Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Wieki Ciemne
Religia i mity
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Wieki Ciemne

Gospodarka i stosunki społeczne na początku Wieków Ciemnych
Gospodarcze odrodzenie i zmiany technologiczne
Wartości społeczne greckiej elity
Igrzyska olimpijskie i panhellenizm
Religia i mity


Religia i mity

W całej historii starożytnej Grecji ramy dla wszelkiej społecznej działalności wyznaczała religia. Zawody sportowe, na przykład igrzyska organizowane w Olimpii ku czci Zeusa, odbywały się zawsze jako część obchodów religijnych ku czci poszczególnych bogów. Wojny podejmowano i toczono zgodnie z wolą boskiej opatrzności, której znaki przywódcy polityczni i wojskowi poznawali w czasie składania ofiar ze zwierząt i wróżenia ze zjawisk naturalnych, takich jak na przykład niezwykłe zjawiska atmosferyczne. Składanie ofiar, będące najważniejszym rytuałem greckiej religii, odbywało się na otwartym powietrzu, w obecności tłumu wiernych. Potem następowała wspólna uczta, w czasie której spożywano mięso ofiarowanych zwierząt. Pojęciowa podbudowa religii greckiej zamyka się w mitach (mythos, słowo greckie oznaczające "historię", "opowieść") o bogach i ich związkach z ludźmi. W Wiekach Ciemnych greckie mity uległy silnemu wpływowi mitów bliskowschodnich. Grecy wsłuchiwali się w opowieści kupców pochodzących z tamtych krain, podróżujących w poszukiwaniu złóż metali i rynków zbytu, i przyglądali się wizerunkom mitologicznych postaci umieszczonym na importowanych z Bliskiego Wschodu naczyniach, biżuterii, meblach czy pieczęciach. W VIII wieku p.n.e. Grecy sami zaczęli spisywać własne wersje tych mitów. Pochodzące z tego czasu poetyckie dzieła Hezjoda (nie istniała jeszcze wówczas literatura grecka spisywana prozą) pokazują, jak religijne mity - na równi z przeobrażeniami ekonomicznymi i zmianą systemu społecznych wartości - przyczyniły się do powstania poczucia wspólnoty, które legło u podstaw nowych struktur politycznego życia Greków.

Żyjący w Beocji, w centralnej Grecji, Hezjod wykorzystał mity do wykazania boskiego pochodzenia sprawiedliwości. Jego dość długi poemat zatytułowany Teogonia ("Pochodzenie bogów") opowiada o tym, jak z pierwotnego Chaosu ("pustki", "próżni") narodziła się bogini Gaja ("Ziemia"), matka Uranosa ("Nieba") oraz wiele innych dzieci. Kiedy Uranos zaczął więzić rodzeństwo, Gaja przekonała najgwałtowniejszego spośród swoich męskich potomków, Kronosa, aby wystąpił przeciw bratu, ponieważ "on pierwszy zamyślił rzeczy haniebne".1) Gdy później Kronos zaczął połykać własne dzieci, jego małżonka i syn Zeus obalili go siłą w zemście za jego niegodziwe czyny. Te barwne opowieści, mające źródło w bliskowschodnich mitach, takich jak mezopotamski mit o stworzeniu świata, niosły przesłanie, że życiu, nawet życiu bogów, towarzyszy walka, smutek i przemoc. Jeszcze bardziej znaczące jest to, że według Hezjoda troska o sprawiedliwość stanowiła od samego początku składnik boskiego porządku wszechświata.

W poemacie Prace i dnie Hezjod przedstawia Zeusa jako źródło sprawiedliwości we wszystkich ludzkich sprawach. Wizerunek ten różni się znacznie od portretu Zeusa w poematach homeryckich, w których bóg ten interesuje się przede wszystkim losem swoich ulubionych wojowników. Hezjod ukazuje sprawiedliwość jako boską jakość, która będzie się przejawiać w karaniu złoczyńców. "Syn Kronosa ustanowił bowiem dla ludzi taki porządek: rybom, dzikim zwierzętom i ptakom lotnym kazał pożerać się wzajem, skoro nie ma wśród nich sprawiedliwości, ludziom natomiast dał sprawiedliwość, która jest najlepszą rzeczą".2) w społeczności Wieków Ciemnych, w czasach Hezjoda, wymierzanie sprawiedliwości należało do mężczyzny, posiadającego bezpośrednią władzę nad członkami rodziny i służbą. Ludzie spoza ścisłego kręgu rodziny mogli do niej wejść tylko po uznaniu przywódczej roli głowy rodu. Podporządkowywali się mu, ponieważ, jako mniej więcej równi sobie majątkiem i statusem społecznym, potrzebowali osoby obdarzonej odpowiednim autorytetem, potrafiącej rozstrzygać spory i organizować obronę przeciwko zbrojnym najazdom i innym zagrożeniom. Człowiek taki, którego, używając terminologii antropologicznej, można by określić mianem przywódcy plemiennego, miał dość władzy, by rozstrzygać spory dotyczące majątku i zobowiązań, nadzorował rozdział nagród i kar oraz zazwyczaj przewodził ceremoniom religijnym, mającym zapewnić bezpieczeństwo grupie. Jego władza była jednak ograniczona - nie mógł zmusić do posłuchu opornych, czy wręcz zbuntowanych członków społeczności. Kiedy miały zapaść decyzje dotyczące całej grupy, przywódcy musieli przekonać członków wspólnoty o słuszności zamierzonych działań. Hezjod opisuje sposób, w jaki to czynili. "Rozsądni przywódcy widząc, że lud na zgromadzeniu podejmuje niewłaściwe decyzje, łatwo go przekonują przemawiając łagodnymi słowy".3) Krótko mówiąc, przywódca mógł prowadzić swoich stronników tylko tam, dokąd chcieli za nim podążać, mógł przekonywać ich wyłącznie perswazją, bez możliwości stosowania jakiegokolwiek przymusu.

Przywódcy oczywiście nie unikali wykorzystywania swojej pozycji społecznej do nakłaniania innych, by postępowali wedle ich woli. Wydaje się zupełnie prawdopodobne, że u schyłku Wieków Ciemnych tarcia pomiędzy nimi a ich uboższymi stronnikami stawały się coraz powszechniejsze. Opowieść zaczerpnięta z Iliady stanowi literacką ilustrację zachowań, które mogły wywoływać tego typu konflikty w epoce narodzin polis. Kiedy Agamemnon, arogancki i zarozumiały wódz armii Achajów oblegającej Troję, zebrał wojsko, aby oznajmić o decyzji kontynuowania trwającej już dziesiąty rok wojny, pewien prosty żołnierz, imieniem Tersytes, zabrał głos, występując przeciw dowódcy. Tersytes miał prawo wygłosić swoją opinię dlatego, że pozycja, jaką w wojsku achajskim zajmował Agamemnon, była taka jak status przywódcy wspólnoty w Okresie Ciemnym, co oznaczało, że zdanie każdego mężczyzny musiało być z uwagą wysłuchane na zgromadzeniu. W obecności stronników Agamemnona Tersytes skrytykował wodza za jego nadmierną chciwość. "Ruszmy pospołu do domu w okrętach, a tego zostawmy, aby pod Troją łupami się sycił" 4) - krzyczał Tersytes, zwracając się do swoich towarzyszy. Odyseusz, inny wódz, niezwłocznie wstał, aby wesprzeć Agamemnona, i zwrócił się do Tersytesa w następujący sposób:

    Jeśli na takim bajaniu przydybię ciebie powtórnie,
    Niechże na moich ramionach Odysa głowy nie noszę, [...]
    Jeśli, chwyciwszy cię, miłej nie zedrę z ciebie odzieży, [...]
    A gdy zapłaczesz - przepędzę ciebie do lotnych okrętów,
    Precz od radzących, smagając plagami cię haniebnymi.

Po tej przemowie Odyseusz

    [...] berłem potężnie go w grzbiet i w ramię
    Grzmotnął. Tersytes się skręcił i z oczu mu łzy wytrysnęły.
    Pręga krwawiąca na grzbiecie od razu mu wystąpiła
    Berłem złocistym zadana.5)

Zebrani żołnierze akceptują niesprawiedliwy sposób, w jaki Odyseusz potraktował Tersytesa, który scharakteryzowany został jako nieciekawe indywiduum.6) w rzeczywistości taka bierna postawa zgromadzonych mężów musiała ulegać zmianie w trakcie formowania się polis jako instytucji politycznej, w której uczestniczyli wszyscy wolni mężczyźni. Zwyczajni ludzie domagali się przyzwoitego traktowania ze strony członków elity zgodnie z obowiązującą zasadą sprawiedliwości, nawet jeśli członkowie elity zachowali swoją dominującą pozycję, oni sami zaś byli w czasie wojny podporządkowani wywodzącym się z elity wodzom, a podczas pokoju posiadali niższy status społeczny.

Hezjod ujawnia, że w VIII wieku p.n.e. pomiędzy przywódcami polis a ludnością wiejską (wolnymi posiadaczami ziemi, którzy mogli mieć jednego lub dwóch niewolników, woły do obrabiania pól i inny majątek ruchomy pewnej wartości) narastało napięcie spowodowane niezadowoleniem rolników ze stosowania zasad sprawiedliwości w codziennym życiu. Posiadanie gospodarstw wiejskich uczyniło z uprawiających ziemię najbardziej wpływową, a jednocześnie silnie zróżnicowaną majątkowo grupę. To z niej właśnie wywodzili się stronnicy arystokratycznych greckich przywódców schyłku Wieków Ciemnych. Hezjod, przyjmując punkt widzenia rolnika uprawiającego niewielkie gospodarstwo, wskazuje, że boskie pochodzenie sprawiedliwości powinno stanowić ostrzeżenie dla "królów-darożerców", rozstrzygających spory pomiędzy swoimi stronnikami a sąsiadami za pomocą "krzywych wyroków".7) Poczucie krzywdy, jakie mieli wolni rolnicy z powodu niesprawiedliwego ich traktowania przy rozstrzyganiu sporów, stało się jeszcze jednym czynnikiem stymulującym stopniowy rozwój nowych instytucji życia politycznego, instytucji miasta-państwa, czyli - jak mówili Grecy - polis.


1) Teogonia, 166.
2) Prace i dnie 276-280. Przeł. Benedetto Bravo, Adam ¸ukaszewicz, Krystyna Stebnicka i Marek Węcowski.
3) Teogonia, 89-90.
4) Iliada II, 236-237. Przeł. Kazimiera Jeżewska.
5) Iliada II, 258-268. Przeł. Kazimiera Jeżewska.
6) Samo imię Tersytes oznacza "śmiały", "bezczelny" (przyp. tłum.).
7) Prace i dnie 263-264.


 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach