Dopiero co Saturn zaokrąglił liczbę swych księżyców do trzech dziesiątek, a już Jowisz przyznaje się od razu do 10 więcej naturalnych satelitów. Ciekawe, na jakiej liczbie księżycowy wyścig między planetami olbrzymami się skończy?
|
|
Księżyc Jowisza Io i jego okrągły cień przesuwają się na tle tarczy planety. Po lewej widnieje Wielka Czerwona Plama. Zdjęcie zostało wykonane 12 grudnia 2000 r. przez przelatującą obok Jowisza sondę Cassini. Fot. NASA/JPL/University of Arizona.
|
|
Na początku tego roku mogliśmy obwieścić światu, że astronomowie odkryli właśnie trzydziesty księżyc Saturna (w nowince Trzydziestka na karku) Tymczasem w obserwatoriach i centrach obliczeniowych toczyła się walka o potwierdzenie, że 10 zaobserwowanych w pobliżu Jowisza świetlnych plamek to nieznane dotąd naturalne satelity największej planety Układu Słonecznego. I się potwierdziło.
Dziewięciu kandydatów na jowiszowe księżyce zostało wyśledzonych w dniach 23-26 listopada 2000 r., dziesiąty zaś ujawnił się 5 grudnia. Wszystkie obiekty odkrył zespół astronomów kierowany przez Scotta S. Shepparda z Uniwersytetu Hawajskiego. Przyszło im to tym łatwiej, że wykorzystali teleskop o średnicy 2,2 metra, stojący w najlepszym miejscu na świecie do prowadzenia obserwacji astronomicznych - na wyspie-wulkanie Mauna Kea na Hawajach. Wyniki obliczeń guru mechaniki niebieskiej, Briana S. Marsdena z Harwardzko-Smithsoniańskiego Centrum Astrofizycznego, potwierdziły, że dostrzeżone obiekty rzeczywiście okrążają Jowisza.
Wszystkie nowo odkryte naturalne satelity noszą dźwięczne nazwy - od S/2000 J2 do J11. Pierwszych dziewięć obiega Jowisza w odległości mniej więcej 22 milionów kilometrów (czyli w strefie najdalszych znanych dotąd księżyców tej planety), natomiast dziesiąty nieco bliżej, około 12 milionów kilometrów.
A zatem na początku XXI w. możemy odnotować 28 księżyców Jowisza. Tylko 2 mniej od Saturna...
|