Kultura Antyczna
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Kultura antyczna > Eseje > Priap i Priapea  



[1]  [2]  [3]  [4] 
W poezji pojawia się Priap po raz pierwszy w epoce hellenistycznej. Grecki gramatyk i poeta Eufronios, pochodzący z Chersonezu, miasta egipskiego leżącego niedaleko Aleksandrii, poświęca Priapowi cały zbiór wierszy (nie zachowany), wprowadzając do literatury termin "priapea", czyli "wiersze poświęcone Priapowi". O Priapie jako opiekunie portów wspomina również w swych wierszach Leonidas z Tarentu. Do poezji rzymskiej trafia Priap pod koniec republiki wraz z modą na poezję aleksandryjską. Wśród fragmentarycznie zachowanych utworów Katullusa znajdujemy taki oto wiersz:

Ten gaj tobie poświęcam i oddaję, Priapie,
Tu, w Lampsakos, gdzie dom twój i gdzie las twój, Priapie,
Bo ciebie w swoich miastach czczą szczególnie brzegi
Hellespontu od innych w ostrygi bogatsze.

Prawdziwą popularność u rzymskich poetów zdobywa sobie stróż ogrodów za panowania cesarza Augusta (którego wysiłki na rzecz przywrócenia surowej moralności przodków zaowocowały między innymi rozkwitem poezji miłosnej, wśród której znalazła się Owidiuszowa Sztuka kochania). Poza inspirowanymi przez władcę poważnymi dziełami, jak Eneida Wergiliusza, powstawały więc utwory o tematyce żartobliwej, pisane nieraz przez najwybitniejszych poetów epoki. Priapowi poświęcają swe wiersze Horacy (Satyra I, 8) i Tibullus (I, 4). Bohaterem satyry Horacego jest Priap stojący w ogrodach Mecenasa na Eskwilinie. Możliwe, że to właśnie ów posążek z figowego drzewa, strzegący ogrodów wielkiego protektora poetów, stał się pretekstem do żartobliwych poetyckich konkursów, będących wytchnieniem po pracy nad poważniejszymi dziełami, sławiącymi błogość augustowskich rządów lub opiewającymi mityczne czyny cesarskich przodków. W każdej epoce znaleźć można wybitnych poetów zabawiających się czasem lżejszym wierszem i nie ma powodu sądzić, aby rzymscy poeci stanowili tu wyjątek. Być może więc właśnie z kręgu poetów skupionych wokół Mecenasa pochodzi prezentowany w tym tomiku anonimowy zbiorek wierszy składający się z 85 utworów zachowanych pod wspólnym tytułem Priapea. Inspiracją dla tego rodzaju poezji był zwyczaj ofiarowywania Priapowi dowcipnych napisów umieszczanych na ścianach jego świątynki. Zbiorek ten chce uchodzić za kolekcję takich właśnie napisów przepisanych ze ścian wiejskiej kapliczki, toteż rzymskie Priapea zawierają wiersze o wiele bardziej jędrne i dosadne niż znane nam przykłady tego rodzaju poezji greckiej. Wymagał tego sam charakter utworów stylizowanych na ludową poezję. Że nie były to dzieła prostych wieśniaków, świadczą erudycyjne nawiązania do wątków mitologicznych i kunsztowny język niektórych wierszy. O oczytaniu autora świadczy jego znajomość greckich i rzymskich poetów, o której można wnioskować na podstawie filologicznej analizy tekstu. Znał więc niewątpliwie Homera, Kallimacha, Eratostenesa, Katullusa, a także Heroidy, Listy z Pontu i elegie miłosne Owidiusza, nie mówiąc już o podręcznikach miłosnych Filenis i Elefantydy. Nie są zatem te wiersze produktem wiejskich czcicieli Priapa, a plebejska stylizacja stanowi jedynie poetycki kostium swobodnej literackiej zabawy, podobnie jak u Teokryta, który w swych sielankach przebiera siebie i swoich uczonych kolegów w kostiumy pasterzy. Tak więc wśród obscenicznych, czasem świadomie wręcz prostackich żartów, które zaliczyć by można raczej do poezji "parkanowej", znajdujemy tu nieraz bardzo piękne pomysły poetyckie - jak w wierszu LXII - które jednak były zrozumiałe dopiero przy szczegółowej znajomości mitologii, a dziś wymagają specjalnego przypisu. Do publiczności znającej świetnie dzieła Homera adresowany jest wiersz LXVIII, relacjonujący główne wątki IliadyOdysei widziane oczami Priapa, a także prosty z pozoru wiersz o berle (szczegółowy komentarz znaleźć można w przypisach). Większość utworów związana jest jednak z główną funkcją Priapa, stróża ogrodów wymierzającego karę złodziejom schwytanym na gorącym uczynku. Kara to zawsze ta sama, stosowana przez Priapa w trzech wariantach, co do których nie pozostawia on zresztą wątpliwości. Dosłowność jego wypowiedzi, czasem rażąca, sięga najniższych rejestrów poezji, ale właśnie te wiersze, jak się wydaje, zbliżają się najbardziej do tego, co wypisywano rzeczywiście w wiejskich kapliczkach bożka. Takie właśnie były jednak wymagania boga, który żądał dla siebie ofiary w postaci swawolnych wierszy (XLI). Sam Priap zresztą kpi czasem ze swoich "poetów" (LXI). Echem prawdziwych napisów z kapliczek Priapa jest korespondencja "poetów" (LXXIX) i wiersz XXIX, w którym autor używający słów nieprzyzwoitych usprawiedliwia się przed bogiem. Oceniając rubaszny humor Priapeów warto pamiętać, że stosowanie słów dosadnych nie było sprzeczne z ówczesną konwencją literacką, o czym świadczą choćby wiersze Katullusa, który jeden ze swych bardziej obscenicznych utworów kończy myślą, że sam poeta winien zachować przyzwoitość, od wierszy zaś nie należy tego wymagać (myśl tę powtórzył za nim u nas Jan Kochanowski we fraszce do Mikołaja Firleja). O miłości mówi się więc w Priapeach bez osłonek: widzimy tu małą galerię postaci z rzymskiego półświatka - tancerki cyrkowe, "tanie dziewczyny" i bywalców podejrzanych lokali na Suburze. Mówi się także o miłości mężczyzn z chłopcami, co w grecko-rzymskiej obyczajowości erotycznej było rzeczą powszechną. Wszystko to przeplatane wierszami o nastroju wręcz sielankowym, z kręgu wiejskich świąt i obrzędów religijnych związanych ze zbiorem plonów, jak w utworze mówiącym o wieśniaku, który wstydzi się przed sąsiadami nieudanych zbiorów i zawiera zabawny pakt z Priapem (XXI). Ten bukoliczny nastrój, właściwy poezji aleksandryjskiej, łagodzi dosłowność pozostałych wierszy. Sam bożek, mimo rzucanych gróźb, jawi nam się jako postać sympatyczna, gdy podkreśla, jak niewielkie wymagania stawia swoim czcicielom, żali się, że jest najmniej szanowanym ze wszystkich bogów, czy też gdy mówi o sobie: "Ja jestem nicpoń zwykły, wiejski bożek skromny".

[1]  [2]  [3]  [4] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach