Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 20-09-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Antropofagia
autor:
Krzysztof Szymborski
z dnia:
20-09-2000




Antropofagia

Niewiele jest tematów bardziej drażliwych dla etnografów niż antropofagia, czyli ludożerstwo. Dokumentacja aktów kanibalizmu wymaga więc wielkiej ostrożności i drobiazgowych studiów wykluczających możliwość alternatywnych interpretacji odkrytych dowodów. Kiedy zatem archeolodzy natrafiają na ślady dawnych biesiad, znajdując, na przykład, w odkopanym garnku porąbane i ogryzione ludzkie kości, zawsze znajdują się obrońcy reputacji naszych przodków, którzy twierdzą, że nie jest to jeszcze wystarczającym dowodem, iż ugotowane (lub upieczone) ofiary zostały rzeczywiście zjedzone. Może po prostu znaleźliśmy pozostałości po jakiejś osobliwej ceremonii pogrzebowej? - argumentują.

Takiego właśnie makabrycznego odkrycia dokonał jakiś czas temu Richard Marlar z Uniwersytetu Kolorado wraz z grupą współpracowników. W miejscu zwanym Cowboy Wash w południowo-zachodniej części stanu Kolorado natrafili oni na liczące sobie 850 lat pozostałości niewielkiej osady zamieszkiwanej niegdyś przez Indian Anasazi. Analiza znalezisk, jak piszą w swym artykule w "Nature", opublikowanym na początku września 2000 r., pozwoliła im ustalić, że około 1150 r. siedmioro ludzi (prawdopodobnie ostatnich mieszkańców tej opustoszałej od tego czasu osady) w rozmaitym wieku i obu płci zostało poćwiartowanych i ugotowanych, a następnie spożytych przez nieznanych napastników.

Sam fakt odkrycia w garnkach resztek mioglobiny, która jest białkiem występującym w ludzkich mięśniach poprzecznie prążkowanych, nie byłby jednak wystarczający dla przekonania sceptyków, iż dokonany tam został akt kanibalizmu. Archeolodzy natrafili jednak na dowód rzeczowy, który wydaje się trudny do odrzucenia. Otóż, zanim ludożercy opuścili miejsce zbrodni, jeden z nich zdążył się jeszcze wypróżnić do dogasającego ogniska i pozostawił po sobie coś, co po latach stosownej konserwacji nazywane jest przez uczonych koprolitem. Analiza wykazała, że "autor" znaleziska w ciągu poprzedzającej doby żywił się wyłącznie mięsem. Ludzkim. Wyrozumiali badacze przypominają, że w tym rejonie rok 1150 był okresem katastrofalnego nieurodzaju i głodu.

Krzysztof Szymborski

[  góra strony  ]

 

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach