Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Hezjod - chłopski filozof  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Następująca teogonia "właściwa" dzieli się na opisy powstania-zrodzenia kolejnych generacji bogów przeplatane eksponowanymi elementami mitu o ich następstwie we władzy, sukcesji, oraz ekskursami dotyczącymi poszczególnych wybranych postaci. Ten ostatni element przynosi też szerzej rozwinięte poetyckie obrazy ożywiające akcję. Mielibyśmy więc niejako jedną oś akcji, ale dwa przeplatające się wątki. Jeśli wywody genealogiczne to chronologicznie układane i oszczędnie, chciałoby się rzec: sucho podawane listy rodów boskich i ich pokrewieństw, od pierwszych istot stworzonych: Chaosu, Gai-Ziemi, Erosa-Miłości, przez cztery kolejne pokolenia, które określimy skrótowo jako: 1) dzieci Chaosu i dzieci Gai, 2) dzieci Nocy i dzieci Morza, 3) wnuki Morza i wnuki Uranosa, 4) krąg Dzeusa i bogów olimpijskich, to bardziej rozbudowane, wplecione w ten schemat partie narracyjne znaczą etapy wielkiego mitu o następstwie bóstw we władzy nad światem poprzez: 1) okaleczenie Uranosa przez Kronosa, 2) oszukanie Kronosa przez Dzeusa, 3) tytanomachię, pokonanie przez Dzeusa Tyfona, objęcie władzy przez Dzeusa i ustanowienie nowego olimpijskiego porządku świata. Ten właśnie podstawowy wielki mit ma wspomniane już liczne paralele, paralele zwłaszcza wschodnie, którymi tu się zajmować nie będziemy, bardziej zainteresowanych tą tematyką Czytelników polskich odsyłając do świetnej książki naszego uczonego, Henryka Podbielskiego (Mit kosmogoniczny w "Teogonii" Hezjoda). Równolegle ze scenami mitu o następstwie, połączone z nim ściślej niż z genealogiami, choć z natury rzeczy do genealogii nawiązujące, występują bardziej rozwinięte historie, takie jak opowieść o narodzinach Afrodyty, o pokonaniu potworów, wywód o Styks, wielka pochwała Hekate, historia o podstępach Prometeusza i "ulepieniu" kobiety, opis Podziemia. Po "boskich" związkach bogów czwartej generacji następuje krótka lista związków bogów z Nimfami i śmiertelniczkami, po niej drugie proojmion (w. 965-968) wprowadza szereg związków bogiń ze śmiertelnikami, a zamiast spodziewanego zakończenia mamy dwuwierszowe trzecie proojmion (w. 1021n.), wyraźne przejście do wspomnianego przez nas Katalogu kobiet, skierowane oczywiście do Muz olimpijskich, cór Dzeusa.

Kompozycja niewątpliwie wcale zawiła i nie od razu przejrzysta, mocno najeżona dygresjami i nie wolna od powtórzeń (co sprowokowało niejednego badacza do śmiałych cięć w tekście, przestawiania i usuwania poszczególnych wersów; my darowaliśmy sobie i Czytelnikom zaznaczanie tej roboty z wyjątkiem kilku przestawień wersów, zasygnalizowanych w numeracji). Szukając literackiej oceny utworu i jego głównej treści - mitu o następstwie, a dokładniej o walce o władzę nad światem zakończonej królowaniem Dzeusa, chcielibyśmy skupić uwagę raczej na tym, co można by nazwać obiektywną wymową Hezjodowego poematu. Nie zamierzamy tu dawać streszczeń czy całości, czy poszczególnych partii; opowiadanie "własnymi słowami" ma zwykle fatalną opinię u Czytelników, i słusznie - niezbyt obszerny tekst mają przecież przed oczyma. Przede wszystkim chcielibyśmy zwrócić uwagę na charakterystyczne rysy Hezjodowej Theogonii różniące ten utwór i od epopei Homerowej, i od drugiego dzieła naszego poety, Prac i dni, rysy wyraziste nawet przy niezbyt pedantycznej lekturze.

Przede wszystkim ten opisujący porządkowanie świata utwór tchnie specyficzną grozą, nie tyle zresztą nadprzyrodzoną, co właśnie grozą przyrody. Potęgi, żywioły, bóstwa reprezentują surowe moce; postaci określone są najczęściej jako ogromne, srogie, gwałtowne, straszliwe, zuchwałe i takie jest też ich działanie. Spośród bogów - Dzeusa zostawmy na razie na boku - jedynie starzec morski, Nereus, jest "bez fałszu i dobry i nigdy nie zapomina, / co to prawość - zna tylko słuszne i zacne zamiary". Trochę więcej ujmujących rysów mają: "śmiech kochająca Afrodyta", i ona też sprzyja miłości "o smaku miodowym", oraz mniejsze boginki, przede wszystkim "cudnie spod brwi spoglądające" Charyty. Wychwalana Hekate jest tylko sprawiedliwa i jakby z urzędu pewnym kategoriom śmiertelnych patronująca. Bóstwa Hezjoda nie mają właściwie swoich ulubieńców, w czym jakaż różnica z Homerem. Jeśli tak można się wyrazić, bogowie Homera są bardziej ludzcy, a ludzie jakby bardziej boscy... Prawda, panteon Hezjoda jest surowszy, pierwotniejszy - o poszczególnych postaciach słyszymy tylko, z jakiego związku pochodzą, przy czym "złączenie w miłości", "wejście w łoże" to formuła czysto fizyczna, pozbawiona jakichkolwiek kontekstów uczuciowych, słyszymy dalej, z kim walczą, kogo pokonują lub komu ulegają, jakie potomstwo płodzą sami, po czym znikają "ze sceny". Jeden tylko kosmiczny związek miłosny, Nieba i Ziemi, doczekał się aż dwukrotnie drastycznego przedstawienia: raz przed chwilą okaleczenia Uranosa, drugi raz w eksponowanym porównaniu w tytanomachii (w. 700-704). Przemoc, Siła to i bóstwa, i motory działań bogów - sposoby zdobywania i utrzymywania władzy. Dodajmy do tego podstępy. Podstępem Kronos kastruje Uranosa, podstępem Reja ratuje Dzeusa, podstępem Dzeus wybawia rodzeństwo i obala Kronosa, podstępami podchodzi Dzeusa Prometeusz. Gdyby to przekładać na stosunki ludzkie, mielibyśmy jakiś obraz wschodniego dworu, okrucieństwa i intryg mających na celu jedno tylko: władzę. Ta wymowa poematu narzucała się już odbiorcom, ganiącym za to zresztą obu twórców archaicznej epiki. Poeta-filozof Ksenofanes z Kolofonu pisał w VI wieku p.n.e. w swych Szyderstwach (gr. Sílloj):

Wszystko to bogom przypisać ważyli się Homer i Hezjod,
co pośród ludzi za wstyd i za hańbę uchodzi ostatnią:
kraść, cudzołożyć i wzajem szalbierstwem godzić na siebie.
(fragm. 11, przełożył Stefan Srebrny)

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach