Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Mistrz konceptu  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 


PLAUT - Mistrz konceptu
Ewa Skwara

W teatrze europejskim doprawdy trudno znaleźć komedię, o której można by powiedzieć, że nie ma w niej nawet śladu Plauta. Nie znaczy to jednak, że dzieje gatunku są jedynie powieleniem twórczości rzymskiego komediopisarza i że - tym samym - odmawia się oryginalności Szekspirowi, Molierowi, Goldoniemu i innym wielkim mistrzom. Zasługą Plauta jest przede wszystkim dostarczenie komedii zbioru fabuł i intryg, a także galerii postaci-typów, "wyposażonych" w wady ludzkie, którym łatwo nadać kształt karykaturalny. Pod tym względem był prawdziwym mistrzem konceptu - jego sztuki są niewyczerpanym źródłem śmiesznych chwytów, bastonad, przebrań, omyłek, teatru w teatrze, nieporozumień, qui pro quo oraz gier miłości, zazdrości i głupoty. Można by powiedzieć, że Plaut stworzył komedię, ale... to nieprawda.

Komedia

Komedia, jak zresztą cały teatr, to wynalazek Greków. Jej źródłem były popularne wśród plemion doryckich żarty, improwizowane przez ludowych wesołków, które z czasem przekształciły się w dowcipne scenki obyczajowe, tzw. farsy doryckie. Na komedii odcisnęła także swoje piętno tradycja attycka - przede wszystkim satyryczne piosenki o charakterze dramatycznym, które śpiewano w Atenach podczas procesji w święta Dionizosa. Dziś uważa się, że stąd właśnie komedia wzięła swą nazwę: kómos - 'wesoły orszak', odé - 'pieśń', choć już w starożytności doszukiwano się także innej, doryckiej etymologii.

Według źródeł antycznych za pierwsze przedstawienie komedii uchodzi sztuka Chionidesa. Wystawiono ją w ateńskim teatrze Dionizosa w 486 r. p.n.e. Początkowo tworzono sztuki o bardzo prostej i zaledwie zarysowanej fabule, nasycone satyrą na polityczne i kulturalne życie miasta. Historia literatury nazywa je komedią staroattycką lub arystofanejską, zwaną tak od imienia największego przedstawiciela tego okresu - Arystofanesa. Upadek demokracji ateńskiej po wojnie peloponeskiej (404 r. p.n.e.) przyniósł kres wolności słowa, a tym samym nastąpił koniec tego rodzaju komedii. Komediopisarze nie mogli już sobie pozwolić na krytykę i satyryczne uwagi pod adresem znanych polityków, co było cechą charakterystyczną dotychczasowych utworów.

Obiektem zainteresowania stał się zatem przeciętny obywatel i jego życie prywatne, a satyra i ewentualna krytyka skierowane zostały przeciwko wadom i przywarom typowym dla rodzaju ludzkiego. Na scenie pojawiła się więc galeria postaci uniwersalnych, obecnych zawsze i w każdej społeczności: hulacy i rozrzutnicy, pasożyci, kobiety z półświatka, surowi ojcowie, lekkomyślni młodzieńcy, piastunki i kucharze. Tak narodziła się (po 400 r. p.n.e.) komedia zwana średnią, która wprowadziła na scenę obrazki z życia rodzinnego. Z tego okresu zachowało się bardzo niewiele: w całości znamy dwie ostatnie sztuki Arystofanesa (Sejm kobiet, Plutos), a ponadto jedynie fragmenty i nazwiska autorów. Największymi przedstawicielami komedii średniej byli: Antifanes, słynący z parodii tematów tragicznych i mitologicznych; Aleksis, któremu przypisuje się wprowadzenie na scenę postaci pasożyta; Anaksandrides, "wynalazca" motywu uwiedzenia dziewczyny.

Komedia średnioattycka była pierwszym stadium przemian dokonujących się w gatunku. Jej doskonalszą formą była komedia nowa, która rozwinęła się po upadku niepodległości Grecji (330 r. p.n.e.). Posługiwała się intrygą, przedstawiała typowe charaktery i z dużą dozą naturalizmu umiała odtworzyć zachowania ludzi i obrazki z życia codziennego. Do największych przedstawicieli komedii nowej należą: Difilos, Filemon, Menander i Apollodor z Karystos. Właśnie ich dzieła stały się inspiracją dla komediopisarzy rzymskich tworzących palliatę.

Rzymianie wprawdzie podbili Grecję, ale Grecja zawojowała ich swoją kulturą, sztuką i literaturą. Komedia nie była tu wyjątkiem. Kiedy we wrześniu 240 r. p.n.e. podczas świąt ludi Romani grecki wyzwoleniec-poeta, Liwiusz Andronik, wystawił swoją pierwszą komedię, rozpoczynając w ten sposób dzieje literatury łacińskiej, pokazał sztukę opartą na wzorach greckich: akcja rozgrywała się w którymś z greckich miast, a na scenie, prezentującej greckie realia, bohaterami byli Grecy. Naturalną konsekwencją stał się kostium - krótki grecki płaszcz, zwany przez Rzymian pallium. Dlatego ten rodzaj komedii zaczęto nazywać palliatą (fabula palliata).

Rzymianie mogli wprawdzie poszczycić się własnymi, rodzimymi odmianami komedii - takimi jak satura czy farsa italska, atellana - ale komedia oparta na wzorach greckich zdominowała scenę rzymską na całe stulecie - od połowy III do połowy II w. p.n.e. Na początku II w. p.n.e. pojawiła się jeszcze togata, sztuka grana, jak sama nazwa wskazuje, w rzymskich togach i przedstawiająca realia małych miasteczek italskich. Togata pod względem budowy, fabuły i skonwencjonalizowanych postaci bardzo przypominała palliatę, ale nigdy nie dorównała jej poziomem ani popularnością. Mówiąc zatem o komedii rzymskiej, myśli się zwykle o palliacie i jej największych przedstawicielach - Plaucie i Terencjuszu, zwłaszcza, że to, co zachowało się z innych odmian gatunku, takich jak satura, atellana czy togata, często nie pozwala nawet na rekonstrukcję ich fabuły.

Palliata korzystała z greckiej komedii nowej, przejęła jej tematy, schematy intrygi i typy bohaterów, którym a priori przypisane były stałe cechy i zawsze ta sama rola w przebiegu akcji. Komediopisarze rzymscy posługiwali się techniką zwaną contaminatio, która polegała na łączeniu wątków i scen kilku greckich komedii w nową całość. Często także wprowadzano do fabuły postaci z innych sztuk. Nie można jednak uznawać tych komedii ani za plagiat (starożytni nie znali tego pojęcia), ani za przekład, twórcy palliaty bowiem wykazywali się dużym talentem i inwencją, a nierzadko nadawali swoim utworom rzymski koloryt. Taka dramatyczna parafraza była twórczym przetworzeniem greckich sztuk, wcale nie przekreślającym indywidualnego wkładu pisarza, a jego dzieło zachowywało autonomię wobec wzoru.

Tematem palliaty były zwykle perypetie lekkomyślnego lub niezaradnego młodzieńca, który starał się o względy wybranki swego serca. Uczucie dwojga młodych napotykało na różnego rodzaju przeszkody. Przede wszystkim dziewczyna bardzo często pozostawała w rękach stręczyciela, należało ją zatem wyrwać lub wykupić, do czego potrzebne były pieniądze, których młodzieniec oczywiście nie posiadał. Na drodze kochanków pojawiały się także inne przeszkody: niekiedy był to jej lub jego ojciec, a także konkurent, którym najczęściej okazywał się żołnierz, a nierzadko sam ojciec młodego kochanka. Ponieważ młodzieniec - jak już wspomniano - odznaczał się wyjątkową niezaradnością lub lekkomyślnością, co w przebiegu akcji dawało ten sam rezultat: brak pieniędzy i brak nadziei na zdobycie dziewczyny, przy jego boku stał sprytny niewolnik, który był spiritus movens całej intrygi. Fabułę można bardzo często sprowadzić do funkcji matematycznej:

w[(x - y)/z] = x + y,

gdzie xy oznacza parę kochanków rozłączonych przez przeszkodę wyrażoną jako z. Jednak w wyniku zastosowania podstępu (w) kochankowie odnajdują się i znów są razem. Parę prawie zawsze (wyjątkiem jest komedia Persa) stanowili: wolno urodzony młodzieniec i pozostająca w rękach stręczyciela hetera lub dziewczyna dopiero przygotowywana do tej profesji. Niekiedy obiektem uczuć zostawała córka jakiegoś greckiego obywatela, ale w takim wypadku nie pojawiała się na scenie, a jedynie była przedmiotem intrygi.

Do najczęstszych motywów palliaty należała rozłąka, odnalezienie i rozpoznanie, co szczególnie często wykorzystywał w swoich sztukach Terencjusz. Plaut natomiast kochał wszelkiego rodzaju przebieranki i zabawę w "teatr w teatrze".

Pierwszym przedstawicielem palliaty był - jak już wiemy - Liwiusz Andronik. Jeśli jednak możemy wnioskować cokolwiek pewnego na podstawie dostępnych nam okruchów jego twórczości dramatycznej i jeśli przyjmiemy proporcję zachowanych fragmentów komedii do tragedii za dowód preferencji autora (znamy jedynie 3 tytuły i 6 wersów komedii, natomiast z tragedii zachowało się "aż" 9 tytułów i 41 wersów), to można zaryzykować twierdzenie, że poecie bliższa była tragedia. Natomiast jego następca, Gnejusz Newiusz, zdecydowanie wolał służbę u Talii, muzy komedii. Z jego twórczości przetrwało również niewiele (35 tytułów i 140 wersów), ale dzięki tradycji pośredniej wiadomo, iż wykazywał sporo inwencji, a jego palliaty cieszyły się dużym powodzeniem. Obaj poeci zdobyli jednak tytuł do chwały w zupełnie innym gatunku - eposie. Największą zasługą Liwiusza dla rozwoju literatury łacińskiej był przekład Odysei Homera, Newiusz zaś wsławił się przede wszystkim eposem Bellum Punicum. Dla obu twórczość komediowa stanowiła jedynie niewielką część działalności literackiej. Dopiero Plaut poświęcił się wyłącznie palliacie i przyczynił się do jej wspaniałego rozkwitu. Po raz drugi palliata osiągnęła szczytowy punkt rozwoju za sprawą Terencjusza. Obu komediopisarzy dzieliły dwa pokolenia; w tym czasie palliatę tworzyli: Enniusz, Stacjusz Cecyliusz i Luscjusz z Lanuwium. Niestety z ich twórczości przetrwało równie niewiele, jak z komedii poetów poprzedzających Plauta. Turpiliusz (zmarły w 103 r. p.n.e.), młodszy od Terencjusza o jedno pokolenie, zamyka dzieje tej odmiany komedii.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 

[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach