Czandra zarejestrował rozbłysk na brązowym karle
Obserwatorium rentgenowskie Czandra zarejestrowało po raz pierwszy rozbłysk na powierzchni brązowego karła - obiektu, który nie stał się gwiazdą, gdyż miał zbyt małą masę. Pomoże to zrozumieć pochodzenie pól magnetycznych i przejawy ich gwałtownej aktywności w niedoszłych gwiazdach i - być może - najmasywniejszych planetach.
Brązowe karły mają zbyt małą masę, by w ich wnętrzach mogły rozpocząć się reakcje termojądrowe, będące podstawowym źródłem energii gwiazd. W czasie powolnego kurczenia energia grawitacyjna brązowych karłów zostaje zamieniona w ciepło, które jest emitowane jako promieniowanie podczerwone. LP 944-20 jest jednym z lepiej zbadanych obiektów tego typu, gdyż znajduje się w odległości zaledwie 16 lat świetlnych od nas. Jego wiek szacuje się na 500 milionów lat (dla porównania: Słońce liczy już sobie 4,5 miliarda lat). LP 944-20 rozmiarami przypomina Jowisza, lecz masa tego brązowego karła jest 60 razy większa od masy planety olbrzyma.
Obserwatorium rentgenowskie Czandra, umieszczone na orbicie okołoziemskiej rok temu, obserwowało brązowego karła LP 944-20 15 grudnia 1999 r. Przez pierwszych 9 godzin karzeł był niewidoczny (zdjęcie po lewej), lecz w ciągu następnych 3 godzin nieoczekiwanie się pojawił (zdjęcie po prawej).

Fot. NASA/UCB/Caltech/R.Rutledge i in.
"Byliśmy zaskoczeni - powiedział Robert Rutledge z California Institute of Technology w Pasadenie. - Nie przypuszczaliśmy, że dostrzeżemy rozbłysk pochodzący od obiektu o tak małej masie". Wyemitowaną energię można porównywać do energii małego rozbłysku słonecznego, lecz jednocześnie jest ona miliard razy większa od energii rozbłysków rejestrowanych na Jowiszu. Obserwacje Czandry świadczą o tym, że brązowe karły - a być może także młode planety o dużych masach - mają własne pola magnetyczne.
Tomasz Kwiatkowski
[ góra strony ]
|