| |
Wojna peloponeska i jej następstwa
Przyczyny konfliktu
Naszą wiedzę o przyczynach i przebiegu wojny peloponeskiej w największej części zawdzięczamy dziełu historycznemu autorstwa Ateńczyka Tukidydesa (około 460-400 p.n.e.). Tukidydes był dowódcą sił ateńskich walczących w północnej Grecji w pierwszych latach wojny, zanim w roku 424 zgromadzenie nie skazało go na dwudziestoletnie wygnanie, obarczywszy odpowiedzialnością za utratę Amfipolis, twierdzy o strategicznym znaczeniu.
433 p.n.e. - spór Aten z Koryntem o dawną kolonię Koryntu
432 p.n.e. - Ateny nakładają sankcje gospodarcze na Megarę
431 p.n.e. - początek wojny; pierwszy spartański najazd na Attykę i morskie wypady Aten na Peloponez
430 p.n.e. - w Atenach wybucha epidemia
429 p.n.e. - Perykles ofiarą epidemii
425 p.n.e. - pod Pylos Ateńczycy pod wodzą Kleona biorą do niewoli spartańskich hoplitów; Arystofanes wystawia w Atenach komedię Acharniacy
424 p.n.e. - Arystofanes wystawia Rycerzy
422 p.n.e. - Kleon i Brasidas giną w bitwie pod Amfipolis
421 p.n.e. - pokój Nikiasza przywraca sytuację sprzed wybuchu wojny
418 p.n.e. - za namową Alkibiadesa Ateny powracają do polityki wrogości; porażka pod Mantineją
416 p.n.e. - Ateny atakują Melos
415 p.n.e. - wyrusza ateńska wyprawa przeciw Syrakuzom; oskarżony o świętokradztwo Alkibiades ucieka do Sparty
414 p.n.e. - Arystofanes wystawia Ptaki
413 p.n.e. - Spartanie zakładają stałą bazę w Dekelei w Attyce; klęska sił ateńskich na Sycylii
411 p.n.e. - władza w Atenach przechodzi tymczasowo w ręce oligarchii; Arystofanes wystawia Lizystratę
405 p.n.e. - klęska Aten w bitwie pod Ajgospotamoj
404 p.n.e. - Ateny kapitulują przed spartańską armią dowodzoną przez Lizandra
404-403 p.n.e. - terror rządów Trzydziestu Tyranów
403 p.n.e. - obalenie Trzydziestu Tyranów i restauracja ustroju demokratycznego
399 p.n.e. - śmierć Sokratesa
ok. 393 p.n.e. - zakończenie odbudowy ateńskich Długich Murów
W latach swojego wygnania Tukidydes zbierał informacje o przebiegu wydarzeń, wysłuchując opowieści ludzi walczących zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. W przeciwieństwie do Herodota, Tukidydes skupił się na tym, co było dlań historią najnowszą, a swoją relację ujął w formę dzieła annalistycznego - opisywał wydarzenia rok po roku z wyjątkowymi tylko odstępstwami od porządku chronologicznego. W dziele Tukidydesa mowy, zazwyczaj dłuższe i bardziej złożone niż u Herodota, przedstawiają najważniejsze wydarzenia językiem trudnym i dramatycznym zarazem. W mowach tych Tukidydes wykłada motywy, jakimi kierowali się główni uczestnicy opisywanych wydarzeń, ale także nierzadko szerzej interpretuje ludzkie działania i zachowania. Dzisiejsi uczeni nie są zgodni co do tego, czy Tukidydes wkładał w usta przedstawianych przez siebie postaci własne słowa i idee, nietrudno jednak zauważyć, że ich wypowiedzi dotyczą przede wszystkim tych kwestii moralnych i politycznych, które autor uznawał za najważniejsze dla zrozumienia tak przebiegu wojny peloponeskiej jak i dziejów innych konfliktów. Bogactwo opisywanych wydarzeń wraz z ich interpretacją czynią z Wojny peloponeskiej dzieło o charakterze prekursorskim.
Przyczyny wojny peloponeskiej, podobnie jak przyczyny większości wojen, były złożone. Tukidydes ujawnia, że bezpośrednim powodem konfliktu był spór, jaki w latach trzydziestych V wieku p.n.e. wiodły ze sobą Ateny i Sparta. Dotyczył on możliwości ingerowania w sprawy mniejszych poleis pozostających w sojuszu z jedną z dwóch greckich potęg. Gwałtowny sprzeciw Sparty wzbudziły trzy wydarzenia - udzielenie przez Ateny pomocy Korkyrze, wyspiarskiej polis poróżnionej z Koryntem, jednym z najważniejszych sojuszników Sparty, nałożenie przez Ateny gospodarczych sankcji na Megarę, sojusznika Sparty graniczącego od zachodu z terytorium polis Ateńczyków, oraz ateńska blokada Potidai, strategicznie położonej polis w północnej Grecji (była ona niegdyś w sojuszu z Atenami, lecz zbuntowała się przeciw nim i oczekiwała obecnie pomocy ze strony Koryntu). Głębsze przyczyny konfliktu to nie dające się ze sobą pogodzić dążenia obu stron do hegemonii, wzajemny lęk przed siłą przeciwnika i pragnienie uwolnienia się od wpływu potężnego rywala.
Do wybuchu wojny doszło, kiedy Spartanie wystosowali do Aten ultimatum, a ateńskie zgromadzenie odrzuciło je pod naciskiem Peryklesa. Spartanie zagrozili podjęciem działań zbrojnych, jeśli Ateny nie zawieszą gospodarczych sankcji nałożonych na Megarę i nie przestaną stosować blokady wobec Potidai. Ateńczycy zabronili kupcom megaryjskim korzystania z wszystkich portów należących do ateńskiego imperium, co było ogromnym ciosem dla Megary, czerpiącej większość swoich dochodów z zamorskiego handlu. Sankcje nałożono w odpowiedzi na rzekome zajęcie przez Megarejczyków pasa poświęconej ziemi ciągnącego się wzdłuż megaryjsko-attyckiej granicy. Potidaja utrzymywała związki z Koryntem, który niegdyś założył tę polis; w tej sytuacji Korynt, sprzymierzeniec Sparty, gwałtownie protestował przeciw ateńskiej blokadzie swojej byłej kolonii. W tym czasie Koryntianie byli już z Atenami powaśnieni z powodu wsparcia udzielonego przez Ateny Korkyrze w jej sporze z Koryntem i zawarcia przez nie sojuszu z tą polis, dysponującą silną flotą. Spartanie wystosowali do Aten ultimatum, aby ułagodzić Megarejczyków i, co ważniejsze, Koryntian posiadających potężną flotę morską. Korynt zagroził bowiem, że wycofa się ze spartańskiej symmachii i przystąpi do Związku Ateńskiego, jeśli Spartanie będą nadal zwlekać z udzieleniem mu poparcia w sporze o Potidaję. W taki oto sposób wydarzenia o stosunkowo niewielkim znaczeniu spowodowały, że Ateny i Sparta w roku 431 p.n.e. przekroczyły granicę dzielącą pokój od wojny. Ateny odrzuciły ultimatum, w którym Spartanie domagali się jedynie odwołania uchwały o nałożeniu sankcji na Megarę. Perykles miał powiedzieć spartańskim posłom, że zgromadzenie ateńskie podjęło uchwałę zabraniającą komukolwiek zdjęcia tablicy, na której dla publicznej wiadomości wypisano tekst uchwały o sankcjach nałożonych na Megarę. "Nie potrzebujesz jej zdejmować - odrzekł na to przywódca poselstwa - wystarczy, jeżeli ją odwrócisz napisem do ściany. A tego ci chyba żadna ustawa nie zabrania".1) Ta anegdota świetnie charakteryzuje spartańsko-ateńskie stosunki u schyłku lat trzydziestych V wieku p.n.e.
Spór o ateńskie sankcje nałożone na Megarę, a także o użycie przez Ateńczyków siły wobec Potidai i zawarcie sojuszu z Korkyrą, miał swoje źródła w konflikcie o charakterze strategicznym. Sparta obawiała się, że Ateny mogą w nieodległej przyszłości wykorzystać swoją najpotężniejszą broń - silną flotę wojenną Związku Morskiego - dla osłabienia spartańskiej kontroli nad jej symmachią. Z kolei większość członków ateńskiego zgromadzenia czuła się dotknięta tym, że Spartanie usiłują ograniczyć im swobodę działania. Wedle Tukidydesa Perykles przekonywał swoich współobywateli, używając następujących argumentów:
"I niechaj nikt z was nie sądzi, że wojnę będzie prowadził o rzecz małej wagi [...] i niechaj nie ma w duszy nawet cienia wyrzutu, że wojna ma się toczyć o taki drobiazg. Ten bowiem drobiazg jest próbą waszej postawy: jeśli się zgodzicie, zaraz wystąpią z większymi żądaniami, uważając, żeście ze strachu już raz ustąpili. Udzieliwszy im zaś stanowczej odmowy, zmusicie ich, by się do was odnosili jak równi do równych. Od razu więc albo zdecydujcie się ustąpić, zanim jakąś szkodę poniesiecie, albo - jeśli mamy wojnę prowadzić, co mnie przynajmniej wydaje się rzeczą lepszą - nie ustępujcie w żadnej, czy to ważnej, czy to mniej ważnej sprawie, jeśli nie chcecie się stale obawiać o swój stan posiadania. Ustępstwo bowiem zarówno w małej jak i wielkiej rzeczy, wymuszone na sąsiedzie przez równego mu przeciwnika przed skierowaniem sprawy na drogę prawną, oznacza taką samą niewolę".2)
Jest rzeczywiście prawdą, że Ateńczycy, odrzucając ultimatum, zaproponowali rozstrzygnięcie spornych spraw na drodze prawnej, co stanowiło procedurę przewidzianą w traktacie pokojowym z 445 roku p.n.e. Spartanie nie wyrazili jednak zgody na arbitraż, obawiając się, że Korynt mógłby wystąpić z symmachii, gdyby ostateczna decyzja okazała się niezgodna z jego oczekiwaniami. Spartanie potrzebowali silnej floty Koryntu, aby móc przeciwstawić się morskiej potędze Aten i ich sojuszników. Spartańska odmowa przestrzegania zaprzysiężonych warunków układu pokojowego była równoznaczna ze świętokradztwem. Chociaż Spartanie nadal twierdzili, że to Ateny, nie godząc się na żadne ustępstwa, doprowadziły do wybuchu wojny, nie czuli się jednak zupełnie pewnie i obawiali się, że bogowie mogą pokarać ich za nieprzestrzeganie zaprzysiężonych warunków traktatu pokojowego. Ateńczycy zaś przeciwnie, wierzyli, że bóstwa będą im sprzyjać, gdyż gotowi byli dotrzymać swoich zobowiązań.
1) Plutarch, Perykles 30. Przeł. Mieczysław Brożek.
2) Wojna peloponeska I, 140-141. Przeł. Kazimierz Kumaniecki.
|