Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > O wojnie domowej Cezara  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Cezar szedł powoli po stopniach kolejnych godności. W roku 66 został edylem kurulnym, jednym z dwóch wysokich urzędników, do których należała opieka nad gmachami publicznymi, porządkiem sanitarnym Rzymu, nad drogami, targami, wagami i miarami. Na tym stanowisku zapisał się w pamięci stolicy niesłychaną okazałością igrzysk, które wydawał w uroczyste święta. Przez długie lata wspominano widowisko, na którym wystąpiło trzysta dwadzieścia par gladiatorów w kosztownych zbrojach. Poszedł na to cały jego majątek i jeszcze musiał się zadłużyć na olbrzymie sumy.

Wysokie godności w Rzymie - edyl, pretor, konsul - dawały zaszczyty i władzę, ale były bezpłatne, co więcej, ubieganie się o nie było niesłychanie kosztowne. Między legendy odeszły czasy, kiedy wystarczało mieć dobre nazwisko, sławę cnót obywatelskich, zjawić się na Forum, przemówić do zgromadzenia, pozyskać sobie zaufanie i zostać wybranym. Teraz trzeba było przemówić nie tyle do serca i rozumu, ile do wyobraźni i kieszeni - do wyobraźni przez widowiska, do kieszeni przez przekupstwo.

W tym czasie obywateli rzymskich liczono na niespełna milion. Rozproszeni po całej Italii, a w pewnej mierze i po zamorskich prowincjach, niezbyt często zjawiali się w stolicy, by wziąć udział w zgromadzeniach wyborczych. Po dawnemu więc decydujący głos mieli obywatele zamieszkali w samym Rzymie. Część ich, bardzo szczupła, należała do rodów senatorskich, część, trochę większa, do stanu rycerskiego i tej kategorii, którą nazwalibyśmy mieszczaństwem o pewnej zamożności, najwięcej jednak było biedoty: drobnych kupców i sprzedawców ulicznych, rzemieślników, niższych funkcjonariuszy państwowych, klientów, czyli ludzi żyjących z łaski bogatych, którym się wysługiwali, na koniec byli po prostu żebracy, niemający nic oprócz przywilejów obywatelskich i gotowi je sprzedać przy nadarzającej się sposobności.

Kupowanie głosów wyborczych było powszechne, istniały nawet agencje, które się tym trudniły. Kandydaci licytowali się nawzajem, podbijali ceny, tracili majątki, czerpali z zasobów swojego stronnictwa, od przyjaciół. Były oczywiście ustawy ścigające te nadużycia, ale to nie przeszkadzało, że nawet senat złotem popierał swoich kandydatów, np. Bibulusa przeciw Cezarowi. Wyraz "kandydat" jest jednym z tych, w których jak mucha w bursztynie przetrwał obraz stosunków sprzed dwudziestu wieków. Pochodzi on od przymiotnika candidus - ‘czysty, biały', a raczej od jego żeńskiej formy candida, która w skrócie oznaczała śnieżnobiałą togę, odświętny strój, w jakim kandydat chodził po mieście i jednał sobie wyborców. Towarzyszyli mu jego klienci, wyzwoleńcy, niewolnicy, obdarzeni dobrą pamięcią i znajomością ludzi, i zawsze w porę umieli mu podszepnąć nazwisko przechodnia z krótkim objaśnieniem. Kandydat witał się z nim jak ze znajomym, nawiązywał rozmowę, ofiarowywał się z pomocą, gdy ów miał jakiś kłopot. Zaglądał również do sądów, podejmował się obrony, stawał na świadka, i tak wędrował od rana do wieczora, zdobywając sobie popularność.

Cezar nie zaniedbywał ani tych zabiegów, ani środków pieniężnych, ale daleko mu było jeszcze do konsulatu. Na razie osiągnął dość niezwykłe stanowisko: został arcykapłanem. Pontifex maximus, wybierany tak jak inni dygnitarze w głosowaniu ludowym, był oficjalnym zwierzchnikiem kultu państwowego. Była to godność dożywotnia i bardzo zaszczytna. Zwykle obdarzano nią starych i statecznych senatorów, a tu otrzymał ją człowiek niemający jeszcze lat czterdziestu, niespokojnego ducha, w długach po uszy, wolnomyślny, może nawet ateusz. W następnym roku został pretorem.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach