Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Kultura i społeczeństwo Aten w epoce klasycznej
Nowe idee
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Kultura i społeczeństwo Aten w epoce klasycznej

Religia grecka
Tragedia ateńska a życie publiczne
Życie kobiet w Atenach
Przygotowanie Ateńczyków do życia publicznego
Nowe idee


Nowe idee

Nauki głoszone przez sofistów takich jak Protagoras niepokoiły wielu Ateńczyków, zwłaszcza że słuchali ich też wybitni politycy, na przykład Perykles. Szczególnie silne kontrowersje wzbudzały dwie spośród rozpowszechnianych przez sofistów idei - jedna z nich mówiła, że ludzkie instytucje i wartości są tylko sprawą umowy, zwyczaju czy prawa (nomos), a nie produktami natury (fysis), druga głosiła, że ponieważ prawda jest względna, mówca winien umieć argumentować na rzecz przeciwstawnych tez równie przekonująco. Pierwsza idea zakładała, że tradycyjne ludzkie instytucje nie są niezmienne, druga zaś czyniła z retoryki amoralną umiejętność. Połączenie ze sobą obu tych poglądów wydawało się szczególnie niebezpieczne w społeczeństwie przywiązującym tak ogromną wagę do słowa mówionego, ponieważ zagrażało powszechnie akceptowanemu systemowi wartości. Sam Protagoras podkreślał co prawda, że jego doktryna nie jest wroga demokracji, gdyż - jak utrzymywał - każdy człowiek ma wrodzone predyspozycje do "doskonałości", a przetrwanie ludzkości zależy od rządów sprawiedliwego prawa. Członkom wspólnoty - twierdził - powinno się wpoić posłuszeństwo wobec praw nie dlatego, że u ich podstaw leży prawda absolutna, która skądinąd nie istnieje, ale dlatego, że są one korzystne dla ludzi. Złodziej na przykład, który mógłby utrzymywać, że prawo karzące kradzież jest niewłaściwe, powinien być przekonany, że prawo zakazujące kradzieży jest korzystne także dla niego, chroni bowiem jego własność i pozwala funkcjonować wspólnocie, w której on, jak wszystkie ludzkie istoty, musi żyć, aby przetrwać.

Sposób rozumowania Protagorasa wydawał się niektórym Ateńczykom śmiesznym dzieleniem włosa na czworo. Na przykład jeden z synów Peryklesa, poróżniony z ojcem, wykpiwał jego dyskusję z Protagorasem na temat śmierci przypadkowego widza zabitego nieumyślnie oszczepem rzuconym przez atletę w trakcie zawodów sportowych. Polityk i sofista spędzili cały dzień na roztrząsaniu problemu, czy winny tragedii był oszczep, zawodnik czy może sędziowie. Zarzuty stawiane Protagorasowi świadczyły o niezrozumieniu istoty jego nauk. Nigdy nie zamierzał on pomagać bogatym młodym ludziom w osłabianiu społecznej stabilności tradycyjnej polis. Jednakże niektórzy późniejsi sofiści mieli mniej skrupułów. Anonimowy podręcznik skompilowany u schyłku V wieku pokazuje, do jak absurdalnych wniosków można było dojść, stosując sofistyczny sposób rozumowania:

"Zajmujący się w Grecji filozofią głoszą dwojakie poglądy na dobro i zło. Jedni bowiem powiadają, że czym innym zgoła jest dobro, czym innym zaś zło; a inni mówią, iż jedno i drugie jest tym samym, lecz podczas gdy dla jednych jest dobrem, dla innych złem, i dla tego samego człowieka raz jawi się jako dobro, innym zaś razem jako zło. I ja zgadzam się z tymi ostatnimi; będę bowiem rozpatrywał te sprawy, które dotyczą szczególnie ludzkiego życia: jedzenie, picie, sprawy miłosne. Te rzeczy są wprawdzie złe dla chorego, lecz dla zdrowego i potrzebującego ich - dobre. Niepowściągliwość zaś w korzystaniu z nich jest złem dla niepowściągliwych, natomiast jest dobrem dla lekarzy. I śmierć jest złem dla zmarłych, dobrem natomiast dla grabarzy i dla tych, co wznoszą grobowce. [...] Rozbite i zniszczone okręty to zło dla żeglarza, dobro natomiast dla budowniczych okrętów. I dalej, zniszczony, wyszczerbiony czy złamany miecz dla innych jest złem, dla płatnerza zaś - dobrem. I stłuczone naczynia gliniane są złem dla innych, dobrem zaś dla garncarzy. Zniszczone i wytarte sandały są złem dla innych, dla szewca zaś dobrem. [...] Zwycięstwo w wyścigach jest dobrem dla zwyciężającego, złem zaś dla doznającego porażki".1)

Umiejętność argumentowania na rzecz przeciwstawnych poglądów i relatywistyczne podejście do tak fundamentalnych problemów jak moralna podstawa zasad prawnych nie były jedynymi aspektami nowych prądów intelektualnych budzącymi niepokój wielu Ateńczyków. Filozofowie tacy, jak Anaksagoras z Kladzomenaj w Jonii i Leukippos z Miletu, propagowali niepokojące nowe teorie dotyczące natury kosmosu, będące odpowiedzią na prowokujące teorie fizyczne myślicieli jońskich z VI wieku. Ogólna teoria Anaksagorasa, postulująca abstrakcyjną siłę nazwaną "umysłem" jako zasadę organizującą świat, sprawiała zapewne na większości wrażenie zbyt niejasnej, by mogła wzbudzać niepokój, ale szczegóły tej koncepcji wydawały się obrażać ludzi przywiązanych do zasad tradycyjnej religii. Anaksagoras twierdził na przykład, że Słońce jest po prostu bryłą płonących kamieni, nie zaś boskim bytem. Leukippos, którego nauki uczynił sławnymi jego uczeń Demokryt z Abder, stworzył atomistyczną teorię materii, aby wytłumaczyć, jak możliwa jest zmiana, a nawet ustawiczna zmienność. Wszystko - głosił - składa się z mikroskopijnych, niewidzialnych cząstek znajdujących się w wiecznym ruchu. Ich nieuporządkowane zderzenia powodują, że łączą się one i przemieniają w formy o nieskończonej różnorodności. To fizyczne wytłumaczenie źródła wszelkich zmian, tak jak dokonana przez Anaksagorasa analiza natury Słońca, wydawało się negować prawdziwość całej nadbudowy tradycyjnej religii, która tłumaczyła wydarzenia jako wynik działania sił boskich.

Wielu ludzi bało się, że nauki sofistów i filozofów obrażają bogów, którzy mogą przestać okazywać Atenom swą przychylność. Nauczyciel głoszący teorie obraźliwe dla bogów mógł, tak jak morderca, sprowadzić zmazę, a co za tym idzie karę bożą, na całą wspólnotę. Obawy te były tak silne, że przyjaźń Peryklesa z Protagorasem, Anaksagorasem i innymi kontrowersyjnymi intelektualistami stała się ważkim argumentem przeciw niemu, kiedy w latach trzydziestych V wieku narastało polityczne napięcie wskutek zagrożenia wojną ze Spartą. Przeciwnicy Peryklesa krytykowali go nie tylko za autokratyczne metody sprawowania przywództwa, ale i za sympatyzowanie z niebezpiecznymi nowymi ideami.

Sofiści nie byli jedynymi myślicielami, którzy w połowie V wieku propagowali nowe idee. W pisarstwie historycznym na przykład Hekatajos z Miletu, urodzony u schyłku VI wieku, otworzył już wcześniej drogę do szerszej i bardziej krytycznej wizji przeszłości. Napisał obszerny komentarz do swojej mapy świata, takiego jakim go znał, i traktat krytykujący tradycyję mitologiczną. Historycy greccy tworzący zaraz po nim koncentrowali się na opowieściach o swoich ojczystych krainach i pisali oszczędnym, kronikarskim stylem, co czyniło z historii niewiele więcej ponad suchą listę wydarzeń i danych geograficznych. Jednakże Herodot z Halikarnasu (około 485-425 p.n.e.), budując na fundamentach położonych przez Hekatajosa, stworzył przełomowe dzieło nazwane Historiai2), które było pionierskie pod względem szerokości ram geograficznych, krytycznego podejścia do danych źródłowych i żywości narracji. Aby opisać i wyjaśnić starcie między Wschodem a Zachodem, którego apogeum stanowiły wojny grecko-perskie w początku V wieku p.n.e., Herodot szukał początków konfliktu, zarówno zagłębiając się w przeszłość, jak i badając tradycje kulturowe wszystkich ludów, których ów konflikt dotyczył. Dzięki swojemu zainteresowaniu etnografią rozumiał, że poznawanie kultur innych ludów jest ważną częścią badania historycznego.

Pojawienie się nowych idei w medycynie greckiej tego okresu wiąże się z imieniem Hippokratesa z Kos, młodszego nieco od Herodota. Informacje o życiu i osiągnięciach tego największego z greckich lekarzy są skąpe, ale z całą pewnością dokonał on wielkiego postępu poprzez skierowanie medycznej diagnostyki i terapii na tory naukowe. Wcześniejsza praktyka medyczna opierała się na magii i rytuale. Hippokrates widział w ciele ludzkim organizm, którego części muszą być traktowane jako elementy jednej całości. Charakterystyczne dla greckich lekarzy były próby budowania systemu elementów pierwotnych, który mógłby posłużyć za podstawę stosowanych przez nich terapii, nie udało się im jednak stworzyć żadnej powszechnie akceptowanej teorii. Już w starożytności autorzy traktatów medycznych kwestionowali teoretyczne podstawy medycyny Hippokratesa. Niektórzy przypisywali mu autorstwo popularnego w późniejszych czasach poglądu, że w skład ludzkiego ciała wchodzą cztery płyny, nazwane humorami: krew, flegma, czarna żółć i żółta żółć. Odpowiednikiem tego podziału był podział świata nieożywionego na cztery żywioły: ziemię, powietrze, ogień i wodę.

Hippokrates nauczał, że lekarz powinien opierać swoją wiedzę na uważnej obserwacji pacjenta i jego reakcji na środki lecznicze. Twierdził dalej, że empirycznie ugruntowane doświadczenie kliniczne jest najlepszym przewodnikiem w terapii, jeśli ma ona pacjentowi pomóc, a nie zaszkodzić. Medyczna doktryna Hippokratesa najwyraźniej mówiła bardzo mało, a może nawet w ogóle nie wspominała o roli bogów w zsyłaniu i leczeniu chorób, chociaż różne kulty w religii greckiej, z najsłynniejszym kultem Asklepiosa na czele, oferowały swoim wyznawcom uzdrowienie. Wkład Hippokratesa w rozwój medycyny upamiętnia przysięga nazwana jego imieniem, którą lekarze po dziś dzień składają przed rozpoczęciem swojej praktyki zawodowej.

Trudno ocenić, czy osiągnięcia historiografii i medycyny wywarły wpływ na zwykłych ludzi, wiadomo natomiast, że ich obawy spowodowane pojawieniem się w edukacji, retoryce i filozofii nowych trendów, z którymi sympatyzował Perykles, ostatecznie przyczyniły się do wzrostu politycznego napięcia w Atenach w latach trzydziestych V wieku p.n.e. Rozwój nowych idei pociągnął za sobą istotne konsekwencje, ponieważ w Atenach polityka, życie intelektualne i religia były mocno ze sobą powiązane. Chętnie rozmawiano o wewnętrznej i zewnętrznej polityce polis, o nowych teoriach dotyczących natury świata, a przede wszystkim o tym, czy bogowie są czy nie są przychylni wspólnocie. W późnych latach trzydziestych V wieku Ateńczycy mieli nowe powody, by niepokoić się każdą z tych kwestii.


1) Mowy podwójne 1, 1-6. Przeł. Janina Gajda.
2) To greckie słowo oznaczało pierwotnie "badania" lub "dociekania". Słowo "historia" swe obecne znaczenie zawdzięcza właśnie faktowi użycia go przez Herodota, który określany bywa jako "ojciec historii". Seweryn Hammer, polski tłumacz Herodotowego dzieła, nadał mu tytuł Dzieje (przyp. red.).

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach