Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 17-08-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
I kto tu kłamie?
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
17-08-2001





I kto tu kłamie?
Amerykański astrofizyk z Uniwersytetu Teksaskiego w Austin, Bradley E. Schaefer, przebadał kilkaset artykułów astronomicznych, opublikowanych w kilkunastu amerykańskich czasopismach i gazetach w ciągu 9 lat, próbując ustalić ich jakość. Wyniki tych "łowów na niedouczonego dziennikarza" przedstawił w lipcowym numerze "Sky & Telescope". Są zaskakujące.

Na ile precyzyjnie prasa relacjonuje odkrycia astronomiczne? Cóż, każdy z nas napotkał w gazetach artykuły, w których na przykład Wszechświat miał 15 bilionów lat, a fakty znane od pół wieku były przedstawiane jako najnowsza sensacja naukowa (niedawno: woda na Słońcu). Ale przecież to żadna statystyka. Schaefer podszedł do sprawy bardziej metodycznie. Wybrał 409 artykułów poświęconych trzem fragmentom nauki o Wszechświecie - astronomii gamma, supernowym i geologii Marsa - a opublikowanych w latach 1987-1996 w takich czasopismach, jak "Sky & Telescope", "Science News" czy "New York Times", oraz w gazetach, wydawanych w amerykańskich miastach średniej wielkości. Następnie artykuły trafiły do recenzentów, którymi byli specjaliści z danej dziedziny.

Najpierw recenzenci mieli wynajdywać błędy, które podzielono na dwie kategorie: "trywialne" i "zasadnicze". Do tych pierwszych zaliczano potknięcia w rodzaju przekręcenia nazwy obiektu astronomicznego lub podania błędnej wartości liczbowej jakiegoś parametru. Okazało się, że wskaźnik omyłek trywialnych w czasopismach popularnonaukowych ("Sky & Telescope", "Science News") jest bliski zera, natomiast w wypadku gazet wynosi 0,6 błędu na artykuł. Nieźle. Ku zaskoczeniu recenzentów wpadek zasadniczych nie było właściwie wcale - w ani jednym artykule nie dopatrzono się bełkotliwych albo rażąco nieprawdziwych wyjaśnień zjawisk astronomicznych i fizycznych. Wspaniale!

Praca recenzentów polegała także na określeniu, w jakim stopniu opisane odkrycia zostały później potwierdzone, tzn. weszły do kanonu wiedzy astronomicznej i mają szansę znaleźć się w podręcznikach. W tym celu recenzent oceniał prawdopodobieństwo, że przedstawiony fakt naukowy jest wciąż prawdziwy, przypisując prawdopodobieństwo 0% tym, które zostały obalone, 100% odkryciom całkowicie zaakceptowanym, 50% zaś - wciąż dyskutowanym. Uzyskane z lektury 409 artykułów średnie prawdopodobieństwo tego, że opisywane w prasie odkrycie rzeczywiście wnosi coś na trwałe do astronomii, wynosi 70%. (Innymi słowy, mniej więcej 2 na 3 raporty z granic poznania powinniśmy traktować zupełnie serio. Tylko które?).

Wynik ten okazał się niezależny od działu astronomii, ważności odkrycia czy nawet czasu, po jakim o nim napisano. Natomiast zaskakujące różnice pojawiły się w zależności od tego, na podstawie jakich materiałów powstawał artykuł. Doniesienia pisane po konferencjach prasowych (87% "prawdziwości") były bardziej wiarygodne niż te, które narodziły się z rozmowy z uczonym (78%). Najgorzej zaś wypadły artykuły opracowywane w oparciu o materiały z konferencji naukowych (70%) oraz na podstawie prac, publikowanych w recenzowanych czasopismach naukowych (63%). I kto tu kłamie?

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach