Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Hezjod - chłopski filozof  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Grecy uważali Hezjoda za najwybitniejszego po Homerze epika, a niektórzy z nich skłonni byli twórczość jego uznawać za cenniejszą od Homerowej ze względu na jej przesłania moralne - pochwałę nie wojny, lecz pracy. Charakterystycznym tego świadectwem jest później powstały utwór Spór Homera z Hezjodem (gr. Agón Homéru káj Hesiódu), każący występować obu poetom jako rywalom we wspomnianym przez Hezjoda agonie ku czci Amfidamasa; spór, w którym król pierwszeństwo oddawał Hezjodowi jako piewcy pracy, a nie przelewu krwi (inna rzecz, że później ten "sąd Panedesa" - czy też Daneoesa, imię to nosił stryj Ganyktora - stał się przysłowiowym określeniem głupiego rozstrzygnięcia). Historia tego agonu to oczywiście legenda.

Kiedy już o tym mowa, wypada pokusić się o bodaj przybliżone datowanie żywota Hezjoda, datowanie bardzo niepewne, tylko na uczonych spekulacjach oparte. Przypuszczenia wahają się w obrębie półtora stulecia: od roku 850 do 700 p.n.e., raczej bliżej tej drugiej daty, a więc w każdym razie o wiele później od też niepewnie datowanego Homera. Są jednak i zdania odmienne, jak wspomnianego na początku M. L. Westa. Badacze skłonni są przypuszczać, że ostateczna spisana "redakcja" poematów Homerowych może być późniejsza od spisanego tekstu Hezjoda. Rzeczywiście, dwa niewielkie eposy Hezjodowe: Narodziny bogów w 1022 heksametrach i Prace i dni w 828 - każdy więc objętością odpowiadający mniej więcej najobszerniejszym pojedynczym pieśniom, na które później podzielono oba poematy Homerowe, liczące tych pieśni po 24 - robią wrażenie archaicznych i są na pewno mniej wycyzelowane kompozycyjnie i artystycznie od poematów Homerowych. Nie dziwmy się więc, że już starożytni umieszczali nieraz Hezjoda przed Homerem. Dla nas wytłumaczeniem tego faktu będzie charakterystyczna "inność" obu tych poezji, różnica między jej twórcami i odbiorcami: epopeja dworska zawsze jest odmienna od twórczości w pewnym sensie ludowej, operującej tematyką nieheroiczną, chłopską, bądź od katalogizującego wykładu genealogicznego.

Religia

Religia starożytnej Grecji nie miała swojej świętej księgi, nie znała ogólnie obowiązujących dogmatów, we wszystkim niemal, poza podstawową wiarą w siły większe od człowieka (ale nie "nadprzyrodzone"), różniła się od znanych nam dzisiaj wielkich światowych religii monoteistycznych: chrześcijaństwa, judaizmu, islamu. Religia lub raczej należałoby mówić religie, bo było ich wiele, skoro każdy grecki kraj, każde miasto-państwo wyznawało, czy może lepiej - praktykowało swoją religię, miało własnych bogów z wewnętrzną tego boskiego świata hierarchią, własne kulty i legendy, własne święte opowieści. Wszystko to wchodziło w wielki politeistyczny obraz świata, gdyż posiadanie własnych bóstw i kultów nie skłaniało ich wyznawców i czcicieli do przekonania, że tylko ich bogowie i ich wierzenia są jedyne albo jedynie prawdziwe. Ważniejsze, owszem, lecz ważniejsze tu i teraz: w tym plemieniu, w tym kraju, w tej społeczności, ale inny kraj, inne miasto, inna społeczność mają przecież swoich bogów, dla nich bardziej znaczących, przede wszystkim opiekuńczych czy też raczej nadrzędnych i władczych; i jeśli Grek wędrował po świecie, jego "wiara" nie zakazywała mu, ba! nawet zachęcała do modlitwy i ofiar dla bogów innych miast i krajów. Pierwsze przykazanie dekalogu: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" - jest z gruntu obce psychice Greka, który obok swoich bogów uznaje istnienie i potrzebę innych, nawet "barbarzyńskich", czyli po prostu obcych. Toteż w dziejach religii greckiej obserwujemy ciągły ruch, ewolucję, przyjmowanie nowych przedmiotów kultu, bóstw, obrzędów, ich łączenie się i przenikanie, rozmaite interpretowanie i wartościowanie: od najprymitywniejszych stadiów wczesnych wierzeń chtonicznych - kultu Ziemi i jej sił, po wysublimowane spekulacje teologiczne filozofów; od zastanych na zajmowanych ziemiach bóstw starej azjatycko-śródziemnomorskiej kultury matriarchalnej po uporządkowany indoeuropejski panteon bóstw olimpijskich oraz ze Wschodu napływające religie orgiastyczne; od wszystkich obowiązującego kultu państwowego po mistyczne wtajemniczenia niedostępne ogółowi. Jeżeli w tym wszystkim możemy jednak obserwować jakiś system i porządek, jakąś "jedną" religię, jest to zasługą właściwego Hellenom zmysłu porządkowania i choć nie mieli, jak już się powiedziało, jednej świętej księgi, to ich religię, zrąb wierzeń "porządkowała" wielka poezja, zwłaszcza epopeja okresu archaicznego, wieków od IX do VI p.n.e., a że tak było, stwierdza już "ojciec historii", Herodot z Halikarnasu, przypisując tę zasługę właśnie Hezjodowi i Homerowi (ks. II, r. 53).

Ta rola poezji i literatury nie skończyła się bynajmniej na epoce najwcześniejszej, bo i później w tragedii i filozofii, w utworach lirycznych i epickich trwał proces scalania, porządkowania, interpretowania, systematyzowania wierzeń. Nie znaczy to, że cała literatura była "religijna", była tylko cała elementami religijności nasycona. Literatura religijna sensu stricto także powstawała, ale dzieła jej niemal doszczętnie zniszczyło zwycięskie chrześcijaństwo i jeśli możemy coś dzisiaj o niej powiedzieć, to - dosyć paradoksalnie - tylko na podstawie zachowanych pism jej chrześcijańskich przeciwników wybierających dla swych krytycznych ataków najczęściej elementy, które dawały się zaatakować i wyszydzić. Jednakże szacunek, jaki nawet schrystianizowani Grecy żywili dla swojej wielkiej kulturalnej tradycji, sam fakt zachowania utworów dawnej poezji sprawił, że nie utraciliśmy, przynajmniej całkowicie, obrazu wierzeń i duchowych przeżyć religijnych człowieka starożytnego. Ale obraz ten otrzymujemy w charakterystycznej deformacji. Przeciętny współczesny inteligent wyobraża sobie, że lepiej lub gorzej znana mu mitologia - uporządkowany na różny sposób zbiór legend o bogach i bohaterach, to jest właśnie religia grecka, a to tylko jej część, którą należałoby dopełnić opisem obrzędów, tekstami kultowymi, fragmentarycznie tylko znanymi nam szczegółami obrządków jawnych i tajnych, wykładnią samych mitów i wierzeń, modlitw i ofiar.

Mit (mythos) po grecku znaczy "opowieść" i jest wyrazem niesłychanie pojemnym, bo może określać i baśń, i legendę świątynną, i poetycki wykład świata, jaki się jawi człowiekowi. Mit jako opowieść częstokroć nie ma raz na zawsze ustalonego kształtu i szczegółów, jego postaci i wydarzenia przekazywane są i przedstawiane niejednolicie; poeci, np. wielcy tragicy, z pełną swobodą przesuwają, odmieniają, przeinterpretowują wydarzenia w opowiadanych historiach, a poeci-uczeni epoki hellenistycznej z prawdziwym zamiłowaniem szperaczy-antykwariuszy polują na mity odmienne, zapomniane, rzadkie. Tym niemniej jako całość ta mityczna historia przybiera, poczynając właśnie od epoki archaicznej i dawnej epiki, jakiś kształt względnie spójny (przechodzi zresztą z legendy w historię właściwą niemal niepostrzeżenie). Mity mają swoją względną chronologię, swoją geografię ściśle powiązaną z miejscem kultu, mają też swój sens, który z czasem nabiera nieraz charakteru moralnego. Historia mityczna ma wytłumaczyć człowiekowi jego miejsce w świecie, jego stosunek do sił światem władających, wreszcie sam świat - jego powstanie i istnienie, przemiany i kres. Wykładnia mityczna staje się przesłanką wykładni filozoficznej, opowieść mitu przejdzie czasem w rozumowany wykład, dziedziczone po starych wierzeniach historie podlegną interpretacji moralnej, podobnie irracjonalne już nakazy i zakazy ustąpią miejsca porządkowi etycznemu. Pytaniem podstawowym, jak we wszystkich kulturach, będzie oczywiście powstanie świata, narodziny bóstw i człowieka, porządek natury; poematy o tym mówiące to kosmogonie i teogonie, z których jedyną zachowaną, ale też najszacowniejszą, jest Theogonia Hezjoda.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach
>