Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 08-02-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Lżejszy obłok Oorta
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
08-02-2001





Lżejszy obłok Oorta
Jeśli Układ Słoneczny jest otoczony przez chmurę komet, zwaną obłokiem Oorta, to powinna mieć ona dziesięciokrotnie mniejszą masę, niż dotychczas sądzono - twierdzą dwaj amerykańscy astronomowie, S. Alan Stern i Paul R. Weissman. Wynika to z przeprowadzonego przez nich modelowania procesu formowania się naszego systemu planetarnego. Wyniki tych badań zostały przedstawione w czasopiśmie "Nature" z 1 lutego 2001 r.

Obłok Oorta
powiększenie...

Obłok Oorta to kulista chmura komet (skalno-lodowych brył), w której zanurzony jest Układ Słoneczny. Promień obłoku ocenia się na 10-100 tysięcy jednostek astronomicznych. To z obłoku Oorta komety mają przybywać w okolice Słońca i planet. Łącznikiem między obłokiem Oorta a wewnętrznym Układem Słonecznym jest pas Kuipera, którego członków, krążących poza orbitami Neptuna i Plutona, od pewnego czasu astronomowie odkrywają za pomocą teleskopów.

Dotychczas przyjmowano mniej więcej następujący przebieg wydarzeń: Kiedy z zapadającego się obłoku gazu i pyłu utworzyło się Słońce i krążące wokół niego planety, resztki materii, w postaci brył brudnego lodu, były wyrzucane hen, poza orbitę Neptuna. "Procą" miało być oddziaływanie grawitacyjne z planetami olbrzymami. W ten sposób powstawał sferyczny obłok kometarnej materii o promieniu sięgającym setek tysięcy jednostek astronomicznych, zawierający masę około 10-40 razy większą od masy Ziemi. Istnienie takiej chmury komet zaproponował w 1950 r. holenderski astronom Jan H. Oort (1900-1992) i dlatego została ona nazwana obłokiem Oorta. Według Oorta to stamtąd przybywały do wnętrza Układu Słonecznego komety długookresowe.

Z najnowszej pracy Sterna i Weissmana wynika jednak, że do tak prostego scenariusza trzeba wprowadzić istotną poprawkę. Modelując zachowanie dysku resztkowej materii, która pozostała po procesie formowania się planet, uczeni doszli do wniosku, że niezwykle ważnym elementem procesu wyrzucania skalno-lodowych brył były ich wzajemne zderzenia - zanim doszło do wyekspediowania takiej bryły poza granice Układu Słonecznego, doznawała ona wielu kolizji. A zderzenia rozłupywały bryły na bryłki, rozkruszały je, mełły... W ten sposób Stern i Weissman otrzymali mniejszą masę kometarnego obłoku Oorta, oceniając ją na 0,6-2 ziemskie masy. Uwzględniając pewne dodatkowe procesy, dopuszczają, że masa obłoku mogła wzrosnąć do 3,5 masy Ziemi, ale z pewnością nie do kilkudziesięciu ziemskich mas.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach