Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Demokracja ateńska i jej wielki prześmiewca  



[1]  [2]  [3]  [4] 
Czasy późniejsze

Dwie ostatnie komedie Arystofanesa zaliczane są już do prawie niezachowanej komedii średniej, która rozwijała się przez około 80 lat, u schyłku IV w. p.n.e. ustępując miejsca nowej komedii attyckiej (komedia grecka nie wyszła nigdy poza Ateny, nie znalazła podatnego dla siebie gruntu nawet w Aleksandrii, choć próbowano ją tam przeszczepić, ze słabym jednak skutkiem), znanej już o wiele lepiej dzięki zachowanym rzymskim adaptacjom Plauta i Terencjusza, a ostatnio, już w wieku XX, dzięki odkryciom papirusowym. Przyniosły one spore fragmenty tekstów Menandra, najwybitniejszego przedstawiciela komedii nowej, a nawet jedną sztukę w całości - Odludek albo Mizantrop (Dyskolos). Ten ostatni okres komedii attyckiej wywarł dzięki Rzymianom wielki wpływ na rozwój nowożytnego dramatu europejskiego.

Arystofanesa nie doceniano przez długie wieki, oficjalnie ze względu na niecenzuralne słownictwo i amoralność, choć pewnie też przez brak konsekwentnie prowadzonej akcji dramatu, ale przede wszystkim z powodu niczym niehamowanej krytyki państwa, jego przywódców i instytucji, krytyki niemożliwej do zaakceptowania przez żadną władzę po demokracji ateńskiej. Żyjący na przełomie I i II w. n.e. wielki nauczyciel, Plutarch, w piśmie Porównanie Arystofanesa z Menandrem wychwalał młodszego komediopisarza za jego moralność. "Odkryto" Arystofanesa dopiero w wieku XVI, kiedy to na Zachód dotarły z Bizancjum rękopisy jego komedii, poczynając od Plutosa, sztuki "najobyczajniejszej", poprzez ChmuryPtaki, by właściwie dopiero w XX wieku, choć w atmosferze skandalu, mógł powrócić na scenę i doczekać się licznych tłumaczeń na języki europejskie.

Polskie przekłady Arystofanesa

Najbardziej znanymi tłumaczami Arystofanesa na język polski są: Bogusław Butrymowicz (1872-1965), który wydał Żaby, Chmury, Acharnejczyków, Rycerzy, PokójPtaki, a miał też gotowe pozostałe komedie - zaginione w czasie wojny, nie doczekały się publikacji; Edmund Cięglewicz (1862-1928) - w jego przekładzie ukazały się Żaby, ChmuryGromiwoja (tj. Lizystrata), a niedrukowane Babie koło (tj. Sejm kobiet) wystawiono w 1920 r. w jednym z teatrów warszawskich; Stefan Srebrny (1890-1962), znakomity filolog i teatrolog - wydał w roku 1955 Osy, Pokój, Ptaki, Thesmoforie, a w 1962 Acharniaków, Rycerzy, ChmuryBojomirę, do pełnego przekładu zabrakło 3 ostatnich komedii; Artur Sandauer (1913-1989) - przełożył Żaby, ChmuryPtaki; Ptaki tłumaczył też Józef Jedlicz (1922). W przekładzie autorki obecnie wydawanej całości zachowanego dorobku Arystofanesa ukazały się już: Sejm kobietPlutos (Arystofanes: Komedie. Sejm kobiet - Plutos. Wstępami poprzedził Jerzy Łanowski. PIW, Warszawa 1970); Lizystrata, Sejm kobietPlutos (Arystofanes: Trzy komedie. Wstęp Jerzy Łanowski. Wrocław 1981, Biblioteka Narodowa, S. II, nr 197; do tego wydania odsyłamy Czytelników bardziej zainteresowanych naszym poetą - monograficzny wstęp zawiera też obszerną bibliografię) oraz Acharnejczycy, Rycerze, ChmuryŻaby (Arystofanes: Komedie. Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1991).

Arystofanes na scenach polskich

Na deskach zawodowego teatru Arystofanes pojawia się w Polsce dopiero w roku 1873. Była to komedia Rycerze w przekładzie Józefa Szujskiego, inscenizowana w Krakowie. W 22 lata później, również w Krakowie, wystawiono przeróbkę francuskiej parafrazy Lizystraty pióra Stanisława Koźmiana. Choć tekst znacznie w porównaniu z oryginałem złagodzono, wybuchł skandal obyczajowy. Głosy oburzenia towarzyszyły przedstawieniom Lizystraty za każdym razem, a wystawiano ją w Polsce najczęściej, bo aż 10 razy, w różnych przekładach i w różnych miastach. Drugie miejsce zajmują Ptaki realizowane 6 razy. Bardzo ciekawe i zakończone skandalem, tym razem politycznym, było przedstawienie dokonanej przez Juliana Tuwima adaptacji Ptaków, które odbyło się w warszawskim Teatrze Polskim w roku 1933. Wkroczyła cenzura, kwestionując ataki na totalitaryzm, militaryzm, rasizm i klerykalizm. Dzięki prasie udało się sztukę obronić, ale tekst Tuwima nigdy nie został opublikowany - istnieje tylko rękopis przechowywany w archiwum teatru.

Po II wojnie, w czasach naszego niezbyt realnego socjalizmu, wystawiano Arystofanesa aż 24 razy. Oczywiście nie obywało się bez skandali, zwłaszcza po przedstawieniach Lizystraty (pierwszej inscenizacji po wojnie dokonał Eugeniusz Aniszczenko w Częstochowie (!) w roku 1955). Niewątpliwie przyczyną takiej popularności Arystofanesa była jego wiecznotrwała aktualność. Cenzura nie mogła nic usunąć, bo przecież to daleka starożytność, a widz bezbłędnie wyłapywał współczesne skojarzenia. Ostatnim przedstawieniem teatralnym był Plutos w Bielsku-Białej w 1991 r. Chwilowo Arystofanes znikł ze sceny, a szkoda, bo i do dzisiejszej naszej rzeczywistości bardzo pasuje (a może za bardzo?...).

Czytajmy więc Arystofanesa!

Janina Ławińska-Tyszkowska

[1]  [2]  [3]  [4] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach