Historia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Historia > Starożytna Grecja  
  Jesteś tutaj
Historia starożytnej Grecji
Od wojny peloponeskiej do Aleksandra Wielkiego
Królestwo macedońskie i Filip II
  Spis tematów
Historia starożytnej Grecji - spis tematów
  Pozostałe działy
Wirtualny Atlas Historyczny
Dzieje państw
Historia Polski
  Szukacz
   

Od wojny peloponeskiej do Aleksandra Wielkiego

Konflikty między greckimi poleis w IV w. p.n.e.
Platon
Arystoteles
Isokrates o retoryce i społeczeństwie
Królestwo macedońskie i Filip II
Podboje Aleksandra Wielkiego
Do Indii i z powrotem


Królestwo macedońskie i Filip II

Wzrost znaczenia królestwa Macedonii wypełnił polityczną próżnię, jaka powstała w wyniku bezowocnych wojen toczonych między sobą przez najpotężniejsze greckie poleis w IV wieku p.n.e. - sytuację tę celnie podsumował Ksenofont w zakończeniu swojej Historii greckiej. Macedonia była surowym górzystym krajem rozciągającym się tuż za północną granicą ziem greckich. Życie było tam trudniejsze niż w Grecji nie tylko ze względu na surowszy klimat, lecz także dlatego, że ludy sąsiadujące od zachodu i północy z Macedończykami najeżdżały często ich ziemie. Macedończykom trudno było bronić się przed tymi najazdami, ponieważ żyli przede wszystkim w osadach i niewielkich miastach pozbawionych murów obronnych. Macedonia posiadała więcej niż Grecja bogactw naturalnych, szczególnie drewna i metali szlachetnych. Mimo to fakt, że to królestwo o niewielkim wcześniej znaczeniu stało się w drugiej połowie IV wieku p.n.e. dominującą potęgą w Grecji, a później pobiło ogromne państwo perskie, zasługuje na miano jednej z największych niespodzianek w starożytnej historii politycznej i militarnej.

Władza króla Macedonii (czy, jak nie przypadkiem mówiono, "króla Macedończyków") była ograniczona tradycją nakazującą mu słuchać swoich poddanych, którzy mogli zwracać się do niego ze znaczną swobodą. Król sprawował bowiem skuteczne rządy jedynie tak długo, jak długo cieszył się poparciem najpotężniejszych rodów macedońskich, których przywódcy, mający kontrolę nad dużymi grupami zwolenników, uważali się za równych panującemu. Walka, polowanie i uczty z dużą ilością wina stanowiły ulubione zajęcia tych twardych wojowników. Król musiał dawać dowody męstwa, aby przekonać innych, że jest mężczyzną zdolnym do przewodzenia państwu. W tej zdominowanej przez mężczyzn społeczności macedońskie królowe i królewskie matki cieszyły się wielkim szacunkiem, ponieważ wywodziły się z macedońskiej arystokracji lub rodzin królewskich panujących w krajach sąsiadujących z Macedonią i dawały swoim mężom męskich potomków niezbędnych do podtrzymania dynastii. Podczas nieobecności króla kobiety te nieraz konkurowały z królewskim przedstawicielem o wpływy na dworze.

Macedończycy mieli swój własny język blisko spokrewniony z greką. Członkowie elity, która zdecydowanie dominowała w całym społeczeństwie, uczyli się mówić po grecku, ponieważ sądzili, że wszyscy Macedończycy wywodzą się od Greków. Równocześnie jednak patrzyli na Greków z pogardą, uważając, że wiodą oni wygodne życie, nieporównywalne z ich własną, surową egzystencją. Grecy w pełni odwzajemniali to uczucie. Słynny ateński mówca Demostenes (384-322 p.n.e.) o macedońskim królu Filipie II (panował w latach 359-336 p.n.e.) mówił: "nie Grek ani człowiek mający coś wspólnego z Grekami, ani nawet barbarzyńca z kraju, którego nazwę godzi się wymienić, lecz chłystek z Macedonii, gdzie jak dotąd nigdy nie można było nabyć porządnego niewolnika".1) Ostre ataki słowne, takie jak ten, były charakterystyczną cechą mów Demostenesa poświęconych polityce zagranicznej i wewnętrznej, wygłaszanych przed ateńskim zgromadzeniem, gdzie wytrwale usiłował przekonać współobywateli do wystąpienia przeciwko macedońskiej ekspansji na ziemiach greckich. Wyjątkowy talent retoryczny uczynił z Demostenesa wybitnego autora mów, także mów sądowych pisanych na zamówienie innych.

Podboje Aleksandra Wielkiego. Kliknij, aby powiększyć mapę...
Podboje Aleksandra Wielkiego (335-323 p.n.e.)
Kliknij, aby powiększyć mapę...

Demostenes gwałtownie występował przeciwko Filipowi II, ponieważ szybko zrozumiał, jak ambitny jest ten król, dzięki któremu Macedonia zdobyła pozycję międzynarodowej potęgi. Właściwie z jednej tylko przyczyny, częstych kłótni w rodzinie królewskiej i bezustannych konfliktów pomiędzy czołowymi rodami, Macedonia przed panowaniem Filipa nie potrafiła skutecznie wykorzystać swojej militarnej siły. Obawa przed atakiem współplemieńców była tak silna, że macedońscy królowie trzymali straż osobistą nawet u drzwi własnej sypialni. Macedońscy książęta żenili się wcześniej niż większość mężczyzn, aby jak najszybciej zapewnić sobie męskich potomków.

Sytuacja była zatem bardzo poważna, kiedy w roku 359 p.n.e. cztery tysiące Macedończyków poległo w bitwie z Ilirami, wrogim ludem sąsiadującym z Macedonią od północy. W bitwie tej zginął także macedoński król Perdikkas. Filip, brat Perdikkasa, miał wówczas dwadzieścia dwa lata. W kryzysowym momencie przekonał przedstawicieli najważniejszych macedońskich rodów, aby uznali go królem zamiast małoletniego bratanka, w imieniu którego sprawował regencję. Wkrótce Filip przywrócił siłę macedońskiej armii, przede wszystkim dzięki wprowadzeniu nowej taktyki walki piechoty. Macedońskie oddziały były uzbrojone we włócznie o długości przynajmniej czterech i pół metra, które żołnierze dzierżyli oburącz. Filip nauczył swoich żołnierzy walki z użyciem tego ciężkiego oręża w szyku falangi, której front złowrogo jeżył się wysuniętymi włóczniami. Oddziałów ciężkiej jazdy używał jako siły uderzeniowej, która jednocześnie zapewniała ochronę flankom piechoty. Tak zreorganizowana armia rozbiła siły najeźdźców i zgniotła opór wewnętrznych rywali Filipa.

Następnie Filip przedsięwziął skomplikowane działania będące mieszanką dyplomacji, przekupstwa i akcji militarnych, aby uświadomić greckim poleis swoją przewagę. Na działania te wydawał ogromne sumy w monecie złotej i srebrnej, którą bił dzięki bogatym złożom kruszców w Macedonii i podbitej Tracji. Współczesny mu grecki historyk Teopomp z Chios tak określił Filipa: "nienasycony i rozrzutny; wszystko czynił w pośpiechu [...] żołnierz, nigdy nie tracił czasu na zastanawianie się nad dochodami i wydatkami".2) w latach pięćdziesiątych IV wieku osiągnął duży sukces, przekonując przywódców poleis położonych w Tessalii, żyznej krainie w środkowej Grecji graniczącej od południa z Macedonią, aby powierzyli mu dowództwo wojsk Związku Tessalskiego. W ten sposób uzyskał formalne prawo do przewodzenia Grekom. Tessalscy panowie wybór Macedończyka na stanowisko wodza swoich wojsk uzasadniali tym, że Filip był jakoby z nimi spokrewniony jako potomek Heraklesa i miał tym samym świetne kwalifikacje do sprawowania tej funkcji.

W połowie lat czterdziestych Filip wdał się w zawzięty spór dotyczący rzekomego świętokradztwa, jakiego mieli się dopuścić Fokijczycy, greckie plemię sąsiadujące od południa z Tessalią. W tej tak zwanej świętej wojnie - zagmatwanym konflikcie, w którym uczestniczyła też delficka wyrocznia Apollona - stanęli naprzeciw siebie Filip wraz z greckimi sojusznikami oraz Fokijczycy i ich sprzymierzeńcy, wśród których byli też Ateńczycy. Z konfliktu zwycięsko wyszedł Filip i jego sojusznicy; jeszcze przed schyłkiem dekady Filip pochlebstwem lub siłą skłonił większość państw północnej i środkowej Grecji do uznania swojej zwierzchności w polityce zagranicznej. Następnym celem króla stało się poprowadzenie wspólnej armii grecko-macedońskiej na wyprawę przeciwko imperium perskiemu. Oficjalnie powodem, dla jakiego zamierzano podjąć tę wyprawę, było pragnienie wzięcia odwetu za perską inwazję w 480 roku p.n.e., ale niebagatelne znaczenie miał także fakt, że Filip obawiał się, iż jego władza mogłaby się znaleźć w niebezpieczeństwie, gdyby silna armia pozostawała przez dłuższy czas bez zajęcia. Aby jednak stanąć na czele wielkiej wyprawy, Filip musiał wzmocnić swoje siły, zamierzał więc dołączyć do nich armie państw południowej Grecji.

W Atenach Demostenes, wykorzystując swój oratorski talent, karcił Greków za zaniechanie oporu wobec Filipa; Grecy stoją bezczynnie - grzmiał mówca - "i wydaje mi się, że tak mu się jakoś przypatrują jak burzy gradowej: każdy prosi w duchu boga, aby się nie przetoczyła nad jego głową, ale nie czyni żadnych wysiłków, aby zapobiec klęsce".3) w końcu Ateny i Teby stanęły na czele koalicji poleis Grecji południowej, która podjęła próbę zbrojnego przeciwstawienia się planom Filipa. Jednak w roku 338 p.n.e. Filip i jego greccy sprzymierzeńcy pobili siły koalicji w bitwie pod Cheroneją w Beocji. Pokonane greckie państwa zachowały wolność w sprawach wewnętrznych, ale musiały przyłączyć się do dowodzonego przez Filipa sojuszu, zwanego przez współczesnych badaczy Związkiem Korynckim - od miejsca, gdzie znajdowała się jego kwatera główna. Sparcie udało się pozostać poza Związkiem Korynckim, lecz dni jej potęgi militarnej i politycznej należały już wówczas do przeszłości. Bitwa pod Cheroneją stanowi w dziejach Grecji punkt zwrotny - greckie poleis już nigdy nie będą prowadzić samodzielnej polityki zagranicznej, niezależnej od woli potęg zewnętrznych. Grecka polis przestała być w tym momencie niezależnym podmiotem na arenie międzynarodowej polityki, chociaż zachowała swoje znaczenie jako podstawowa jednostka gospodarcza i społeczna na ziemiach greckich. Rolę tę będzie jednak teraz pełnić albo jako poddany, albo jako sojusznik Macedonii, a później - po śmierci Aleksandra Wielkiego w 323 roku p.n.e. - nowych królestw stworzonych przez wodzów Aleksandra. Państwa hellenistyczne, jak zwykliśmy nazywać te nowo powstałe monarchie, czy też prowincje rzymskiego imperium, które w przyszłości miały objąć polityczne zwierzchnictwo nad Grecją, powierzyły lokalnym przywódcom greckich poleis zadanie odprowadzania podatków do imperialnego skarbca i uczyniły ich odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku i zapewnienie lojalności reszty obywateli. Tak więc polis pozostała ważnym elementem organizacji politycznej świata greckiego, ale nigdy już nie odzyskała możliwości samodzielnego decydowania o swoim losie.


1) Demostenes, Trzecia mowa przeciwko Filipowi 31. Przeł. Romuald Turasiewicz.
2) F. Jacoby, Die Fragmente der griechischen Historiker 115 F 224.
3) Trzecia mowa przeciwko Filipowi 33. Przeł. Romuald Turasiewicz.

 
[góra strony]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach