Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Astronomia > Nowinka z dn. 16-10-2002  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Z laserem na czarne dziury?
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
16-10-2002





Z laserem na czarne dziury?
Amerykańscy fizycy, Daniel Holz i John A. Wheeler, zaproponowali oryginalny sposób wykrywania pobliskich czarnych dziur. Ich artykuł ukazał się właśnie w czasopiśmie "Astrophysical Journal" z 10 października 2002 r.

Ta czarna dziura już została znaleziona. Jej obecność zdradził dysk gazu i pyłu, wirujący wokół niej. Czarna dziura znajduje się w centrum galaktyki NGC 7052. Fot. STScI/NASA.

Pomysł Holza (z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara) i Wheelera (z Uniwersytetu w Princeton) odwołuje się do znanego zjawiska soczewkowania grawitacyjnego, wynikającego z ogólnej teorii względności Einsteina. Otóż pole grawitacyjne zakrzywia bieg promieni światła: silne pole mniej, pole o dużym natężeniu - bardziej. Zjawisko to astronomowie obserwują już od jakiegoś czasu w świecie galaktyk, a próbują je wykorzystać i w naszej Galaktyce - do poszukiwania niedużych, masywnych ciał, mogących być składnikiem ciemnej materii. Holz i Wheeler posunęli się jeszcze dalej.

Niewątpliwie czarne dziury mają najpotężniejsze ze znanych nam pól grawitacyjnych. Ale przy tym pomyśle nie jest istotne to, że nic, nawet światło nie może opuścić wnętrza czarnej dziury. Ważne natomiast jest to, że promienie biegnące bardzo blisko powierzchni, zwanej horyzontem zdarzeń, określającej granicę między wnętrzem czarnej dziury a przestrzenią kosmiczną, mogą ulec zakrzywieniu o 180 stopni - po okrążeniu jednej półkuli czarnej dziury powinny wrócić w tym kierunku, z którego przybyły. Gdyby zatem między źródłem światła, czarną dziurą a ziemskim obserwatorem zaistniała odpowiednia konfiguracja, moglibyśmy obserwować na niebie pierścień, w którego centrum tkwiłaby (niewidoczna) czarna dziura. Ba, tak naprawdę byłaby to seria współśrodkowych pierścieni - każdy odpowiadałby innej liczbie całych okrążeń promieni świetlnych plus jedno połówkowe.

Holz i Wheeler przeprowadzili modelowe obliczenia, z których wynika, że pewna szansa zaobserwowania opisanego zjawiska wiązałaby się z czarną dziurą nie oddaloną o więcej niż 30 lat świetlnych od nas, oświetloną przez Słońce. Niestety, nic nie wskazuje na to, by w naszym sąsiedztwie rezydowała czarna dziura. Dlatego amerykańscy fizycy proponują, by do przeczesywania nieba w łowach na czarne dziury posłużyć się superpotężnym laserem - pojawiających się pierścieni mógłby poszukiwać specjalny system monitorujący nieboskłon. Dla silnego, punktowego źródła światła i optymalnego ustawienia obserwatora i czarnej dziury pierścienie powinny mieć bardzo dużą jasność.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach