w  tej chwili, jak doszedł do tego przepisu.
       LEDERMAN:  Wypróbowaliśmy ten przepis na wodno-ziemno-ognistą miksturę, ale w  efekcie otrzymaliśmy tylko gorące, bulgoczące błoto.
       DEMOKRYT:  No i  gadaj tu ze „współczesnym”. Nikt tak nie spłyci dyskusji.
       LEDERMAN:  Ale co z  siłami? Wygląda na to, że żaden z  was nie zdawał sobie sprawy z  tego, iż oprócz materii konieczne są też siły.
       DEMOKRYT:  Ja mam pewne wątpliwości, ale Empedokles całkowicie by się z  tobą zgodził. On też uważał, że siły są konieczne, by łączyć żywioły w  różnych ciałach. Zaproponował dwie siły: miłość i  niezgodę. Miłość, by zbliżała, niezgodę, by oddalała. Może to nie jest zupełnie naukowe, ale czyż uczeni w  twojej epoce nie myślą w  podobny sposób o  Wszechświecie? Pewna liczba cząstek i  zestaw sił. Na dodatek wiele z  nich ponazywaliście tak jakoś dziwacznie.
       LEDERMAN:  W  zasadzie, tak. Zbudowaliśmy tak zwany Model Standardowy. Zgodnie z  nim wszystko, co wiemy o  Wszechświecie, można wyjaśnić w  kategoriach oddziaływań między tuzinem cząstek i  czterema siłami.
       DEMOKRYT:  No proszę, poglądy Parmenidesa nie różnią się od waszych tak bardzo, co? On twierdził, że można opisać świat za pomocą czterech cząstek i  dwóch sił. Wy tylko dorzuciliście parę dodatkowych, ale struktura obu modeli jest podobna, czyż nie?
       LEDERMAN:  Oczywiście, ale zupełnie nie zgadzamy się z  treścią jego modelu: ogień, ziemia, niezgoda...
       DEMOKRYT:  No, spodziewam się, że macie się czym wykazać po dwóch tysiącach lat ciężkiej pracy, ale rzeczywiście, ja też nie zgadzam się z  treścią jego teorii.
       LEDERMAN:  Jak  w takim razie wygląda twoja koncepcja?
       DEMOKRYT:  Dochodzimy teraz do sedna sprawy. Prace Parmenidesa i  Empedoklesa przygotowały dla mnie pole. Ja wierzę w  a-tom, czy atom, niepodzielną cząstkę. A-tom jest podstawową cegiełką materii. Cała materia zbudowana jest z  atomów łączących się ze sobą w  najróżniejszych kombinacjach. Są one najmniejszymi obiektami istniejącymi w naszym Wszechświecie.
       LEDERMAN:  W  V  wieku p.n.e. dysponowaliście w  Grecji przyrządami umożliwiającymi znalezienie niewidocznych obiektów?
       DEMOKRYT:  Niezupełnie „znalezienie”.
       LEDERMAN:  A  zatem co?
       DEMOKRYT:  Może „odkrycie” będzie tu lepszym terminem. Odkryłem atomy posługując się Czystym Rozumem.
       LEDERMAN:  Chcesz przez to powiedzieć, że po prostu o  nich myślałeś i  nie zawracałeś sobie głowy żadnymi eksperymentami?
       DEMOKRYT [wskazuje ręką w  stronę odległych rejonów laboratorium]: Są pewne eksperymenty, które można znacznie lepiej przeprowadzić posługując się umysłem, niż największymi i  najbardziej precyzyjnymi urządzeniami.
       LEDERMAN:  Co ci nasunęło ten pomysł? Muszę przyznać, że była to genialna hipoteza, a  przy tym tak bardzo wykraczała poza wszystko, o  czym mówiono wcześniej.
       DEMOKRYT:  Chleb.
       LEDERMAN:  Chleb? Ktoś ci zapłacił, żebyś wymyślił atomy?
       DEMOKRYT:  Nie, nie w  tym sensie mówię o  chlebie. Pamiętaj, że było to na długo przed wynalezieniem dotacji rządowych. Mam na myśli prawdziwy chleb. Pewnego dnia, podczas przedłużającego się postu, przyszedł do mej pracowni ktoś ze świeżym chlebem, prosto z  pieca. Wiedziałem, że to chleb, jeszcze zanim go zobaczyłem. Pomyślałem sobie: „Jakaś niewidoczna istota chleba wyprzedziła go i  dotarła do mego greckiego nosa”. Zacząłem zwracać uwagę na zapachy i  zastanawiałem się nad innymi podróżującymi „istotami rzeczy”. Mała kałuża kurczy się i  w  końcu wysycha. Dlaczego? Jak? Czy niewidoczna istota wody może wyskoczyć z  kałuży i  podróżować tak, jak istota ciepłego chleba? Mnóstwo podobnych rzeczy widzi się dookoła każdego dnia, rozmyśla się o  nich i  rozmawia. Mój przyjaciel Leukippos i  ja spieraliśmy się całymi dniami i  nocami, aż nieraz nasze żony przychodziły po nas ze ścierką w  ręce. W  końcu zgodziliśmy się, że jeśli substancje miałyby być zbudowane z  atomów – cząstek tak małych, że aż niewidocznych – musiałoby ich być stanowczo zbyt wiele rodzajów: atom wody, atom żelaza, atom płatka stokrotki, atom przedniej nogi pszczoły. Byłby to bardzo nieelegancki system. A  potem przyszedł nam do głowy lepszy pomysł. Weźmy tylko kilka rodzajów atomów – na przykład gładkie, chropowate, kuliste, kanciaste. Niech będzie kilka rodzajów takich kształtów i  każdy z  nich niech będzie dostępny w  nieograniczonych ilościach. Teraz wystarczy umieścić je w  pustej przestrzeni. (Trzeba ci było widzieć, ileśmy wypili piwa, zanim zrozumieliśmy pustą przestrzeń. Jak można zdefiniować „zupełne nic”?) I  niech te atomy poruszają się nieustannie we wszystkich kierunkach, od czasu do czasu zderzają się ze sobą, zlepiają i  grupują. Wtedy jeden zbiór atomów składa się na wino, a  inny na szkło, w  którym się je podaje. Podobnie z  serem feta, baklawą i  oliwkami.
       LEDERMAN:  Czy Arystoteles nie twierdził, że takie atomy musiałyby pospadać na siebie nawzajem?
       DEMOKRYT:  To jest już jego sprawa. Widziałeś kiedy drobinki kurzu tańczące w  smudze światła? Kurz porusza się we wszystkich kierunkach, tak samo jak atomy.
       LEDERMAN:  A  jak sobie wyobrażałeś niepodzielność atomów?
       DEMOKRYT:  Wyobraź sobie nóż z  polerowanego brązu. Sługa ostrzył go przez cały dzień; jest już tak ostry, że można nim przeciąć źdźbło trawy trzymane za koniuszek. Teraz zabieram się do dzieła, biorę kawałek sera...
       LEDERMAN:  Feta?
       DEMOKRYT:  Oczywiście. Przecinam go na połowę, potem tę połowę znowu na pół i  znowu, i  znowu, dopóty, dopóki nie otrzymam grudki sera tak małej, że nie mogę jej nawet wziąć do ręki. Teraz wyobrażam sobie, że sam jestem znacznie mniejszy. Grudka sera wydaje się całkiem duża i  mogę ją swobodnie trzymać i  od nowa zacząć kroić moim nożem, znowu starannie naostrzonym. Teraz muszę w  myśli pomniejszyć się do rozmiarów pryszcza na mrówczym nosie. Od nowa biorę się do krojenia. Wiesz, do czego dojdę, jeśli będę ten proces powtarzał dostatecznie długo?
góra strony
poprzedni fragment
  
[1]
  
[2]
  
[3]
  
[4]
  
[5]
  
[6]
  
[7]
  
[8]
  
następny fragment
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach