Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 13-03-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Uran z 19 New King Street
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
13-03-2001





Uran z 19 New King Street
13 marca 2001 r. minęło 220 lat od odkrycia pierwszej planety Układu Słonecznego, która nie była znana w starożytności. Dokonał tego niemiecki muzyk Friedrich Wilhelm Herschel, którego historia astronomii zna jako Williama Herschela (1738-1822). Ów miłośnik astronomii, który w wieku 19 lat wyemigrował do Anglii, tej pamiętnej nocy 13 marca 1781 r. prowadził obserwacje nieba ze swego ogrodu w Bath przy 19 New King Street.

Warsztat Williama Herschela przy 19 New King Street w Bath.
powiększenie...

Warsztat Williama Herschela przy 19 New King Street w Bath. Okno wychodzi na ogród, z którego były prowadzone obserwacje, również te zakończone odkryciem Urana. Fot. J. Włodarczyk.

William Herschel zainteresował się astronomią dość późno, na początku lat siedemdziesiątych XVIII w. Swój pierwszy teleskop wykorzystał w obserwacjach ciał niebieskich 4 marca 1774 r. Odtąd prowadził bardzo systematyczne przeglądy nieba, często korzystając z pomocy swej siostry, Karoliny Herschel. Jednakże w nocy 13 marca 1781 r. Karoliny nie było przy Williamie, kiedy dostrzegł on na granicy gwiazdozbiorów Bliźniąt i Byka nieznany obiekt, z pewnością niegwiazdowy. Jak to przedstawił w komunikacie dla Towarzystwa Królewskiego (Royal Society) z 26 kwietnia, zatytułowanym Relacja o komecie:

We wtorek 13 marca, między dziesiątą a jedenastą wieczorem, gdy obserwowałem małe gwiazdy w okolicach H Geminorum, dostrzegłem obiekt wyraźnie większy od innych; zaskoczony jego dużą jasnością, porównałem go z H Geminorum [1 Gem] i małą gwiazdą z trójki pomiędzy Woźnicą i Bliźniętami [132 Tau]. Okazał się znacznie większy od każdej z tych gwiazd, więc pomyślałem, że jest kometą [...]. Wykonywałem wówczas serię obserwacji paralaks gwiazd, których wyniki, jak sądzę, będę miał honor wkrótce przedstawić Towarzystwu Królewskiemu. Obserwacje te wymagają bardzo dużych powiększeń, miałem więc pod ręką kilka okularów o powiększeniu 227, 460, 932, 1536, 2010 itd., które wszystkie z powodzeniem wykorzystałem z tej okazji. Gdy po raz pierwszy dostrzegłem kometę, używałem okularu 227. Wiedziałem z doświadczenia, że średnice [obrazów] gwiazd nie wzrastają proporcjonalnie ze wzrostem powiększenia, jak to ma miejsce w przypadku planet. Dlatego posłużyłem się powiększeniami 460 oraz 932 i stwierdziłem, że średnica komety zwiększyła się proporcjonalnie, [...] podczas gdy średnice gwiazd, z którymi ją porównywałem, nie wzrosły w tym samym stosunku.

W swym dzienniku obserwacyjnym pod datą 13 marca 1781 r. zapisał znacznie bardziej lakonicznie: "w kwadraturze w pobliżu Tauri niższa z dwóch jest dziwną albo gwiazdą mgławicową, albo być może kometą".

Cztery dni po wtorkowych obserwacjach Herschel ponownie namierzył "kometę" i stwierdził, że rzeczywiście przemieszcza się ona na tle gwiazd, a zatem należy do ciał Układu Słonecznego. Herschel poinformował o swym odkryciu Astronoma Królewskiego, Nevila Maskelyne'a (1732-1811), i profesora astronomii z Oksfordu, Thomasa Hornsby'ego (1733-1810). Ci jednak z początku nie potrafili odnaleźć obiektu Herschela pośród gwiazd, choć pracowali w profesjonalnych obserwatoriach astronomicznych. Teleskop Herschela miał średnicę niespełna 16 centymetrów i dwumetrową ogniskową. Niemniej to Maskelyne w liście do Herschela podkreślał możliwość, że odkryta została nie kometa, lecz nowa planeta.

Pierwsze pomiary średnicy kątowej tarczy Urana
powiększenie...

Pierwsze pomiary średnicy kątowej tarczy Urana, przeprowadzone przez Herschela, dały rezultat 4,18 sekundy kątowej (4,18). Później poprawił ten wynik, uzyskując 3,9, podczas gdy średnia wartość średnicy tarczy wynosi 3,6. Fot. NASA.

Dalsze obserwacje pozwoliły wyznaczyć przybliżoną orbitę odkrytego ciała. Dokonali tego: fiński matematyk Anders Lexell (1740-1784), pracujący wówczas w St. Petersburgu, Rudjer Boscovich (1711-1787) w Rzymie i francuski arystokrata Bouchart de Saron (który kilka lat później stracił głowę pod gilotyną za sprawą Rewolucji Francuskiej). Do maja 1781 r. było już wiadomo, że obiekt Herschela nie porusza się po wydłużonej orbicie kometarnej, lecz po mniej więcej kołowym torze, który przebiega daleko poza orbitą Saturna. A zatem planeta. Według Lexella krążąca po orbicie o promieniu 19 jednostek astronomicznych (warość przyjmowana obecnie: 19,18 jednostki astronomicznej) i okresie 82-83 lat (84,07 roku).

Siódma planeta Układu Słonecznego nie od razu i nie jednogłośnie uzyskała swą obecną nazwę. William Herschel nazwał ją Georgium Sidus (w skrócie the Georgian), czyli Gwiazdą Jerzego, na cześć króla Anglii Jerzego III, który doceniwszy wartość odkrycia, nagrodził muzyka i miłośnika astronomii roczną pensją 200 funtów (Astronom Królewski otrzymywał o 100 funtów więcej) i domem nieopodal Windsoru. Wśród innych kandydatur na nazwę znalazły się: Hypercronius (czyli Ponadsaturnowy), Minerwa czy po prostu Herschel, jak chciał francuski astronom Joseph Jerome L. de Lalande (1732-1807). Ten ostatni pomysł spotkał się z dobrym przyjęciem w Wilnie, gdzie pracował znający Herschela osobiście Jan Śniadecki (1756-1830). Nazwę Neptun zaproponował niemiecki astronom Johann Elert Bode (1747-1826). Przez wiele lat różne miana pojawiały się w literaturze równolegle. Na przykład w The Nautical Almanac przez całą pierwszą połowę XIX w. można było spotkać nazwę "the Georgian". Jednoznacznie za Uranem opowiedział się dopiero w 1850 r. John Couch Adams (1819-1892), współodkrywca kolejnej planety, Neptuna

John Keats, próbując w 1816 r. opisać przeżycie, jakiego doznał, gdy sięgnął po nowe angielskie tłumaczenie Homera (wiersz Po pierwszym zajrzeniu do Homera w przekładzie Chapmana), stwierdził, odwołując się do odkrycia Herschela:

Było tak, jakbym nową pośród nieba
Dostrzegł planetę, w blasku jak w rozkwicie.
(Przekład Zygmunta Kubiaka)

Odkrycie Urana z pewnością nie było dziełem chwili czy przypadku. Gdy do tego doszło, Herschel prowadził systematyczny przegląd nieba, obserwując wszystkie gwiazdy o jasności do 8 wielkości gwiazdowej i poszukując ciasnych wizualnych układów podwójnych; chciał za ich pomocą określić paralaksę gwiazdową. Co więcej, jak się później okazało, przed 1781 r. Uran był obserwowany co najmniej dwudziestokrotnie, tyle że nikt nie odgadł jego prawdziwej natury. Ot, chociażby pierwszy Astronom Królewski, John Flamsteed (1646-1719), dostrzegł Urana kilkakrotnie i nawet zarejestrował go w swym katalogu jako gwiazdę 34 Tauri. Ale to Herschel potrafił wyłuskać nową planetę spośród licznych gwiazd. Tak pisał o tym w liście do przyjaciela:

Przyjmuje się powszechnie, że to szczęśliwy traf przywiódł tę gwiazdę przed moje oczy. Oczywisty błąd. Ponieważ systematycznie badałem każdą gwiazdę na niebie, nie tylko tej jasności, ale i znacznie słabsze, właśnie owej nocy musiałem ją odkryć. Powoli przeglądałem uważnie wielką Księgę Autora Przyrody i w końcu natrafiłem na siódmą planetę. Gdyby inne sprawy odciągnęły mnie od obserwacji tego wieczoru, musiałbym ją znaleźć nocy następnej [...].

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach