Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Od wojen perskich do imperium ateńskiego
Inwazja perska
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Od wojen perskich do imperium ateńskiego

Konflikt między nierównymi przeciwnikami
Wybuch konfliktu
Inwazja perska
Powstanie imperium ateńskiego
Demokratyczne reformy ateńskiego wymiaru sprawiedliwości
Ateny pod przywództwem Peryklesa
Rozkwit Aten
Rzeźba grecka epoki archaicznej i klasycznej


Inwazja perska

Owa świeżo nabyta pewność siebie bez wątpienia pomogła mieszkańcom Aten przyłączyć się do oporu wobec zakrojonej na ogromną skalę perskiej inwazji, która spadła na Grecję w roku 480 p.n.e. Miał to być odwet za klęskę pod Maratonem. Zbyt wiele czasu zajęło jednak Dariuszowi ściąganie sił z rozległego królestwa; w trakcie tych przygotowań król zmarł. Tak więc to jego syn i następca Kserkses (panował w latach 486-465 p.n.e.) poprowadził potężną armię lądową i wielką flotę przeciwko Grekom zamieszkującym półwysep. Armia Kserksesa była tak ogromna, że - jak później utrzymywali Grecy - aby przekroczyć Hellespont, wąską cieśninę oddzielającą Anatolię od Europy, musiała przez siedem dni i siedem nocy maszerować przez most utworzony z powiązanych burtami statków i łodzi. Kserkses spodziewał się, że greckie państwa po prostu poddadzą się bez walki, kiedy tylko uświadomią sobie ogrom jego armii. Poleis w północnej i środkowej Grecji rzeczywiście tak uczyniły, co było zupełnie zrozumiałe, zważywszy ich położenie bezpośrednio na drodze najeźdźców i niewielką liczbę zamieszkującej je ludności; w tej sytuacji trudno było mieć nadzieję na skuteczną obronę. Najważniejsza polis Beocji, leżące niespełna siedemdziesiąt kilometrów na północ od Aten Teby, także wsparła perską inwazję, prawdopodobnie licząc na to, że po spodziewanym triumfie Persów uzyska przewagę nad Atenami. Wzajemna wrogość w stosunkach pomiędzy Atenami a Tebami trwała od roku 519 p.n.e., kiedy to Plateje z pomocą Ateńczyków wyzwoliły się spod tebańskiej dominacji.

Jednakże trzydzieści jeden poleis, w większości leżących w południowej części Grecji, utworzyło koalicję mającą walczyć z Persami. Na przywódcę wybrano Spartę, ponieważ polis Lacedemończyków mogła wystawić największą w Grecji armię hoplitów. Koalicja zamierzała zwrócić się o pomoc do Gelona, tyrana Syrakuz, najpotężniejszej podówczas greckiej polis na Sycylii. Projekt ten jednak upadł, kiedy w zamian za pomoc Gelon zażądał naczelnego dowództwa nad sprzymierzonymi siłami greckimi, co stanowiło cenę, której nie chcieli płacić ani Spartanie, ani Ateńczycy. Gelon był zresztą zaangażowany w walkę z Kartaginą, potężnym fenickim miastem na północnym wybrzeżu Afryki, posiadającym duże posiadłości także na Sycylii. W roku 480 p.n.e. W bitwie pod Himerą (na północnym wybrzeżu wyspy) Gelon pokonał duże siły kartagińskie. Nie jest wykluczone, że kartagińska wyprawa przeciwko Syrakuzom i perska inwazja Grecji były skoordynowanymi działaniami, mającymi wciągnąć Greków w walkę na dwóch frontach, na wschodzie i na zachodzie.

Ateny u schyłku V wieku p.n.e. Kliknij, aby powiększyć mapę...
Ateny u schyłku V wieku p.n.e.
Kliknij, aby powiększyć mapę...

Spartanie wykazali się męstwem, gdy trzystu spartańskich hoplitów Leonidasa razem z siłami sojuszniczymi przez wiele dni powstrzymywało ogromną armię Kserksesa w wąskim przesmyku Termopile (dosłownie: "Gorące wrota") na wschodnim wybrzeżu. Kserkses niebywale się zdziwił, że tak niewielki oddział natychmiast nie ustąpił pola, kiedy stanęła naprzeciw niego cała perska potęga. Spartanie wcale nie wydawali się przestraszeni. Jeden z wywiadowców Kserksesa, wysłany do przesmyku dla zbadania sytuacji, powróciwszy relacjonował, że Spartanie stoją przed linią umocnień i niespiesznie zajmują się układaniem swoich długich włosów. Persowie byli zdumieni, lecz spartańscy hoplici rzeczywiście mieli w zwyczaju staranne układanie włosów przed bitwą, a cały ten zabieg traktowali z wielką powagą. Uwieńczeniem prowokującego zachowania Spartan była słynna odpowiedź pewnego hoplity na uwagę, że perskich łuczników jest tak wielu, iż wypuszczone przez nich strzały zaciemnią niebo podczas boju. "To bardzo dobra wiadomość - odrzekł Spartanin. - Będziemy zatem walczyć w cieniu".1) Termopilski przesmyk był tak wąski, że Persowie nie mogli wykorzystać ogromnej przewagi liczebnej i zgnieść obrońców, którzy poza wszystkim byli lepiej wyszkoleni w walce wręcz. Dopiero gdy pewien Grek, w nadziei uzyskania nagrody od perskiego króla, wyjawił Persom zapomnianą ścieżkę okrążającą przesmyk, armia Kserksesa pokonała Spartan, atakując ich z dwóch stron, od frontu i od tyłu jednocześnie. Po tym zwycięstwie armia perska kontynuowała marsz na południe, w głąb ziem greckich.

Teraz odwagą wykazali się Ateńczycy. Kiedy Kserkses wraz z armią wkroczył do Attyki, woleli opuścić swoje miasto i wydać je na pastwę nieprzyjacielskich wojsk, niż skapitulować przed Persami. Kobiety, dzieci i pozostali niezdolni do walki mieszkańcy Aten zabrali wszystko, co się dało, i ewakuowali się na północno-wschodnie wybrzeże Peloponezu. Przebiegły ateński wódz Temistokles (około 528-462 p.n.e.) uciekając się do podstępu, zmusił pozostałych mniej walecznych wodzów greckich do stawienia czoła potężnej flocie perskiej w wąskiej cieśninie pomiędzy wyspą Salaminą a zachodnim brzegiem Attyki. Już wówczas w połączonej greckiej flocie najwięcej okrętów pochodziło z Aten. Było to skutkiem podjętej przez zgromadzenie decyzji, która dotyczyła finansowania budowy nowych okrętów wojennych po odkryciu w Attyce w 483 roku p.n.e. bogatych złóż srebra. Zyski z kopalń zasilały kasę państwa i za namową Temistoklesa zgromadzenie postanowiło wykorzystać ten niespodziewany dar natury na budowę floty, odrzucając wniosek o rozdzielenie pieniędzy pomiędzy wszystkich obywateli. Podobnie jak w Termopilach, w trakcie bitwy pod Salaminą Grecy potrafili znakomicie wyzyskać warunki naturalne. Wąskość cieśniny uniemożliwiła Persom jednoczesne wykorzystanie wszystkich sił oraz zminimalizowała przewagę wynikającą z większej zwrotności okrętów Kserksesa. Za to masywniejsze jednostki greckie mogły użyć swoich podwodnych taranów dla zatopienia okrętów perskich charakteryzujących się słabszą konstrukcją. Kiedy Kserkses spostrzegł, że najwięcej energii spośród jego dowódców przejawia jedyna pośród nich kobieta, Artemizja, władczyni Karii (dzisiejszy południowo-zachodni skrawek Turcji), miał zauważyć: "Mężowie stali się u mnie kobietami, a kobiety mężami".2)

Zwycięstwo Greków w bitwie pod Salaminą (480 p.n.e.) skłoniło Kserksesa do podjęcia decyzji o powrocie do Persji. Pozostawił jednak na ziemiach greckich wielką armię lądową, której dowódcą mianował swojego najlepszego wodza, Mardoniosa. Złożył także propozycję Atenom: jeśli skapitulują, miasto ocaleje i z nadania perskiego króla uzyska hegemonię w Grecji. Zgromadzenie tę propozycję odrzuciło, ludność jeszcze raz opuściła miasto i Persowie pod wodzą Mardoniosa spustoszyli je po raz drugi. We wrześniu 479 roku p.n.e. grecka piechota, na której czele stali Spartanie dowodzeni przez królewskiego syna Pauzaniasza (około 520-470 p.n.e.), pokonała Persów w bitwie pod Platejami w Beocji; w tym samym miesiącu grecka flota pokonała perską u przylądka Mykale w Jonii. W ten sposób koalicja greckich poleis dokonała rzeczy zdumiewającej - obroniła ojczyznę przed największą potęgą ówczesnego świata.

Grecy dysponowali lepszym uzbrojeniem i w sposób znakomity wykorzystywali warunki naturalne, dzięki czemu potrafili zniwelować ogromną przewagę liczebną Persów - tak na płaszczyźnie militarnej należy tłumaczyć ich zwycięstwa. Co jednak przede wszystkim zasługuje na uwagę przy analizie tego fragmentu greckich dziejów, to sama decyzja trzydziestu jeden poleis o podjęciu walki i wysłaniu obywatelskich armii przeciwko potężnemu najeźdźcy. Greckie państwa mogły przecież się poddać i uznać perskie zwierzchnictwo. Nie uczyniły tego, a greccy obywatele-hoplici wybrali wspólną walkę z wrogiem, którego przewaga dla nikogo nie ulegała wątpliwości. Wsparciem dla walczących była postawa tych, którzy nie brali bezpośredniego udziału w walce. I tak na przykład mieszkanki Koryntu organizowały publiczne modły do Afrodyty w intencji sprawy wszystkich Greków. W skład greckich sił zbrojnych wchodzili nie tylko najbogatsi obywatele walczący jako hoplici, lecz także tysiące ludzi biednych, służących jako wioślarze na okrętach. Jednym słowem społeczne i ekonomiczne podziały wewnątrz greckiej społeczności utraciły w czasie wojny z Persami swoje znaczenie. Decyzja Greków o podjęciu walki jest świadectwem odwagi i głębokiego przywiązania do ideału politycznej wolności - ideału, który narodził się jeszcze w epoce archaicznej.


1) Herodot, Dzieje VII, 226.
2) Herodot, Dzieje VIII, 88. Przeł. Seweryn Hammer.

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach