Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Oligarchia, tyrania i demokracja
Sąsiedzi Sparty i jej niewolnicy
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Oligarchia, tyrania i demokracja

Wczesna Sparta
Sąsiedzi Sparty i jej niewolnicy
Życie Spartiatów
Powstanie tyranii
Rozwój polityczny Aten
Reformy Solona
Od tyranii do demokratycznej przebudowy
Nowa literatura i nowe myślenie


Sąsiedzi Sparty i jej niewolnicy

Specyfika spartańskich obyczajów wynikała z konieczności życia pośród ludzi, których Spartanie zbrojnie podbili, zamienili w niewolników i gospodarczo wykorzystywali, a którzy Spartan zawsze znacznie przewyższali liczebnością. Dla utrzymania zwierzchności nad podbitymi sąsiadami, z których pracy Spartanie czerpali środki dla swojej egzystencji, lakońscy mężczyźni-obywatele musieli przedzierzgnąć się w społeczność żołnierzy zawsze gotowych do walki. Osiągnęli ten cel, gruntownie przebudowując tradycyjne więzy rodzinne, czego można było dokonać dzięki ścisłemu przywiązaniu do praw i zwyczajów regulujących niemal każdy aspekt życia. Poprzez stałe, codzienne przestrzeganie ściśle określonego kodeksu wartości Spartanie zapewnili sobie przeżycie wśród wrogów, których sami stworzyli, poddając swojemu panowaniu sąsiadów. Ten specyficzny kodeks, wedle którego wojenna odwaga stanowiła najwyższą cnotę mężczyzny, znalazł odzwierciedlenie w twórczości żyjącego w VII wieku p.n.e. poety Tyrtajosa. Jego wiersze, pełne mitologicznych odwołań, są przykładem kunsztu poezji powstającej w Sparcie epoki archaicznej, zanim jeszcze zmilitaryzowana spartańska cywilizacja zaczęła wykluczać tego rodzaju poetyckie dokonania. Tyrtajos powiada tak:

    Z takim człowiekiem nie będę się liczył, ni o nim wspominał,
    Który słynie z szybkości nóg, lub z biegłości w zapasach,
    Choćby on siłą i wzrostem Cyklopom nawet był równy,
    Albo szybszy był w biegu niźli tracki Boreasz,
    Choćby nad Titonosa urodę wdzięczniejszym się zdawał,
    Więcej też bogactw posiadał niźli Kinyras lub Midas,
    Choćby był bardziej królewski niż Pelops, potomek Tantala,
    Albo uroczy by posiadł głos samego Adrasta,
    Choćby też wszelką sławą się cieszył - prócz sławy wojennej.
    1)

Niektórzy z podbitych mieszkańców Lakonii nadal żyli w samorządnych wspólnotach. Nazywani dosłownie "tymi, którzy żyją dookoła" (perioikoi) - co można też tłumaczyć terminem "sąsiedzi" - zobowiązani byli do służby w spartańskiej armii i płacenia podatków, ale nie posiadali praw obywatelskich. Zapewne jednak dlatego, że zachowali osobistą wolność i własność, periojkowie prawie nigdy nie podnieśli buntu przeciw władzy Spartan. Dalece odmienny był los podbitej ludności - helotów (po grecku heilotes to tyle, co "jeniec"). Żyjący w kilkaset lat później starożytny historyk określał helotów jako "ludzi pomiędzy niewolnikami a wolnymi" 2), ponieważ nie stanowili oni prywatnej własności poszczególnych Spartan, lecz byli raczej niewolnikami należącymi do całej wspólnoty, która też mogła ich wyzwolić. Helotom zezwalano na zakładanie rodzin, ponieważ oczekiwano od nich, że będą płodzić dzieci i w ten sposób utrzymają liczebność populacji. Heloci pracowali jako niewolnicy na roli lub w domu, dzięki czemu spartańscy obywatele nie musieli wykonywać tego typu zajęć. Spartanie nosili długie włosy, aby okazać w ten sposób, że są "dżentelmenami", a nie ludźmi trudniącymi się pracą fizyczną, którym długie włosy utrudniałyby ją.

Kiedy zasoby ziemi uprawnej w Lakonii okazały się zbyt skąpe, by wyżywić całą obywatelską część populacji Sparty, Spartanie zaatakowali swoich sąsiadów, żyjących w południowo-zachodniej części Peloponezu Messeńczyków. W trakcie dwóch kolejnych wojen messeńskich (pierwsza toczyła się w latach około 730-710 p.n.e., druga około 640-630 p.n.e.) armia spartańska podbiła całą Messenię, zajmującą mniej więcej czterdzieści procent powierzchni Peloponezu. Dziesiątki tysięcy Messeńczyków stały się helotami. Heloci zaczęli teraz dominować liczebnie w państwie spartańskim, w którym żyło w tym czasie nie więcej niż osiem-dziesięć tysięcy pełnoprawnych obywateli. Okrutny los, jaki spotkał Messeńczyków, przedstawiony został w legendzie o królu Aristodemosie. Messeńczycy opowiadali, że Aristodemos, pragnąc, by podziemni bogowie wspomogli go w walce ze Spartanami, złożył im w ofierze swoją ukochaną córkę. Kiedy opór Messeńczyków ostatecznie się załamał, zdesperowany Aristodemos popełnił samobójstwo na grobie córki. Pozbawieni swojego państwa, a nawet osobistej wolności messeńscy heloci od tej pory czekali tylko na okazję, by wzniecić bunt przeciw spartańskim panom.

Helotom wolno było posiadać pewien skromny majątek osobisty; mogli też - jak większość greckich niewolników - praktykować swoją religię. W życiu publicznym jednak heloci byli nieustannie narażeni na usankcjonowaną prawem przemoc. Każdego roku eforowie formalnie ogłaszali stan wojny pomiędzy Spartą a helotami, co pozwalało każdemu obywatelowi zabić helotę bez konsekwencji natury prawnej oraz bez obawy, że zostanie ukarany przez bogów. Poprzez częste fizyczne znęcanie się nad helotami, przymuszanie ich do upijania się w miejscach publicznych (co miało stanowić poglądową lekcję dla dorastających Spartan) i noszenia nakryć głowy wykonanych z psiej skóry, wreszcie poprzez traktowanie ich z pogardą Spartanie konsekwentnie podkreślali ich odrębność. W ten sposób wznieśli wyraźną barierę pomiędzy sobą a helotami, co miało usprawiedliwiać okrutne traktowanie tych poddanych.

Heloci byli dla Spartan cenni z powodu wykonywanej przez siebie pracy. Lakońscy i messeńscy heloci, na zawsze przywiązani do ziemi, uprawiali działki należące do Spartiatów. Niektórzy pracowali w domach jako służący. W V wieku p.n.e. zdarzało się, że w czasie wojny heloci towarzyszyli spartańskim hoplitom, dźwigając ich ciężki ekwipunek. W chwilach zagrożenia Spartanie mogli nawet helotów uzbroić i wykorzystać jako żołnierzy, obiecując im, że jeśli będą dzielnie walczyć, uzyskają wolność. Ci nieliczni heloci, którzy w ten sposób opuścili stan ludzi niewolnych, stawali się neodamodeis, ludźmi mającymi mniejsze prawa niż pełnoprawni obywatele; żyli w stanie społecznego i politycznego zapomnienia, tworząc grupę społeczną, o której wiemy niewiele. Większość helotów nie miała jednak żadnej nadziei na wyzwolenie, a nienawiść do ciemiężycieli niekiedy przywodziła ich do buntu. Historyk Ksenofont, który dobrze znał Spartę, tak opisał uczucia zbuntowanych przeciw Spartanom helotów: "Gdziekolwiek bowiem zacznie się wśród nich rozmowa o Spartiatach, nikt nie jest w stanie ukryć, że chętnie jadłby ich nawet na surowo".3)

To właśnie praca tej wrogiej ludności Lakonii i Messenii, zmuszonej do uprawy ziemi i wytwarzania żywności na potrzeby Spartan, pozwoliła spartańskim mężczyznom poświęcić się całkowicie rzemiosłu wojennemu; całodniowe ćwiczenia miały na celu wyszkolenie hoplitów zdolnych do obrony państwa przed wrogiem zewnętrznym i tłumienia buntów, szczególnie w Messenii. Wedle słów Tyrtajosa heloci pracowali

    Tak jak osły, co z trudem ciężar ogromny dźwigają,
    Kiedy to pańskim rozkazem, bolesnym, zmuszani przynoszą
    Wszystkich plonów, co ziemia orna wydaje, połowę.
    4)

Na tę przymusową daninę w wysokości połowy plonów, zbieranych przez helotów na ziemi stanowiącej własność rodziny Spartiatów, składało się zazwyczaj siedemdziesiąt miar jęczmienia oddawanych każdego roku właścicielowi, dwadzieścia miar jęczmienia dla jego żony oraz odpowiednia ilość owoców i innych produktów. Taka ilość żywności wystarczała dla utrzymania sześciu-siedmiu osób. Przeciwstawiając wolność, jaką cieszyli się obywatele, losowi helotów, Ateńczyk Kritiasz stwierdzał: "W Lakonii (żyją) ci najbardziej wolni (spośród wszystkich Greków), a także ci najbardziej zniewoleni".5)


1) West, nr 12. Przeł. Włodzimierz Appel.
2) Polluks, Onomastikon III, 83.
3) Historia grecka III 3, 6. Przeł. Witold Klinger.
4) West, nr 6. Przeł. Włodzimierz Appel.
5) H. Diels, W. Kranz, Die Fragmente der Vorsokratiker, 81 B 37.

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach