Łacińskie streszczenie pomija, rzecz jasna, wiele homeryckich wątków, skraca np. opisy walk (wspaniały obraz walki bogów w XX ks. Iliady, w oryginale 503 wersy, zajmuje zaledwie 20 linijek). Można odnieść wrażenie, że epos Homera zmieniony tu został w elegię, a opisywane postaci nie są tak żywe, jak u greckiego poety; stają się raczej symbolicznymi, bladymi obrazami miłości ojczyzny, gniewu, odwagi czy namiętności. Wyraźna jest także sympatia rzymskiego poety do Trojan: to zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że przecież od Eneasza Trojańczyka wywodzi się Romulus, założyciel Rzymu. Najstarsze zachowane rękopisy zawierające Ilias Latina pochodzą z X i XI w., stosunkowo dużo jest ich w wieku XIII i XIV. Świadczy to o popularności tego utworu, jedynego dostępnego w średniowieczu tak wyraźnego śladu Iliady. Ilias Latina i Eneida, połączone także z wierszami Horacego, Owidiusza, dziełami mitografów, jak np. Hyginus, złożyły się na źródła wiedzy o historii trojańskiej, opisywanej przez Homera.
Mit trojański pojawia się w łacińskojezycznej poezji wieków średnich. Około 1080 r. nieznany poeta (najprawdopodobniej z terenów Francji) opłakiwał zgubę Troi:
Pergama flere volo, fato Danais data solo - chcę opłakiwać Pergam [jedna z nazw Troi], przez los wydany w ręce Danaów [czyli Greków - jedno z określeń wojsk greckich występujące u Homera].
Dalsza część tego utworu zawiera nawet inwokację do Muzy, jak w eposach Homeryckich i u Wergiliusza.
|
|
Koń trojański na drzeworycie z 1498 r.
|
|
Ponad 100 lat później, w XII w., kanonik od św. Wiktora, Simon Aurea Capra (czyli Szymon Złota Koza) popełnił trzy utwory związane z wojną trojańską. W jednym z nich opisuje gniew Achillesa, a więc temat typowo homerycki, znany z Iliady. Szymon streszcza niejako całą historię, wspominając o sporze Achillesa o brankę z Agamemnonem i postanowieniu wycofania się z walki (Iliada I, 364-412). Z kolei żyjący w XIII w. Józef z Exeter, uczestnik trzeciej wyprawy krzyżowej, napisał aż 6 ksiąg zatytułowanych De bello Troiano (O wojnie trojańskiej).
Można podać jeszcze inne przykłady obecności wątków trojańskich w łacińskiej literaturze średniowiecznej. Ciekawsze jednak jest ich śledzenie w utworach pisanych w językach narodowych - bo trzeba pamiętać, że wieki średnie to nie tylko łacina, gdyż języki narodowe weszły do literatury przed renesansem.
Napisany w XIV w. angielski poemat (powstał w tzw. języku średnioangielskim, nieco się różniącym od tego, jakim się obecnie posługują mieszkańcy Wielkiej Brytanii), zatytułowany Sir Gawain and the Green Knight (Pan Gawein i Zielony Rycerz), mimo iż opisuje wydarzenie z dworu króla Artura, zaczyna się od wzmianki o Troi! Oczywiście, Troja jest tu praojczyzną Rzymian - za sprawą Eneasza; z kolei od prawnuka Eneasza, Feliksa Brutusa, wywodzi swą nazwę wyspa, zwana Brytanią. Chodzi tu, oczywiście, o ludową etymologię, opierającą się na podobnym brzmieniu imion: Brutus - Britannia ("u" wymawiane jak np. w języku francuskim). Wcześniej już w literaturze angielskiej pojawiają się próby wywiedzenia historii Brytonów aż od Troi. Świadczą o tym chociażby takie tytuły, jak Roman de Brut Wace'a czy Brut Layamona.
Jeszcze ciekawsze wykorzystanie wątków trojańskich znaleźć możemy w literaturze islandzkiej. Snorri Sturluson, tworzący ok. 1220 r. swą Eddę, pisze w jej wstępie tak:
Niedaleko środka ziemi zbudowano siedzibę najwspanialszą ze wszystkich, a nazwano ją Troją. Krainę tę nazywamy Turcją [ciekawa wzmianka geograficzna, zgadzająca się z przekazami starożytnymi]. Było tam 12 władców, nad nimi zaś jeden wielki król. [...] Jeden z tych władców nazywał się Munon lub Mennon. Poślubił córkę najwyższego króla Priama; zwano ją Troan. Mieli oni syna o imieniu Tror [...] (tłum. M. M.).
Snorri kontynuuje wyliczanie genealogii, dochodząc do Odyna, najwyższego bóstwa w północnym panteonie. Mamy tu do czynienia ze swoistą euhemeryzacją mitu (bogowie to ludzie, którzy za życia wsławili się czymś niezwykłym, a po śmierci zaczęto oddawać im cześć). Niemniej ciekawe jest dążenie islandzkiego twórcy do zakorzenienia historii i wierzeń swego ludu w odległej Troi, dążenie przenikające kulturę europejską przynajmniej od czasów Eneidy.
Zabrzmi to może trochę patetycznie, ale trudno wyobrazić sobie literaturę bez Homera. Nie tylko dlatego, że stoi on u progu literatury greckiej i europejskiej. Nawet wtedy, gdy ze względów językowych pozostawał niemy, nieznany czytelnikom, jego wpływ - poprzez łacińskich naśladowców - trwał i kształtował literaturę; również pod niebem zupełnie innym niż to, które oglądał Homer.
Bibliografia
F. J. Raby: The Oxford Book of Medieval Latin Verse. Oksford 1959.
Snorri Sturluson: Edda. Tłum. A. Faulkes. Londyn 1987.
M. Cytowska, H. Szelest: Literatura rzymska. Okres cesarstwa. Warszawa 1992.
Dante Alighieri: Boska komedia. Tłum. E. Porębowicz. Warszawa 1986.
J. R. R. Tolkien (tłum): Sir Gawein and the Green Knight; Pearl; Sir Orfeo. Londyn 1975.
J. Keats: 33 wiersze. Kraków 1997 [Na pierwsze zapoznanie się z Homerem w przekładzie Chapmana; także inne wiersze Keatsa dotyczące antyku].
Adresy internetowe, pod którymi można znaleźć informacje o literaturze średniowiecznej:
http://www.georgetown.edu/labyrinth
http://orb.rhodes.edu
http://sunsite.berkeley.edu/OMACL
|