Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > O wojnie domowej Cezara  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Lecz w roku 53 zaszły zmiany. Krassus padł w straszliwej klęsce pod Karrami, Julia umarła, osobiste stosunki Pompejusza z Cezarem zaczęły się psuć. Rysowała się coraz ostrzej różnica ich poglądów i charakterów. Rzym ogarnęła anarchia. Bojówki Klodiusza i Milona rozpędzały zgromadzenia, groziły senatowi, napadały na urzędników, staczały między sobą bitwy na ulicach miasta i na przedmieściach. W jednej z nich zginął Klodiusz. Okazało się, ilu ten warchoł miał przyjaciół i stronników: jego pogrzeb wywołał rozruchy, w czasie których spłonęła czcigodna kuria, siedziba senatu od początku rzeczypospolitej. Stan rzeczy był taki, że wbrew konstytucji wybrano Pompejusza konsulem sine collega, dając mu wolną rękę w zaprowadzeniu ładu. To mu się udało i Rzym odzyskał spokój, jakiego od lat nie zaznał. Lecz okazało się tymczasem, że zatarg między Pompejuszem a Cezarem jest nieunikniony.

Nie było dla obu miejsca w Rzymie. Pompejusz miał 56 lat; sława, zwycięstwa, długie rządy przyzwyczaiły go do władzy i pierwszeństwa. Dumny, wyniosły, bez wyobraźni, o przeciętnej i leniwej inteligencji, zepsuty przez wschodnią czołobitność i pochlebstwa swoich klientów, ceremonialny i nadęty, poruszał się ociężale i sztywno, jakby na co dzień nosił strój tryumfatora, mówił mało, z opuszczonymi powiekami, nie zdradzał swoich myśli, których sam nie był pewny. Popychany przez wypadki, a jeszcze bardziej przez magnatów, niespokojnych o swoje majątki, stał się podporą optymatów i we własnym mniemaniu obrońcą konstytucji przeciw Cezarowi, którego uważał za warchoła i uzurpatora, a wszystkie jego poczynania za intrygi niewypłacalnego dłużnika. Cezarowi psuło reputację jego otoczenie, w którym prym wiedli hultaje, rozpustnicy, marnotrawcy. Cezara uważano w kołach senatorskich za potwora, i cóż to było za zdumienie, gdy okazał się zaraz z początkiem wojny domowej wyrozumiałym i pobłażliwym dla najzaciętszych wrogów! Nikt przed nim nie mówił o poszanowaniu przeciwników, zwłaszcza w wojnie domowej. Między krwawymi proskrypcjami Sulli a równie okrutnymi Oktawiana, Cezar wyróżnia się pewną rycerskością i ludzkością. Po bitwie pod Farsalos kazał spalić archiwum Pompejusza, aby nie mieć dowodów przeciw swoim wrogom.

Wojna domowa nie skończyła się z porażką Pompejusza ani z jego śmiercią. Wojna aleksandryjska była epizodem, którego bohaterką stała się Kleopatra. Tymczasem resztki sił Pompejusza zebrały się w Utyce i tam Cezar je rozgromił. Najsilniejszy opór stawiali synowie Pompejusza i Labienus ze swoimi wojskami w Hiszpanii. Pokonał ich Cezar w połowie marca 45 r. Został mu tylko rok życia na tryumf i rządy. Takiego tryumfu Rzym dotąd nie widział. Trwał on cztery dni, każdy był poświęcony innym zwycięstwom: pierwszy - nad Galią, drugi nad Egiptem, trzeci nad królem Farnacesem, czwarty nad Jubą. Nie było mowy o Pompejuszu, ponieważ nie godziło się odbywać tryumfu ze zwycięstw w wojnie domowej. Była ona zamaskowana imionami Egiptu, Farnacesa i Juby. Lecz w ostatnim dniu niesiono w pochodzie broń zdobytą na legionach rzymskich i karykatury Katona, co obraziło Rzym, który Katona zaliczał do bohaterów narodowych.

Cezar coraz bardziej drażnił opinię, zwłaszcza swoimi godnościami, które urągały dotychczasowej konstytucji. Był dożywotnim dyktatorem, nosił na głowie laurowy wieniec (bardzo sobie cenił ten zaszczyt ze względu na łysinę), jego posągi stały wśród bogów, mówiono, że chce się obwołać królem. Opozycja republikańska uknuła spisek i 15 marca, w słynne Idy Marcowe, roku 44 przed Chr. padł pod sztyletami, jakby na ironię - u stóp posągu Pompejusza. "Tak jak wśród nas, tak i po nas panować będzie o Cezarze wielka różnica zdań" - powiedział kiedyś Cyceron i były to słowa prorocze. Niedługo po śmierci Cezar został konsekrowany, czyli ogłoszony bogiem, i jako Divus Iulius wszedł do panteonu rzymskiego. Jego świątynia stanęła na Forum Romanum, w miejscu gdzie zostały spalone na stosie jego zwłoki.

W młodości Cezar pisał poezje. Znamy je tylko z tytułów. Były to jakieś Laudes Herculis (Pochwały Herkulesa), Oedipus, nowa wersja nieśmiertelnego mitu o królu Edypie, erotyki. Jeszcze pod koniec życia wrócił do wierszy i w roku 46 w drodze z Rzymu do Hiszpanii układał heksametry o tej podróży. Owo Iter, może równie zabawne i malownicze jak słynna satyra Horacego o wycieczce do Brundyzjum, zginęło razem z tamtą młodzieńczą twórczością.

Już badacze rzymscy żałowali, że Cezar nie dbał o wydanie i zachowanie swoich mów, tak politycznych, jak i okolicznościowych. Wygłosił ich wiele w ciągu życia, były wśród nich bardzo ważne, np. mowa wygłoszona w debacie senatu nad spiskiem Katyliny, której echo przetrwało w przeróbce Salustiusza. Miał sławę doskonałego mówcy, ale już w parę lat po jego śmierci sąd o jego mowach był niepewny, materiał - o podejrzanej autentyczności. Podobny los spotkał jego listy, których pisał wiele, dyktując nieraz po cztery do siedmiu jednocześnie, a które, gdyby się zachowały, stanowiłyby świetne uzupełnienie korespondencji Cycerona. Wiadomo jeszcze, że zbierał współczesne dowcipy i anegdoty, podobnie jak jeden z jego adiutantów, Treboniusz, który wydał Ioci Ciceronis, i że ten zbiór nazywał się Dicta collectanea, a nawet pisał O gwiazdach (De astris), co również poszło w niepamięć. Można być panem świata i stać się bogiem, a mimo to nie ocalić swej literackiej puścizny.

In transitu Alpium - w przejściu przez Alpy, w drodze na wojnę galijską, Cezar, pełen jeszcze życia umysłowego stolicy, ułożył rozprawkę gramatyczną De analogia, którą poświęcił Cyceronowi, wyznawcy wręcz przeciwnego kierunku. Dotyczyło to sporu o reguły w żywym języku. Cyceron był za swobodą, Cezar za tradycją i rygorem. Tego się nauczył u swego guwernera. Antonius Gnipho był purystą i w książeczce De sermone Latino wytykał błędy i przywary języka współczesnego. Cezar nie znosił wyrazów nowych i niezwykłych, używał języka oszczędnego aż do skąpstwa, gardził ozdobami retorycznymi. Jego proza ma urodę nagiego posągu z surowej epoki. Znamy ją z dwóch dzieł, które się zachowały: Commentarii de bello GallicoCommentarii de bello civili.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach