Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Kultura i społeczeństwo Aten w epoce klasycznej
Religia grecka
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Kultura i społeczeństwo Aten w epoce klasycznej

Religia grecka
Tragedia ateńska a życie publiczne
Życie kobiet w Atenach
Przygotowanie Ateńczyków do życia publicznego
Nowe idee


Religia grecka

Plan i wystrój Partenonu wskazują wyraźnie, że w połowie V wieku p.n.e. obywatele Aten wierzyli, iż cieszą się szczególną łaską bogów. Pragnęli zatem przeznaczać publiczne pieniądze na wznoszenie budowli mających uhonorować strzegące ich bóstwa. Było to zgodne z najważniejszą zasadą greckiej religii: ludzie, tak pojedyncze jednostki, jak i całe grupy, oddają bogom cześć, aby podziękować im za doznane dobrodziejstwa i w zamian otrzymać następne. Grecy wznosili więc sanktuaria, składali ofiary bogom, hojnie obdarowywali świątynie, organizowali wypełnione śpiewem oraz tańcem uroczystości religijne, brali udział w procesjach. Pochodząca z VII wieku p.n.e. brązowa figurka z kolekcji bostońskiego Museum of Fine Arts, którą pewien Grek imieniem Mantiklos ofiarował którejś ze świątyń Apollona (nie wiemy, której), doskonale tłumaczy, dlaczego ludzie składali takie dary. Na nodze posążku Mantiklos wyrył napis jasno pokazujący, w jaki sposób rozumiał on tę transakcję: "Mantiklos podarował to z własnych środków temu, który daleko strzela ze srebrnego łuku [tzn. Apollonowi]; teraz ty, Apollonie, w zamian zrób coś dla mnie". Idea takiej wzajemności w stosunkach pomiędzy bogami a ludźmi leży u podstaw greckiego pojmowania bóstwa. Bogowie nie darzyli ludzi miłością - poza tymi nielicznymi przypadkami, kiedy łączyli się z ziemskimi kochankami i płodzili pół bogów. Wspierali tych, którzy oddawali im cześć, i unikali czynienia wbrew ich woli. Jeśli ludzie zawinili, bogowie zsyłali na nich klęski: głód, trzęsienie ziemi, epidemie i klęski wojenne.


ok. 458 p.n.e. - w Atenach Ajschylos wystawia trylogię Oresteja, w której skład wchodzą tragedie Agamemnon, OfiarniceEumenidy
    ok. 450 p.n.e. - Ateny odwiedza po raz pierwszy sofista Protagoras ok. 447 p.n.e. - Sofokles wystawia Ajasa
    444 p.n.e. - Protagoras układa prawa dla nowej kolonii w Thurioj w południowej Italii
    ok. 441 p.n.e. - Sofokles wystawia Antygonę
    431 p.n.e. - Eurypides wystawia Medeę
    lata trzydzieste - narastające napięcie w stosunkach pomiędzy Atenami a Spartą grozi wybuchem konfliktu



Największą trudność sprawiało ludziom przewidywanie tego, co może urazić bogów. Na szczęście wymagania stawiane ludzkim istotom przez bóstwa były częściowo określone pewnymi normami moralnymi i zasadami zachowania. Grecy wierzyli na przykład, że bogowie wymagają okazywania gościnności wobec obcych oraz zadbania o właściwy pochówek dla zmarłych krewnych, karzą natomiast ludzką arogancję i przemoc. Kiedy sprawy między ludźmi a bogami układały się źle, odpowiedzi na pytanie, co rozgniewało bogów, szukano w wyroczniach, snach, wróżbach i przepowiedniach jasnowidzów. Przyczyną boskiej niełaski mogło być zapomnienie o złożeniu ofiary, naruszenie świętości okręgu świątynnego, złamanie przysięgi czy umowy z innym człowiekiem. Uważano, że bogowie zwracają uwagę tylko na pewne specjalne wykroczenia (jak naruszenie przysięgi), nie interesują się natomiast przestępstwami pospolitymi, z którymi ludzie muszą walczyć samodzielnie. Sądzono, że bogowie karzą zabójstwo, zsyłając na mordercę, a także na wszystkich ludzi z nim związanych, zmazę, określaną przez Greków słowem miasma. Jeśli członkowie dotkniętej taką karą grupy nie podjęli kroków mających na celu oczyszczenie i nie ukarali mordercy, mogli wszyscy spodziewać się nieurodzaju lub chorób. Ponieważ nie pochowane zwłoki, nie tylko ofiar mordu, ale i innych osób, stanowiły same w sobie źródło miasma, odczuwano silną potrzebę rytualnego oczyszczenia poprzez wyprawienie pogrzebu ze ścisłym przestrzeganiem wszelkich zasad.

Grecy wierzyli, że ich bogowie mają przyjemne życie. Niekiedy wprawdzie cierpią z powodu sporów i konfliktów między sobą lub smucą się niepowodzeniami ludzi, którym sprzyjają, zasadniczo jednak wiodą beztroski żywot nieśmiertelnych. Wyobrażano sobie, że dwunastu najważniejszych bogów zbiera się pod przewodnictwem Zeusa na ucztach na szczycie Olimpu, najwyższej góry w Grecji. Niczym kłótliwi wojownicy z poematów Homera bogowie najbardziej interesowali się swoją urażoną ambicją. "Wiem, jak dalece bóstwo jest zmienne i zazdrosne" - mówi Solon w słynnej i zapewne fikcyjnej anegdocie, opowiadającej o tym, jak doradzał innej słynnej postaci, królowi Lidii, Krezusowi, zanim ten stracił swoje królestwo na rzecz Persów.1)

Aby nawiązać kontakt z konkretnym bóstwem, wierni modlili się doń, śpiewali hymny pochwalne ku jego czci i składali ofiary w jego świątyni. W świątyniach człowiek mógł czcić bóstwo i dziękować mu za dobrodziejstwa, ale także próbować je przebłagać, jeżeli doznał jakiegoś niepowodzenia, które uznał za dowód gniewu bożego. Ofiary prywatne składano w domu, w gronie domowników, do którego czasami dopuszczano także niewolników będących własnością rodziny. Ofiary publiczne składali kapłani i kapłanki, których w większości wypadków wybierano spośród ogółu obywateli i którzy na co dzień byli zwykłymi członkami wspólnoty. Kapłani i kapłanki w Grecji byli zazwyczaj związani z jakąś świątynią czy innym miejscem kultu i nie starali się wpływać na politykę czy życie społeczne. Ich specyficzna wiedza sprowadzała się do tego, jak zgodnie z tradycją dokonać obrzędu ku czci danego bóstwa. Nie byli oni stróżami teologicznej ortodoksji czy kanonicznych dogmatów, nie istniały też żadne instytucje religijne, które stałyby na straży doktryny.

Obrzęd ofiarny dostarczał najważniejszej okazji do kontaktu między bogami i ich wyznawcami. Ogromna większość tego typu obrzędów zapisana była w oficjalnym kalendarzu państwowym. W Atenach pierwszych osiem dni każdego miesiąca poświęcano składaniu ofiar oficjalnym bóstwom polis. I tak trzeci dzień każdego miesiąca święcono jako dzień narodzin Ateny, szósty zaś jako dzień narodzin Artemidy, bogini dzikich zwierząt, która była także patronką ateńskiej Rady Pięciuset. Brata Artemidy, Apollona, czczono następnego dnia. W Atenach, które mogły pochwalić się największą liczbą świąt w świecie greckim, rok składał się blisko w połowie z dni, w których obchodzono większe bądź mniejsze uroczystości religijne. Nie każdy uczestniczył we wszystkich świętach; kontrakty robotników najemnych zawierały klauzule określające, ile dni wolnych otrzymują na uczestnictwo w uroczystościach. Ważniejsze okazje, takie jak święto panatenajskie z jego procesją, która prawdopodobnie została przedstawiona na fryzie partenońskim, przyciągały ogromne tłumy kobiet i mężczyzn. Podczas święta panatenajskiego czczono Atenę nie tylko ofiarami i procesją, ale także konkursami muzycznymi, tanecznymi, poetyckimi i atletycznymi. Zwycięzcom przyznawano cenne nagrody. Niektóre święta były zastrzeżone tylko dla kobiet; w jednym z nich, trwającym trzy dni święcie ku czci Demeter, opiekunki rolnictwa i życiodajnej płodności, uczestniczyły wyłącznie kobiety zamężne.

Każdy kult miał swój własny rytuał, ale centralny punkt wszystkich uroczystości stanowiło składanie ofiar. Bywały one różne: od owoców, warzyw czy ciastek po duże zwierzęta. Jak wspomniano w części poświęconej prehistorii, wydaje się prawdopodobne, że zwyczaj ofiarowania zwierząt wywodzi się z praktyki prehistorycznych myśliwych, którym obrzęd ten pomagał zagłuszyć niepokój wynikający z następującego paradoksu: oto zabija się inne życie po to, aby zjeść i samemu przeżyć. Grecy w okresie klasycznym składali w ofierze zwierzęta wartościowe, takie jak bydło, którego było w ich kraju bardzo niewiele. Chcieli w ten sposób okazać szacunek majestatowi bogów, zapewnić sobie powodzenie oraz dać symboliczny wyraz swojej dominacji nad światem zwierzęcym. Ofiarowywanie zwierząt było też okazją do zjedzenia jakże nieczęstego mięsnego posiłku. Spoglądając wstecz na Ateny V wieku, mówca Lizjasz tak tłumaczył potrzebę składania publicznych ofiar: "Nasi przodkowie przekazali nam najpotężniejszą i najbogatszą polis w całej Grecji dzięki temu, że składali przepisane ofiary. Jest zatem rzeczą słuszną, abyśmy składali te same ofiary co i oni, choćby tylko ze względu na powodzenie, jakie one przyniosły".2) Ofiarowanie dużego zwierzęcia stanowiło okazję do umocnienia związków wspólnoty ze światem boskim. Dobre stosunki z bogami przynosiły też korzyści poszczególnym wyznawcom, którym przypadały w udziale części upieczonego mięsa zwierzęcia ofiarnego.

Samo złożenie zwierzęcia w ofierze przebiegało według sztywnych zasad mających na celu zapewnienie czystości religijnej obrzędu. Skomplikowana procedura pokazuje jak poważnie i uroczyście traktowali Grecy składanie ofiary. Obrzędu dokonywano na ołtarzu usytuowanym przed świątynią. Na ofiarę przeznaczano tylko zwierzęta udomowione i bez skazy. Ozdobione wieńcami zwierzę skłaniano, aby podeszło do ołtarza, jak gdyby z własnej woli. Zgromadzony wokół tłum musiał zachowywać zupełną ciszę tak, aby nie padły żadne uwagi zakłócające powagę chwili. Sprawujący ofiarę skrapiał wodą łeb zwierzęcia, które wstrząsając nim, wydawało się przyzwalać na swoją śmierć. Po umyciu rąk ofiarnik sypał krupy jęczmienne w ogień płonący na ołtarzu i na łeb ofiary, a następnie ucinał garść zwierzęcej sierści i wrzucał ją do ognia. Po modlitwie szybko podrzynał zwierzęciu gardło, podczas gdy muzycy przygrywali na piszczałkach podobnych do fletu, a kobiety wznosiły okrzyki, być może wyrażając w ten sposób zbiorowy rytualny żal z powodu śmierci ofiary. Potem krojono mięso, z którego pewną część wrzucano do ognia, by aromatyczna woń uniosła się w górę, ku bóstwu, które miało zostać uczczone. Reszta mięsa była rozdzielana między uczestników obrzędu.

Poza rytuałami związanymi z kultem dwunastu bóstw olimpijskich religia grecka znała także wiele innych obrzędów. Ważnym momentom w życiu rodziny, takim jak narodziny, małżeństwo czy śmierć, towarzyszyły modlitwy, ofiary i specjalny obrządek. W V wieku powszechne stało się składanie ofiar na grobach bliskich nie tylko przez ludzi z elity, ale także przez zwykłych obywateli. Prawie każdy radził się wieszczków w sprawie znaczenia snów i znaków wróżebnych. Używano też zaklęć, czy to aby poprawić własny byt, czy to by zaszkodzić wrogom. Szczególnie ważny - zarówno dla wspólnoty jako całości, jak i dla jej poszczególnych członków - był tak zwany kult herosów, czyli obrzędy dokonywane na grobie mężczyzny bądź kobiety, z reguły zmarłych w odległej przeszłości, których szczątki, jak sądzono, zachowywały szczególną moc. Ateńczycy, którzy walczyli pod Maratonem, twierdzili później, że widzieli ducha herosa Tezeusza prowadzącego ich przeciw Persom. Kiedy w roku 475 Kimon sprowadził do Aten domniemane kości Tezeusza, o którym powiadano, że zmarł na odległej wyspie, Ateńczycy świętowali to wydarzenie jako wielki sukces ich polis i umieścili owe szczątki w specjalnym przybytku w centrum miasta. Moc płynąca ze szczątków herosa była związana z konkretnym miejscem i objawiała się poprzez przepowiadanie przyszłości przez wyrocznię, leczenie ran i chorób czy wreszcie poprzez wspieranie wspólnoty podczas wojny. Jedynym herosem, którego kult miał charakter "międzynarodowy", tzn. ogólnogrecki, był siłacz Herakles (rzymski Herkules). Zwycięskie walki, jakie toczył z rozmaitymi potworami, i dokonywanie rzeczy dla zwykłych ludzi niemożliwych, spowodowały, że odwoływano się doń jako do opiekuna w wielu poleis.

"Międzynarodowy" w nieco innym sensie był kult Demeter i jej córki Kory (inaczej: Persefony), którego centrum mieściło się w Eleusis, miejscowości na zachodnim wybrzeżu Attyki. Główny obrzęd tego kultu nazywano Misteriami. Składał się nań szereg ceremonii, podczas których wtajemniczano uczestników w sekretną wiedzę związaną z kultem. Udział w Misteriach mógł wziąć każdy wolny człowiek mówiący po grecku: kobieta, mężczyzna, dorosły, dziecko, jak też niektórzy niewolnicy pracujący w sanktuarium. Wtajemniczenie było wieloetapowe. Najważniejszy moment następował podczas corocznego święta trwającego niemal dwa tygodnie. Misteria eleuzyńskie były tak ważnym wydarzeniem, że greckie poleis zawarły między sobą porozumienie o pięćdziesięciopięciodniowym pokoju powszechnym, w czasie którego wierni wędrujący do i z Eleusis mieli zagwarantowany bezpieczny przejazd przez ich terytoria. Kandydaci na wtajemniczonych uczestniczyli w skomplikowanym ceremoniale, którego kulminacyjnym punktem było ujawnienie największej tajemnicy Demeter po całodniowym poście. Odbywało się to w sali wtajemniczeń wybudowanej specjalnie w tym celu. Sala ta, przykryta dachem o powierzchni około 2500 metrów kwadratowych, wspartym na lesie kolumn wewnętrznych, mieściła 3000 ludzi, którzy podczas uroczystości stali na stopniach wznoszącej się amfiteatralnie widowni. O wielkiej wadze misteriów Demeter i Kory świadczy fakt, że przez tysiąc lat, podczas których były celebrowane, nie znalazł się nikt, kto by wyjawił ich tajemnicę. Dzisiaj wiemy tylko, że coś tam robiono, coś mówiono i coś pokazywano. Nie ulega jednak wątpliwości, że wtajemniczani oczekiwali poprawy swojego położenia w życiu doczesnym i że spodziewali się lepszego losu po śmierci. "Wielce błogosławiony śmiertelnik co widział te obrzędy; ale ktokolwiek nie jest wtajemniczony i nie ma w nich udziału, ten nigdy nie dostanie równego udziału po śmierci, tam w dole, w posępnych ciemnościach" - takimi słowami opisuje korzyści płynące z wtajemniczenia powstały w VI wieku p.n.e. Hymn do Demeter (ww. 480-482).

Misteria eleuzyńskie nie były jedynym kultem misteryjnym w świecie greckim ani jedynym obrzędem, który miał związek z pośmiertnym życiem człowieka. Większość kultów misteryjnych kładła nacisk na ochronę wtajemniczonych przed duchami, chorobami, nędzą, katastrofami na morzu i wieloma innymi zwykłymi zagrożeniami. Boska opieka była nagrodą za właściwe postępowanie, a nie za abstrakcyjną wiarę w bogów. Według starożytnych Greków bogowie oczekiwali czci i obrzędów, grecka religia wymagała od swoich wyznawców działania. Grek winien był modlić się, śpiewać hymny na cześć bogów, składać ofiary i poddawać się obrzędom oczyszczającym. Ten rytuał był odpowiedzią na niepewność ludzkiego losu w świecie, w którym przedwczesna śmierć z powodu choroby, wypadku czy wojny była na porządku dziennym. Ponadto Grecy wierzyli, że bogowie są odpowiedzialni zarówno za dobro, jak i za zło. Jak ostrzegł Krezusa Solon: "Przy każdej jednak sprawie należy patrzeć na koniec, jak on wypadnie: wszak wielu ludziom bóg tylko ukazał szczęście, aby ich potem strącić w przepaść".3) Greccy bogowie byli podobni ludziom - każdy z nich mógł być zarazem i dobry, i zły. W rezultacie Grecy nie oczekiwali, że gdzieś w przyszłości, kiedy już siły zła zostaną ostatecznie pokonane, osiągną raj. Ich wizja egzystencji nie pozwalała na zmianę stosunku między tym co ludzkie i tym co boskie. Mieściły się w niej zarówno smutek, jak i radość, kara tu i teraz, i być może także niejasna nadzieja, że tych, którzy zostali wtajemniczeni w misteria eleuzyńskie i inne kulty misteryjne, czeka lepszy los w życiu doczesnym lub po śmierci.


1) Herodot, Dzieje I, 32. Przeł. Seweryn Hammer.
2) Mowa 30, 18.
3) Herodot, Dzieje I, 32. Przeł. Seweryn Hammer.

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach