Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Rzecz o Apulejuszu  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Wobec oświeconego Maksyma Klaudiusza filozof z Madaury oczyścił się z zarzutu czarnoksięstwa, lecz lud nie dał się tak łatwo przekonać. Powiedziano po prostu, że Apulejusz jest zręcznym adwokatem, co w żadnym razie nie dowodzi, że nie jest czarownikiem. W tych czasach w każdym człowieku zajmującym się nauką lub filozofią wietrzono maga. Cud był czymś zupełnie naturalnym, w co nieraz łatwiej było uwierzyć niż w samą rzeczywistość. Zjawy, czary, dziwne zdarzenia zapełniają ówczesną literaturę tłumem gwarnym i niespokojnym. Historycy piszą o feniksie. Flegon z Tralles, wyzwoleniec Hadriana, układa ogromny traktat O dziwach, który rozpoczyna opisem zmartwychwstania pewnej dzieweczki, zmarłej od sześciu miesięcy. Po kartach jego dzieła snują się widma, androgyny, ludzie zmieniający płeć wedle woli, centaury, a każde wydarzenie oznaczone skrupulatnie datami.

Tak myślano i wierzono w całym świecie, nie wyłączając i Afryki rzymskiej, ojczyzny Maniliusza, który w płynnych wierszach swych Astronomików zawarł opis losów ludzkich, pozostających pod tajemniczym wpływem gwiazd. Można wątpić, czy Apulejusz był czarownikiem, ale jasne jest, że wierzył w czary. Jego umysł niespokojny i ciekawy odczuwał ten sam głód dziwów, który bohatera jego powieści zapędził w oślą skórę. Jestem przekonany, że Apulejusz próbował sztuki czarodziejskiej. Wierzył bowiem w demony. Są to istoty pośrednie między bogami i ludźmi, których ciało ma nieuchwytność obłoków. Z Hezjoda wiedział, że życie ich trwa 9720 lat. Nie miały one dlań nic osobliwego, raczej dziwił się wraz z pitagorejczykami, że mogą istnieć ludzie, którzy demonów nigdy nie widzieli. Gdyby żył w XVII wieku, szukałby razem z panem d'Astarac salamandry w popiele kuchennym gospody "Pod Królową Gęsią Nóżką".

W pismach swych zebrał tyle wiadomości o rzeczach tajemnych, że to jedno dowodzi, jak dalece się nimi interesował. Ułożył romans tak obfity we wszelką cudowność, iż w późniejszych czasach brano go za opis osobistych przeżyć. Zaczęła się tworzyć dokoła niego legenda. Ogłoszono go cudotwórcą i w walce pogan z chrześcijanami stawiano przeciw Chrystusowi. Obok Apolloniosa z Tyan był Apulejusz świętym pogańskim. Ta nowa godność pośmiertna przypadłaby wielce do smaku próżnemu archijerejowi prowincji Afryki, tym bardziej że za życia chrześcijan nie lubił. Podzielał w tych rzeczach antypatie swego cesarza, mądrego Marka Aureliusza. W Metamorfozach, jakby mimochodem, rzucił portret bezwstydnej młynarki, co "wzgardziwszy i podeptawszy nogami święte bóstwa, zamiast jakiejś wyraźnej religii udawała bezbożnie wiarę w boga, o którym głosiła, że jest jednym jedynym, i zmyśloną a pustą nabożnością mydliła oczy wszystkim ludziom...".

Pisarze kościelni ustęp ten przeoczyli, nie widząc w nim wyraźnej aluzji. Zbyt, zresztą, zajęci byli cudami Apulejusza, które starali się ośmieszyć lub obniżyć. W V wieku rozprawia się z legendą Apulejuszową ziomek jego, święty Augustyn, ale bez wielkiej pewności, gdyż sam wierzy w demony i w siłę magii. Żywo obchodzi go zagadnienie, czy "duchy powietrzne mogą się ucieleśnić do tego stopnia, żeby się dać odczuć kobietom?". I przytacza świadectwa ludzi wiarygodnych na dowód, że "duchy leśne i polne, inkubami zwane, takiego spółkowania szukają" [De civitate Dei XV, 23]. Nic więc dziwnego, że słysząc o cudach Apulejusza i czytając "milezyjską opowieść", był w niemałym kłopocie. "My również - pisze biskup Hippony - bawiąc w Italii słyszeliśmy w pewnych okolicach podobne gadki. Opowiadano mianowicie o karczmarkach świadomych czarów, które niekiedy podają w serze wędrowcom ingrediencje zmieniające ich w zwierzęta. Tym nieszczęsnym kazano dźwigać ciężary, a po znojnej służbie wracali do dawnej postaci. W tym czasie dusza ich nie stawała się zwierzęcą, owszem zachowywali rozum człowieczy. Apulejusz w książce Złoty osioł opowiada, jak mu się podobna przygoda wydarzyła; mocą pewnej maści przemieniony w osła zachował całkowity rozsądek ludzki. Nie wiadomo, czy autor podaje fakt rzeczywisty, czy tylko opowiadanie w swoim guście" [De civitate Dei XVIII, 18].

I tak już zostało. Czego św. Augustyn jeszcze nie był pewny, o tym byli już przekonani ludzie wieków następnych. Odtąd odbywał Apulejusz swą podróż dziejową jako czarownik schowany w skórze osła. Delancre, demonograf z XVI wieku, w swym Traktacie o niestałości demonów opowiada, że Apulejusz mógł dowolnie zmieniać się w konia, osła lub ptaka. Obdarzono go całą wiedzą lubieżnej Pamfili. Mówiono, że ciało swe mógł bez szkody przebijać mieczem. Mógł się stawać niewidzialnym. Miał demona, który trzymał świecę, gdy filozof pracował przy biurku...

Należy podziwiać słodką cierpliwość owego demona. Albowiem Apulejusz przez większą część życia wodził po gładkim papirusie "kończystością trzciny nilowej". Ci, którzy biorą do ręki tę książkę, pełną swawolnych bajdurzeń, nie domyślają się nawet, że jej autor był jednym z najuczeńszych ludzi swego czasu, pisarzem encyklopedycznym, jak Pliniusz Starszy, Plutarch lub Pauzaniasz. Pisał po grecku i po łacinie. Zdaje się, że język grecki znał wcześniej i lepiej od łacińskiego, ponieważ w Afryce chętniej mówiono po grecku. W jego własnej rodzinie byli tacy, którzy łacińskiego zdania sklecić by nie potrafili. Z pism jego greckich nic się nie zachowało. Układał również wiersze. Posiadamy kilka urywków jego poezyj, z tych jeden wysoce nieprzyzwoity, zapewne jeszcze z czasów kawalerskich. Ze wzmianek u późniejszych autorów, którzy go chętnie czytali i cytowali, możemy ułożyć spis jego dzieł. Są tam rzeczy przyrodnicze, jakieś obszerne Quaestiones naturales, które były niewątpliwie nie tylko kompilacją, lecz zbiorem jego własnych badań i spostrzeżeń: sam przecież opowiada w Apologii, że pilnie śledzi życie zwierząt i ich organów. Pisał o rybach, o drzewach, o ziołach. Nie wiemy, czy były to osobne traktaty czy rozdziały wspomnianej książki. Układał jakieś skróty historyczne, tak zwane epitomae, zawsze chętnie przyjmowane przez publiczność łacińską, która je wolała od wyczerpujących monografii. Zajmował się medycyną, astronomią, arytmetyką. Wszędzie wnosił swoje bogactwo języka i zapełniał nim braki ubogiej terminologii łacińskiej. Albowiem po Cyceronie jest to największy twórca języka łacińskiego. Jego zuchwałe nowatorstwo pozwalało mu dobierać zdumiewająco pewne wyrazy dla nowo wprowadzonych pojęć. Tłumaczył Platona.

Te wszystkie rzeczy zaginęły. Z jego licznych mów zachowała się wspomniana Apologia i wybrane ustępy z rozmaitych popisów oratorskich pod tytułem Florida - dziwna mieszanina luźnych fragmentów, zajmujących treścią bądź też stylistycznym opracowaniem. Istnieją poza tym trzy dziełka filozoficzne: O Platonie i jego doktrynie, O świecieO bóstwie opiekuńczym Sokratesa. Platończyk z Madaury daje wykład nauki swego mistrza, niezbyt wierny i nie zawsze jasny, ubarwiony własnymi pomysłami i tymi poglądami, które przyrosły do platonizmu z biegiem wieków. Rozprawka O świecie jest wolnym przekładem jakiegoś dzieła greckiego. Mówiąc o dajmonion Sokratesa, opowiada o demonach, napełniających powietrze aż do pierwszego kręgu Księżyca.

To wszystko pisał Apulejusz w swej zacisznej pracowni, u boku Pudentilli, z piórem w jednej ręce, z cudzą książką w drugiej. Gdyby był na tym poprzestał, nikt by mi nie wybaczył, że tak długo o nim mówiłem. Apulejusz powiększyłby szereg czcigodnych nudziarzy, stając obok Frontona, Aulusa Gelliusa, Aristejdesa, swych znakomitych współczesnych. Lecz Apulejusz miał oczy i patrzył na ten osobliwy świat, który mu objawiał zakopconą glorię swego życia codziennego.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach