Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Nawigacja w starożytności  



[1]  [2]  [3]  [4] 
Żeglarze i uczeni

W Milecie powstała filozofia grecka, a za pierwszego jej przedstawiciela zwykło się uważać Talesa (VII/VI p.n.e.), z którego osobą tradycja łączy najwcześniejsze próby usystematyzowania praktycznych umiejętności nawigacyjnych starożytnych żeglarzy. Jak twierdzą niektórzy pisarze antyczni, ów mędrzec - mający za przodków Fenicjan, choć jego matka z całą pewnością była Greczynką - napisał ponoć podręcznik astronomii żeglarskiej, który jednak się nie zachował. Tales radził też greckim sternikom, by, wzorem Fenicjan, do określania kierunku północnego wykorzystywali Małą Niedźwiedzicę zamiast Wielkiej.

Sztuka nawigacji nie była jednak domeną starożytnych uczonych, choć sternicy-nawigatorzy należeli zapewne do wykształconej elity, o czym świadczą słowa proroka Ezechiela. Wieszcząc zburzenie Tyru, najbogatszego miasta Fenicjan, mówi on (Ez 27,8): "[...] mędrcy twoi, Tyrze! którzy bywali w tobie, ci byli sternikami twymi" (Biblia Gdańska).

Wiedzę żeglarską przekazywano prawdopodobnie z mistrza na ucznia, często w drodze sukcesji rodzinnej. Dlatego też wszystko, co możemy powiedzieć o najdawniejszych metodach nawigacji pełnomorskiej, pochodzi przede wszystkim z greckiej i rzymskiej literatury pięknej, trochę z pism geograficznych. Jedyne pisane źródła starożytne o ściśle żeglugowym przeznaczeniu, jakie dotrwały do naszych czasów, to periple - przewodniki, opisujące warunki żeglugi przybrzeżnej: odległości między portami, ukształtowanie wybrzeża, jednym słowem te informacje, które zawierają współczesne locje.

Najstarszy zachowany periplus greckiego żeglarza Pseudo-Skilaksa pochodzi z IV wieku p.n.e. Opis północno-zachodniego wybrzeża afrykańskiego wygląda w nim tak:

[...] cała żegluga przybrzeżna od Słupów [Heraklesa, czyli Cieśniny Gibraltarskiej] do wyspy Cerne [identyfikowana z wyspą Herne u wybrzeży Sahary Hiszpańskiej] zajmuje dwanaście dni. Obszary poza wyspą Cerne nie nadają się do żeglugi z powodu mielizn, mułu i wodorostów.

Z takich przewodników i relacji z podróży korzystali starożytni geografowie. Posługiwał się nimi Eratostenes (275-195 p.n.e.), sporządzając pierwszą szczegółową mapę świata na podstawie wielu tego rodzaju opisów, do których miał łatwy dostęp jako kierownik Biblioteki Aleksandryjskiej, największego księgozbioru świata antycznego. Warto wspomnieć, że Eratostenesowi, słynnemu z pierwszego dokładnego pomiaru średnicy kuli ziemskiej, inny wielki geograf starożytności, Strabon (64 p.n.e.-ok. 24 n.e.), przypisał w księdze I swej Geografii następujący pogląd: "gdyby nie stał na przeszkodzie ogrom Morza Atlantyckiego, moglibyśmy przepłynąć z Iberii [Hiszpania] do Indii na tym samym równoleżniku" (tłum. Władysław Madyda). Jak widać, nawet opowieść o podróży Krzysztofa Kolumba można by rozpocząć od frazy: "Już starożytni Grecy..."

Jednostką odległości, którą posługiwał się żeglarz grecki i z której chcąc nie chcąc musiał korzystać geograf był "dzień żeglugi" - średnia odległość, jaką normalny okręt powinien przebyć, żeglując przy spokojnym, dobrym wietrze przez całą dobę. Była to jednostka teoretyczna i nie wiadomo, w jaki sposób starożytni korzystali z niej podczas żeglugi w różnych od idealnych warunkach (pewną wskazówkę może stanowić to, że doświadczony marynarz jest w stanie w miarę dokładnie ocenić prędkość swego okrętu "na wyczucie"). Geografowie mieli kłopoty z ustaleniem odpowiednika dnia żeglugi w "lądowych" jednostkach długości i astronom Hipparch (II p.n.e.) uważał, że dokładną sieć współrzędnych geograficznych można oprzeć jedynie na obserwacjach zjawisk astronomicznych.

U znajomego już Strabona znajdujemy wzmiankę o piśmie skierowanym przeciw Eratostenesowi przez Hipparcha, który utrzymywał, że:

[...] bez rozważań uwzględniających pochylenie ku biegunom [czyli szerokość geograficzną] nie można dowiedzieć się, czy egipska Aleksandria leży bardziej na północ lub na południe od Babilonu, ani tego, w jakiej odległości. Podobnie nikt nie może dokładnie poznać, które z miejscowości wysunięte są bardziej lub mniej na wschód czy zachód [czyli jaką mają długość geograficzną], o ile nie porówna zaćmień Słońca i Księżyca.

Jeszcze długo po zmierzchu świata antycznego żeglarze mieli trudności z określaniem długości geograficznej, uczeni zaś poszukiwali sposobu rozwiązania tego problemu, próbując między innymi wykorzystać pomysł Hipparcha z obserwacjami zaćmień Księżyca. Na szczęście wyznaczenie szerokości geograficznej było znacznie łatwiejsze.

[1]  [2]  [3]  [4] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach