Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Od wojen perskich do imperium ateńskiego
Powstanie imperium ateńskiego
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Od wojen perskich do imperium ateńskiego

Konflikt między nierównymi przeciwnikami
Wybuch konfliktu
Inwazja perska
Powstanie imperium ateńskiego
Demokratyczne reformy ateńskiego wymiaru sprawiedliwości
Ateny pod przywództwem Peryklesa
Rozkwit Aten
Rzeźba grecka epoki archaicznej i klasycznej


Powstanie imperium ateńskiego

W czasie wspólnej walki przeciw Persom sprzymierzone poleis współpracowały ze sobą, co w starożytnych dziejach Greków nie zdarzało się nazbyt często. Dwie najpotężniejsze poleis, Ateny i Sparta, potrafiły zapomnieć o wzajemnej nieufności, która narodziła się w czasach reformowania ateńskiego państwa przez Klejstenesa i wspólnie przewodziły połączonym siłom zbrojnym sprzymierzonych. Próba podtrzymania tej współpracy po odparciu perskiego najazdu skończyła się jednak niepowodzeniem, i to pomimo wysiłków tej części Ateńczyków, którzy zachowywali życzliwość dla Sparty i wierzyli, że oba państwa mogą być partnerami, a nie rywalami. Na gruzach porozumienia spartańsko- -ateńskiego narodził się tak zwany Związek Ateński. Jego nazwa wskazuje na zdecydowaną dominację, narzuconą z biegiem czasu przez Ateny licznym poleis w przymierzu powstałym jako całkowicie dobrowolna koalicja dla obrony przed Persami.1)

Po zwycięstwach odniesionych w roku 479 p.n.e. koalicja greckich państw przekształciła się w sojusz morski, którego głównym celem miało być usunięcie Persów z północnej Grecji i zachodniej Anatolii, przede wszystkim z Jonii. Przywódcą pierwszej wyprawy podjętej w 478 roku p.n.e. został spartański wódz Pauzaniasz, zwycięzca spod Platejów. Jego aroganckie i grubiańskie zachowanie zarówno wobec sprzymierzeńców, jak i mieszkańców Anatolii, szczególnie kobiet, wzbudziło gniew dowodzonych przez niego żołnierzy. W podobny sposób miało w przyszłości zachowywać się wielu Spartan, którzy przebywali z dala od domu. Wychowani w surowej dyscyplinie Spartanie najwyraźniej nie potrafili zapanować nad sobą, kiedy wyzwalali się spod ograniczeń, jakie narzucał im styl życia w ojczyźnie, gdzie bezustannie znajdowali się pod kontrolą współobywateli.

W roku 477 p.n.e. ateński przywódca Arystydes (około 525-465 p.n.e.) przekonał Greków do powierzenia Atenom przywództwa antyperskiej koalicji. Spartanie byli z tego zresztą zadowoleni. Wedle słów ateńskiego historyka Tukidydesa (około 460-400 p.n.e.): "Lacedemończycy zaś nie przysłali już później żadnych innych dowódców, z jednej strony bojąc się, żeby nie ulegali oni złym wpływom na obczyźnie, jak Pauzaniasz, z drugiej strony chcąc się wycofać z wojny przeciwko Persom. Zresztą uważali Ateńczyków za wystarczająco dobrych przywódców i za oddanych sobie wówczas przyjaciół".2) Ponadto Spartanie potrzebowali swojej armii w ojczyźnie dla ochrony przed buntem helotów, co uniemożliwiało jej dalszy udział w zamorskich wyprawach wojennych.

Pod przywództwem Aten antyperski sojusz Greków wytworzył stałą strukturę organizacyjną. Państwa członkowskie składały uroczystą przysięgę, że nigdy nie opuszczą Związku Morskiego. Członkami były poleis położone w północnej Grecji, na wyspach Morza Egejskiego oraz na zachodnim wybrzeżu Anatolii, a więc na terenach w największym stopniu narażonych na perski atak. Z kolei zdecydowana większość niezależnych poleis Peloponezu trwała w zawartym na długo przed wojnami perskimi sojuszu ze Spartą. Tak więc Ateny i Sparta stanęły teraz na czele dwóch oddzielnych sojuszy. Sparta i jej sojusznicy, których związek współcześni historycy określają mianem Peloponeskiego3), posiadali zgromadzenie, które ustalało ogólny kierunek polityki, jednak jakąkolwiek konkretną akcję można było podjąć dopiero po wyrażeniu na nią zgody przez przywódców spartańskich. Związek Morski, na którego czele stały Ateny, także miał swoje zgromadzenie, a jego członkowie - przynajmniej w teorii - mieli wspólnie rozstrzygać kwestie polityczne. W rzeczywistości o wszystkim decydowały Ateny.

Specjalne ustalenia dotyczące finansowania operacji prowadzonych przez Związek Morski sprzyjały ateńskiej dominacji. Arystydes w zależności od wielkości i sytuacji gospodarczej poszczególnych poleis - członków symmachii - wyznaczył wysokość corocznych składek. Państwa większe miały wnosić udział w postaci całkowicie wyposażonych okrętów wojennych wraz z załogą; mniejsze mogły uczestniczyć w kosztach wystawienia jednego okrętu lub nawet tylko wnieść określoną opłatę, która po dodaniu do pieniędzy wpłaconych przez innych członków sojuszu była wykorzystywana do sfinansowania kosztów utrzymania okrętu i załogi. Podstawowym w tej epoce typem okrętu wojennego była triera, wąski i długi okręt, skonstruowany tak, by osiągał jak największą prędkość. Jego nazwa pochodziła od trzech rzędów, w których siedzieli wioślarze na obu burtach. Stu siedemdziesięciu wioślarzy chwytało za wiosła przede wszystkim w trakcie bitwy (normalnie stosowano żagiel). Siłą uderzeniową był taran, solidna, okuta brązem belka, umieszczana na dziobie okrętu. Triery zazwyczał miały na pokładzie dziesięciu hoplitów i czterech łuczników, których zadaniem była walka wręcz po dokonaniu abordażu. Razem z oficerami i pozostałymi członkami załogi na pokładzie okrętu przebywało dwieście osób. Skarbiec ateńskiego Związku znajdował się na Delos, w świątyni Apollona, któremu poświęcona była cała ta egejska wyspa. W związku z lokalizacją skarbca do dzisiaj jeszcze Związek Morski określa się mianem Związku Delijskiego.

W miarę upływu czasu coraz więcej członków Związku Morskiego wpłacało składkę pieniężną, zamiast kłopotać się budową i wyposażaniem okrętów. Większość członków sojuszu wybierała tę możliwość, ponieważ nie byli w stanie ani budować tak specjalistycznych jednostek, jakimi były triery, ani odpowiednio wyćwiczyć wioślarzy, którzy musieli nauczyć się wiosłować w tym samym tempie w trzech rzędach. Ateny, państwo pod każdym względem przewyższające wszystkich pozostałych sojuszników, posiadały zarówno stocznie, jak odpowiednio wyszkolonych robotników, i mogły budować wystarczająco dużo trier. Nie bez znaczenia było także i to, że wielu Ateńczyków gotowych było podjąć służbę w charakterze wioślarzy. Tak więc to Ateny budowały i wyposażały zdecydowaną większość okrętów Związku, a członkowskich składek używały właściwie wyłącznie do uzupełnienia swojego wkładu. Ateńczycy, służący jako wioślarze na trierach, pochodzili z najuboższej warstwy społecznej "pracowników", czyli tetów. Nowe zajęcie nie tylko przynosiło im dochody, lecz także przyczyniało się do wzrostu ich politycznego znaczenia w ramach panującego w Atenach systemu demokratycznego. Wzrost znaczenia tej warstwy był proporcjonalny do wzrostu roli floty jako głównego źródła militarnej siły państwa. Wprawdzie Ateny nadal były zdolne wystawić znaczną liczbę hoplitów, większą niż wiele innych mniejszych poleis, ale z biegiem czasu to właśnie flota stawała się czynnikiem decydującym o potędze ateńskiego państwa.

W wyniku tych procesów większość poleis wchodzących w skład Związku Morskiego z własnej woli pozbawiła się floty wojennej. Jednocześnie wyrzekły się one wpływu na przebieg wydarzeń wewnątrz sojuszu, jeśli nie zgadzały się z decyzjami podjętymi przez Związek jako całość pod przywództwem Aten. Członkowie ateńskiego Zgromadzenia stali się siłą, decydującą o obliczu Związku. Zyskali możliwość wymuszania na niezadowolonych członkach sojuszu udziału we wspólnej polityce i dalszego wpłacania składek. Określanie w dzisiejszej literaturze członkowskiej składki mianem "trybutu" ma na celu uwypuklenie przymusowego charakteru tych płatności. Jak zauważył Tukidydes, zbuntowane poleis "zostały pozbawione niepodległości", a "panowanie ateńskie nie było tak mile widziane jak na początku".4)

Najjaskrawszym przykładem brutalnego potraktowania przez Ateny opornego sprzymierzeńca był przypadek Tazos, polis obejmującej wyspę o tej samej nazwie, leżącą w północnej części Morza Egejskiego. W 465 roku p.n.e. Tazos podjęła decyzję o wystąpieniu ze Związku Morskiego po sporze z Atenami o kontrolę nad kopalniami złota na pobliskim lądzie. W celu zmuszenia Tazyjczyków do pozostania w sojuszu Ateny, na czele sprzymierzonych sił, wyruszyły przeciw zbuntowanej polis. Wreszcie w roku 463 p.n.e., po przedłużającym się oblężeniu, wyspa skapitulowała. Narzucone warunki były surowe: Tazyjczycy musieli zburzyć mury obronne, oddać Atenom swoją flotę i wpłacić do skarbca Związku ogromną daninę wraz z dodatkową grzywną.

Związek Morski osiągnął swój strategiczny cel: w ciągu dwudziestu lat, które upłynęły od bitwy pod Salaminą, siły sojuszu wypędziły niemal wszystkie perskie garnizony (tylko kilka utrzymało się w miastach na północno-wschodnim wybrzeżu Morza Egejskiego). Wyparto również z Morza Egejskiego perską flotę, kładąc tym samym kres, przynajmniej na najbliższe pięćdziesiąt lat, bezpośredniemu zagrożeniu ze strony Persów. W tym czasie potęga Aten ciągle wzrastała, a materialnym tego źródłem był tak udział w łupach zdobytych na Persach, jak i składki płacone przez członków Związku Morskiego. W połowie V wieku p.n.e. uczestnicy Związku płacili roczne składki w wysokości porównywalnej z dzisiejszą kwotą dwustu milionów dolarów (przy założeniu, że średnia dniówka zwykłego robotnika wynosi osiemdziesiąt dolarów). Dla państwa wielkości ateńskiej polis (trzydzieści do czterdziestu tysięcy mężczyzn-obywateli) roczny dochód takiej wysokości był równoznaczny ze znakomitą koniunkturą.

O sposobie wydatkowania państwowych środków decydowali obywatele, członkowie zgromadzenia. Tak bogaci, jak i biedni opowiadali się za rozwojem floty i utrzymywaniem jej z pieniędzy pochodzących ze składek uczestników Związku. Zamożni przywódcy, tacy jak Kimon (około 510-450 p.n.e.), syn Miltiadesa, zwycięzcy spod Maratonu, powiększali swój autorytet dzięki sukcesom militarnym, a także dzięki przeznaczaniu przypadającej im części zdobytych łupów na działalność na rzecz Aten. Kimon na przykład z własnych środków pokrył część kosztów budowy solidnych murów obronnych, które połączyły Ateny z ich portami, Pireusem i Faleronem, oddalonymi o kilkanaście kilometrów. Od bogatych i wpływowych ludzi oczekiwano, że będą wspierać finansowo wszelką działalność dla dobra ogółu. W starożytnych Atenach nie istniały partie polityczne, a polityczni przywódcy tworzyli jedynie nieformalne kręgi przyjaciół, znajomych i zwolenników, które miały wspierać ich polityczne zamierzenia. Źródłem konfliktów pomiędzy ambitnymi przywódcami była raczej rywalizacja o stanowiska lub o wpływy w zgromadzeniu niż różnice poglądów w najważniejszych kwestiach politycznych. Spory dotyczyły sposobu, w jaki Ateny mają wykorzystywać swoją rosnącą potęgę na arenie międzynarodowej, nikt natomiast nie sugerował, że powinny przestać ingerować w sprawy pozostałych członków Związku Morskiego dla zabezpieczania ateńskich interesów. Dla wielu uboższych Ateńczyków, tych, którzy służyli jako wioślarze na okrętach Związku, jedynym źródłem dochodów był udział w wyprawach symmachii. Ludzie ci stanowili najliczniejszą grupę wśród obywateli dysponujących prawem głosu w zgromadzeniu, gdzie decyzje podejmowano większością głosów, mogli więc być pewni, że najważniejsze kwestie zostaną rozstrzygnięte po ich myśli. Sprzymierzeńcom nie pozostawało nic innego jak akceptować decyzje ateńskiego zgromadzenia, nawet jeśli pozostawały one w sprzeczności z ich interesami. W taki oto sposób to, co było pierwotnie przymierzem, powoli przekształciło się w ateńskie imperium i oceny tej nie może zmienić nawet ateńskie wsparcie dla demokratycznych rządów w niektórych sprzymierzonych poleis, rządzonych wcześniej przez oligarchię. Z ateńskiego punktu widzenia taka wewnętrzna przemiana Związku była jak najbardziej uzasadniona, ponieważ dawała sprzymierzonym siłę do wypełniania nadrzędnej misji sojuszu, jaką była ochrona Grecji przed zagrożeniem ze strony Persów.


1) Związek Ateński, zwany także Morskim lub Delijskim, to nazwa wprawdzie powszechnie dziś stosowana, lecz myląca, ponieważ sugeruje, że mamy tu do czynienia z państwem związkowym, takim jak na przykład Związek Beocki czy Etolski. Nasze źródła mówią o sojuszu (po grecku symmachia) lub o "Ateńczykach i ich sprzymierzeńcach" (przyp. tłum.).
2) Wojna peloponeska I, 95. Przeł. Kazimierz Kumaniecki.
3) Znowu, podobnie jak w przypadku Aten, lepiej określać go mianem Symmachii Spartańskiej (przyp. tłum.).
4) Wojna peloponeska I, 98-99. Przeł. Kazimierz Kumaniecki.

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach