Czy po tym, jak w ostatnich latach rozwiązał się worek z planetami wokół innych gwiazd, przyjdzie kolejna fala odkryć - tym razem planetarnych atmosfer? Niewykluczone, bo Kosmiczny Teleskop Hubble'a potwierdził właśnie po raz pierwszy istnienie gazowej otoczki wokół planety podobnej do Jowisza, obiegającej inne słońce.
|
|
powiększenie...
Jowiszopodobna planeta okrążająca żółtą gwiazdę, przypominającą nasze Słońce. Rys. G. Bacon/STScI/AVL.
|
|
O odkryciu tym świat dowiedział się we wtorek 27 listopada 2001 r. Obserwacje dotyczyły znanego już od 2 lat systemu planetarnego wokół gwiazdy HD 209458 - oddalonej od nas o 150 lat świetlnych, świecącej w jesiennej konstelacji Pegaza (i to dość jasno, blaskiem odpowiadającym 7 wielkości gwiazdowej) i przypominającej nasze Słońce. Wykryta wokół tej gwiazdy planeta jest nieco lżejsza od Jowisza - jej masa wynosi około 70% jowiszowej masy. Co ważniejsze jednak, orbita tej planety zajmuje takie położenie względem linii widzenia ziemskiego obserwatora, że planeta regularnie przebiega na tle tarczy swego słońca - co 3,5 dnia, bo orbita jest bardzo ciasna. Ta bliskość planety względem gwiazdy sprawia, że na tej pierwszej panuje temperatura około 1100 stopni Celsjusza, a więc według naszych standardów - warunki bardzo niesprzyjające rozwojowi życia typu ziemskiego.
Astronomowie postanowili wykorzystać układ orbity planety w systemie HD 209458 do dowiedzenia się czegoś o jej atmosferze. Założenie było proste: podczas przejścia planety na tle tarczy gwiazdy światło tej drugiej może przeświecać poprzez planetarną atmosferę. Powinno to zaowocować powstaniem (na ten krótki okres) w widmie światła gwiazdy dodatkowych linii spektralnych - swoistych "odcisków palców" pierwiastków chemicznych, tworzących te ciała niebieskie. By stwierdzić, czy tak się dzieje, skierowano ku układowi HD 209458 Kosmiczny Teleskop Hubble'a. I udało się.
Zespół kierowany przez Davida Charbonneau z Caltechu i Timothy'ego Browna z Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych w Boulder stwierdził obecność śladów planetarnego sodu w widmie gwiazdy. I choć odkrytego sodu jest mniej niż w atmosferze Jowisza, sam wynik obserwacyjny ma swoją wagę. Pozwala bowiem planować kolejne obserwacje - na innych długościach fal, w poszukiwaniu kolejnych znanych pierwiastków i związków chemicznych. A jeżeli uda się wykryć w planetarnej atmosferze ślady metanu, pary wodnej lub potasu, będziemy musieli zastanowić się, czy są to oznaki jakiejś działalności biologicznej odległego, nieznanego życia...
|