Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 07-09-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Czarna w Mlecznej
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
07-09-2001





Czarna w Mlecznej
Istnienie masywnej czarnej dziury w centrum naszej Galaktyki - Drogi Mlecznej - staje się coraz bardziej realne. W "Nature" z 6 września 2001 r. F. K. Baganoff z MIT i jego współpracownicy donoszą o gwałtownym rozbłysku promieniowania rentgenowskiego, który zdradza obecność w jądrze Drogi Mlecznej bardzo zwartego obiektu o wielkiej masie.

Obraz centralnych obszarów Drogi Mlecznej uzyskany przez rentgenowskie obserwatorium satelitarne Chandra. Jasna plamka w samym środku to rozbłysk promieni X, który trwał około 3 godzin. Zdjęcie obejmuje fragment nieba o rozmiarach 8 x 8 minut kątowych; kolory nie są prawdziwe. Fot. NASA/MIT/ F. Baganoff i in.

O tym, że w środku dysku naszej Galaktyki skrywa się za obłokami materii międzygwiazdowej czarna dziura, astronomowie myśleli od dość dawna (patrz Czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej). W końcu wiele innych galaktyk, obserwowanych z zewnątrz (niestety, badanie Drogi Mlecznej przypomina próby określenia cech lasu, w którym się znajdujemy, na podstawie tego, co dostrzegamy w prześwitach między najbliższymi drzewami), wydaje się mieć w samym centrum bardzo masywne czarne dziury. Poza tym odkryto, że w pobliżu środka naszej Galaktyki znajduje się wielkie zagęszczenie gwiazd - jakieś 10 milionów gwiazd w obszarze o promieniu niewiele większym od roku świetlnego. I gwiazdy te obiegają ów środek z zawrotną prędkością, sięgającą w niektórych przypadkach kilku milionów kilometrów na godzinę. Wynika stąd, że krążą one w polu grawitacyjnym obiektu - jak planety wokół Słońca - o masie 2,6 miliona razy większej od masy Słońca. A zatem zapewne czarna dziura, choć by można było to ostatecznie stwierdzić, należałoby precyzyjnie ustalić, w jakiej objętości mieści się tak wielka masa. Orbity obserwowanych gwiazd, kręcących się szaleńczo wokół galaktycznego centrum, mają promień 30 tysięcy razy większy niż "promień" (czyli horyzont zdarzeń) czarnej dziury o masie 2,6 miliona Słońc. To nie wystarczało, by jednoznacznie pogodzić się z obecnością supermasywnej czarnej dziury w środku Drogi Mlecznej.

Materia spływająca do supermasywnej czarnej dziury: im bliżej horyzontu zdarzeń, tym bardziej materia się rozgrzewa, emitując promieniowanie o coraz większej energii - rentgenowskie, a nawet gamma. Rys. Chandra X-Ray Observatory/Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics.

W sukurs zwolennikom hipotezy galaktycznej czarnej dziury przyszły wyniki obserwacji, przeprowadzonych za pomocą teleskopu rentgenowskiego Chandra (krążącego po orbicie okołoziemskiej, a nazwanego tak na cześć Noblisty, astrofizyka hinduskiego pochodzenia Subrahmanyana Chandrasekhara). 26 października 2000 r. Chandra zarejestrował nagłe pojaśnienie w centrum Drogi Mlecznej w promieniach X - w ciągu kilku minut rozbłysło ono 45 razy intensywniej i powróciło do swej zwykłej jasności dopiero po mniej więcej 3 godzinach. W ramach hipotezy czarnej dziury należy to zjawisko interpretować jako gwałtowne wchłonięcie przez nią pewnej porcji materii. Materia ta, zbliżając się do horyzontu zdarzeń, rozgrzała się do bardzo wysokiej temperatury, emitując niezwykle energetyczne promieniowanie rentgenowskie.

Ale to nie wszystko. Podczas tych 3 godzin Chandra obserwował szybkie, bo dziesięciominutowe, wahania jasności rentgenowskiego źródła w centrum Drogi Mlecznej. Jego blask przygasał wówczas nawet pięciokrotnie, aby wkrótce powrócić do maksimum jasności. Ponieważ żaden sygnał w przyrodzie nie może rozprzestrzeniać się z prędkością większą od prędkości światła, te wahania jasności pozwoliły ocenić rozmiary "migającego" rentgenowsko obszaru. Wynik okazał się interesujący: obszar ten powinien się mieścić wewnątrz orbity Ziemi! To już tylko 20 razy więcej niż promień horyzontu zdarzeń czarnej dziury o masie 2,6 miliona Słońc. Innymi słowy, hipoteza dopuszczająca obecność czarnej dziury w samym środku naszej Galaktyki stała się jeszcze bardziej prawdopodobna.

Jarosław Włodarczyk
O odkryciach dotyczących Drogi Mlecznej, dokonanych dzięki obserwacjom prowadzonym za pomocą Chandry, pisaliśmy w nowince Droga rentgenowska

[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach