Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 25-04-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Odyseja ma się dobrze, a Europa także wybiera się na Marsa
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
25-04-2001





Odyseja ma się dobrze, a Europa także wybiera się na Marsa
Sonda 2001 Mars Odyssey działa i właśnie przesłała pierwsze obrazy... na razie naszej planety. A marsjańska gorączka trwa nadal - nie oparł się jej nawet Stary Kontynent, o czym donosi ESA.

Wytrzelona 7 kwietnia 2001 r. sonda NASA, nosząca nazwę 2001 Mars Odyssey (patrz Odyseja Marsjańska rozpoczęta), na razie mknie bezpiecznie ku Czerwonej Planecie. Wczoraj, 23 kwietnia, znajdowała się już 4 640 000 kilometrów od Ziemi i poruszała się z prędkością 3,3 km/s (czyli blisko 12 000 km/h). Kilka dni wcześniej, 19 kwietnia, uczeni i inżynierowie odpowiedzialni za przebieg misji mieli okazję po raz pierwszy przetestować jeden z trzech głównych instrumentów, jakie znajdują się na pokładzie sondy. By to uczynić, skierowali go ku... naszej planecie.

Fotografia rodzinna: Ziemia (Earth) i Księżyc (Moon)
Fotografia rodzinna: Ziemia (Earth) i Księżyc (Moon) z odległości 3 563 735 kilometrów na obrazie otrzymanym w podczerwieni (długość fali 9,1 mikrometra) przez kamerę sondy 2001 Mars Odyssey. Ciemna plamka na ziemskiej tarczy odpowiada najzimniejszemu fragmentowi powierzchni planety - biegunowi południowemu. Z tej odległości uzyskana zdolność rozdzielcza to 900 km x 900 km na piksel obrazu. Gdy sonda wejdzie na orbitę okołomarsjańską, zacznie badać powierzchnię Marsa z taką rozdzielczością, że 1 piksel obrazu będzie odpowiadał obszarowi 100 m x 100 m. Fot. NASA/JPL/Arizona State University.

Ważnym instrumentem 2001 Mars Odyssey jest układ (THEMIS) rejestrujący emisję cieplną powierzchni planety i mający m.in. służyć do ustalania, jakie minerały występują na Marsie. Na razie za jego pomocą spróbowano zmierzyć temperaturę na oddalającej się coraz bardziej Ziemi.

Fotografia rodzinna: Ziemia (Earth) i Księżyc (Moon)
Zdjęcia Ziemi wykonane w świetle widzialnym (z lewej) i w podczerwieni (z prawej) instrumentem THEMIS (19 kwietnia, odległość 3 563 735 kilometrów). W świetle widzialnym widać tylko sierp naszej planety - tę jej część, która jest oświetlona przez Słońce. W podczerwieni ukazuje się cała powierzchnia półkuli zwróconej ku sondzie. Ciemny obszar u dołu z prawej to Antarktyda, jasny u góry odpowiada Australii. Instrumenty sondy określiły, że podczas pomiarów temperatura na Antarktydzie wynosiła -50 stopni Celsjusza, w spowitej mrokiem nocy Australii zaś - 9 stopni Celsjusza. Zgodność całkiem dobra, gdyż antarktyczna stacja Wostok podawała w tym czasie dla Antarktydy -63 stopnie Celsjusza, natomiast w Australii notowano 10 stopni Celsjusza. Fot. NASA/JPL/Arizona State University.

Podczas gdy sonda 2001 Mars Odyssey wędruje ku Czerwonej Planecie, na Starym Kontynencie wre praca nad pierwszą europejską misją marsjańską: Mars Express. Jej start jest obecnie planowany na maj/czerwiec 2003 r.

Orbiter Mars Express na tle Czerwonej Planety.
Orbiter Mars Express na tle Czerwonej Planety. Sonda, której start jest planowany na środek 2003 r. będzie prowadziła badania Marsa z orbity, jak również przetransportuje na niego lądownik Beagle 2, który ma tam szukać śladów życia. Rys. ESA.

Uczeni związani z tym programem, rozwijanym przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA), mają nadzieję, że sonda Mars Express dotrze do Marsa w grudniu 2003 r. Jej orbiter będzie miał za zadanie przeprowadzić 7 istotnych programów badawczych, lądownik Beagle 2 zaś - po raz pierwszy od słynnej misji Vikingów intensywnie poszukiwać śladów dawnego lub obecnego marsjańskiego życia (patrz Port dla Beagle 2).

ESA podkreśla, że przy konstruowaniu instrumentarium misji bierze udział co najmniej 25 zakładów z 15 krajów europejskich, co przekłada się na około tysiąca miejsc pracy. Gdy dodamy do tego blisko 200 uczonych z różnych krajów naszego kontynentu, związanych z programem Mars Express, trudno się oprzeć wrażeniu, że wkrótce Mars będzie nasz.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach