Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 13-11-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Spadł z Księżyca
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
13-11-2000





Spadł z Księżyca
Liczba księżycowych odprysków, które same z siebie dotarły na Ziemię, wzrosła do 17. Jak donosi grudniowy numer czasopisma "Sky & Telescope" pewien podróżnik (pozostał anonimowy), przemierzający w listopadzie 2000 r. pustynię w Omanie, natknął się na brązowoszary kamień o masie 174 gramów.

Tu mała dygresja. Pustynie, jak również śniegi Antarktydy, to doskonałe miejsca do łowów na dziwne kamienie, zwłaszcza kamienie z nieba. Dlaczego? Pisał już o tym Antoine de Saint-Exupéry w Ziemi, planecie ludzi:

"Przemierzałem piasek niepokalanie dziewiczy. [...] Uprzytomniłem sobie, że na tę białą płaszczyznę od setek tysięcy lat spoglądały tylko gwiazdy. Nieskalany obrus rozpostarty pod przeczystym niebem. I kiedy ujrzałem na tym obrusie, na piętnaście czy dwadzieścia metrów przed sobą, czarny kamień, serce mi się ścisnęło jak na progu wielkiego odkrycia.
  Znajdowałem się na powierzchni trzystumetrowej warstwy muszelek. Same rozmiary tego pokładu wykluczały obecność wszelkiego kamienia. Krzemienie, ten produkt powolnych operacji wewnątrz globu, drzemały może w podziemnych głębiach usypiska, ale jakim cudem jeden z nich znalazł się na tej powierzchni tak niepokalanie nowej?! Z bijącym sercem podniosłem moje znaleziszcze: był to twardy, czarny kamień wielkości pięści, miał ciężar metalu, a kształt łzy.
  Na obrus rozesłany pod jabłonią mogą spadać tylko jabłka, na obrus rozpostarty pod gwiazdami może spadać tylko pył gwiazd: żaden meteor nie miał nigdy tak niezbitych dowodów swego pochodzenia". (Przełożyli: Wiera i Zbigniew Bieńkowscy).

Fragment księżycowej skały
Fragment księżycowej skały, znaleziony w 1997 r. na Saharze (na terenie Libanu). Pałeczki z lewej strony są rozmieszczone w odstępach 1 milimetra. Fot. Washington University.

Znalezisko z pustyni w Omanie zostało dostarczone do Muzeum Przyrody w Niemczech i tam, po zbadaniu w laboratorium, wydano werdykt: ten kamień to meteoryt, który trafił do nas z Księżyca. Nie udało się jeszcze określić wieku siedemnastego księżycowego meteorytu, ale nadano mu już nazwę - Dhofar 081.

W jaki sposób kawałki księżycowej skały docierają do naszej planety? Cóż, inny meteoryt musi uderzyć w powierzchnię Srebrnego Globu, i to wystarczająco mocno, by odłamki skalne wyzwoliły się spod działania księżycowej grawitacji, ulatując w przestrzeń kosmiczną z prędkością większą od prędkości ucieczki (2,38 km/s). Gdy już do tego dojdzie, wystarcza zazwyczaj, bagatela, kilka milionów lat (wiek systemu Ziemia-Księżyc szacuje się na około 4500 milionów lat), by taki fragment został przechwycony przez pole grawitacyjne Ziemi i zmuszony do spadku na nią. Oczywiście, kawałek księżycowej skały najłatwiej jest odnaleźć w śniegach Antarktydy lub na pustyni. A badania laboratoryjne pokazują, że są to najczęściej odłamki księżycowych gór lub wyżyn, rzadziej - bazaltów księżycowych mórz.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach