Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 11-08-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Malował jak struty
autor:
Krzysztof Szymborski
z dnia:
11-08-2000




Malował jak struty

Zagadka twórczego geniuszu wciąż nęka badaczy mózgu. Wielu z nich najwyraźniej nie potrafi pogodzić się z myślą, że geniusz - szczególnie artystyczny - nie może być przejawem normalnie funkcjonujących procesów umysłowych. Ulubionym modelem "szalonego geniusza" stał się Vincent van Gogh (1853-1890). Jest to dość zrozumiałe ze względu zarówno na wielką popularność jego twórczości, jak i tragiczne koleje losu. Niezwykły talent van Gogha przypisywano już i epilepsji, i psychozie maniakalno-depresyjnej, przed paru laty zaś neurolog z San Francisco, Bruce Miller, sugerował, że geniusz malarza był związany z rzadką formą degeneracji mózgu, zwaną demencją czołowo-skroniową.

Okazało się, że lista ta nie wyczerpuje wszystkich możliwości naukowego wyjaśnienia sukcesu tego wielkiego artysty. W lipcu, na 52 dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Chemii Klinicznej, jakie odbyło się w San Francisco, Paul Wolf wystąpił z inną hipotezą: zatrucie absyntem. Absynt, trunek którego van Gogh był częstym konsumentem, zawiera toksyczny składnik, zwany tujonem. Spożycie tego, wycofanego już dawno ze sprzedaży, napoju powoduje, że osoba będąca pod jego wpływem widzi świat w kolorze żółtym. Był to kolor często przez van Gogha używany.

Vincent van Gogh: Autoportret (1889).

Na dodatek, nieszczęsny malarz leczył epilepsję digoksyną, będącą ekstraktem z naparstnicy (Digitalis purpurea). Powoduje on zaburzenia wzroku i mógł sprawić - wraz z absyntem - że van Gogh, patrząc na gwiaździste niebo, widział świetlne aureole wokół gwiazd.

Vincent van Gogh: Gwiaździste niebo (1889).

Choć ani absynt, ani wyciąg z naparstnicy nie przedłużyły życia artysty, niewykluczone, że przyczyniły się do wzmocnienia siły jego ekspresji. Powiedzieć można - malował jak struty...

Krzysztof Szymborski

[  góra strony  ]

 

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach