Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 24-08-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Dokładniejszy przepis na Księżyc
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
24-08-2001





Dokładniejszy przepis na Księżyc
Astronomom udało się nieco precyzyjniej określić warunki wielkiego bum!, w jakim narodził się naturalny satelita naszej planety. Pracę na ten temat amerykańscy badacze, Robin M. Canup i Erik Asphaug, opublikowali w czasopiśmie "Nature" z 16 sierpnia 2001 r.

Dzisiaj właściwie powszechnie się przyjmuje, że Księżyc narodził się z Ziemi. Kwestią sporną pozostaje - jak? Fot. NASA.

Porównanie cech Ziemi i Księżyca , możliwe z dużą dokładnością po dostarczeniu przez astronautów programu Apollo próbek księżycowych skał, skłoniło astronomów do zaaprobowania następującej hipotezy powstania Srebrnego Globu: Mniej więcej 4,6 miliarda lat temu, gdy z materii krążącej wokół Słońca formowała się nasza planeta, uderzył w nią nieco z boku obiekt niewiele od niej mniejszy (o masie około połowy mniejszej od ziemskiej). Kolizja ta wyrzuciła na okołoziemską orbitę fontannę materii, której cząstki dość szybko zlepiły się w księżycowy glob. Nawiasem mówiąc, zderzeniu temu zawdzięczamy również tempo obrotu Ziemi wokół osi, a zatem - długość doby.

Takie przyjmowano ogólne zarysy, szczegóły jednak pozostają dyskusyjne. Alastair G. W. Cameron, który od lat sześćdziesiątych XX w. konsekwentnie rozwijał modele formowania się planet Układu Słonecznego , w swych ostatnich symulacjach komputerowych otrzymywał wprawdzie system Ziemia-Księżyc, ze wszystkimi jego podstawowymi cechami, ale i z pewnymi znakami zapytania. Z symulacji wynikało, że do zderzenia powinno dojść wtedy, gdy kształtowanie się naszej planety było w pół drogi - jakieś 30 milionów lat od chwili zero, przyjmowanej za początek formowania się Układu Słonecznego (to wówczas powstały najstarsze meteoryty ). A to oznaczało, że po katastrofie i Ziemia, i materia księżycowa były poprzez drobne zderzenia wzbogacane w żelazo w proporcjach typowych dla planet ziemskich. Tymczasem jedną z cech odróżniających skały Srebrnego Globu od ziemskich jest mniejsza zawartość tego pierwiastka, co tłumaczy się tym, że Księżyc powstał z materii płaszcza młodej Ziemi, w której żelazo skupia się w głębiej schowanym jądrze.

Nowe symulacje, przeprowadzone przez Canupa i Asphauga, wykorzystują bardziej zaawansowane metody obliczeniowe. Pozwalają one precyzyjniej odtworzyć skomplikowaną fizykę takiej katastrofy, uwzględnić większą liczbę istotnych parametrów, a przede wszystkim... przeprowadzić rachunki dla liczebniejszej gromadki cząstek, symulujących strzępki materii, które na okołoziemskiej orbicie zaczęły zlepiać się w końcu w Księżyc. Dość powiedzieć, że obliczenia Camerona brały pod uwagę 3 tysięcy cząstek, podczas gdy Canup i Asphaug rachowali zderzeniowy losy aż 20 tysięcy cząstek, wyrzuconych w wyniku kolizji w kosmos.

Te bliższe rzeczywistości symulacje ukazują nieco inny scenariusz. Wynika z nich, że do twórczej katastrofy mogło dojść 50-70 milionów lat od chwili zero, a zatem wtedy, gdy Ziemia była znacznie bardziej dojrzałą planetą. A masa "ojca" Księżyca - porównywalna z masą Marsa , czyli mniej więcej dziesięciokrotnie mniejsza, co jest bardziej prawdopodobne.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach