Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 19-10-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Przełączniki snu
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
19-10-2000




Przełączniki snu

Zasnąć wtedy, kiedy się tego pragnie, to marzenie nie tylko osób cierpiących na bezsenność, ale i tych, których gnębi tajemnicza choroba - narkolepsja. Ostatnie odkrycia badaczy snu być może przyniosą im wybawienie. Dwa niezależnie pracujące zespoły - Emanuela Mignota z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Stanforda z Kalifornii oraz Masashi Yanagisawy z Uniwersytetu Teksańskiego w Dallas trafiły bowiem na ślad związków, który najwyraźniej odgrywają decydującą rolę w regulacji snu i czuwania.

Zespół kalifornijski przez ostatnie kilkanaście lat koncentrował się na badaniach mechanizmów narkolepsji, obierając sobie za obiekt analiz cierpiące na tę chorobę dobermany pinczery. Ataki narkolepsji u owych psów stanowią doskonały model przebiegu tej choroby u ludzi. Teksańczycy natomiast zajmowali się poszukiwaniem związków pasujących do obecnych na powierzchni komórek mózgowych "osieroconych" receptorów odbierających docierające do nich sygnały. Badania swe prowadzili na myszach.

Narkolepsja to bardzo poważne utrudnienie codziennego życia. Osoby, które dotyka, nieoczekiwanie zasypiają na kilka-kilkanaście minut w najzupełniej nieoczekiwanych okolicznościach. Także wówczas, gdy absolutnie sobie tego nie życzą. Ogarnia je tak nagła senność, że tracą równowagę i jakikolwiek kontakt z otoczeniem. Bodźcem wyzwalającym napad bywa silne wzruszenie (jak śmiech, gniew czy stosunek seksualny) lub zmęczenie. Jeśli dzieje się to w czasie prowadzenia samochodu albo na przykład schodzenia ze schodów, zwykle okazuje się tragiczne. Atak narkolepsji przypomina niespodziewane włączenie się jakiegoś urządzenia elektronicznego, którego klawisz pilota ktoś przycisnął przez pomyłkę.

Sen i czuwanie są w naszym organizmie skrupulatnie regulowane. Tak zwane rytmy okołodobowe bardzo wyraźnie wyznaczają nam okresy codziennej aktywności. Jeśli nie zmieniamy stref czasowych (jak w wyniku podróży na drugi koniec świata) ani nie pracujemy na zmiany, wewnętrzny zegar biologiczny bardzo dobrze wie, kiedy skłonić nas do wieczornego odpoczynku, a kiedy kazać nam wstawać. Naukowców od dawna intrygowało pytanie o molekularne podstawy takiej regulacji. Dotychczas jednak związki decydujące o rytmie snu i czuwania pozostawały tajemnicą.

Dzięki badaniom chorych dobermanów oraz specjalnych szczepów (tzw. znokautowanych, czyli pozbawionych wybranego genu) myszy, tajemnica ta powoli się wyjaśnia. Wszystko wskazuje na to, że związkami pełniącymi funkcję przełączników są dwa białka (ponieważ występują w układzie nerwowym i pełnią tam rolę neuroprzekaźników, zwane neuropeptydami), które zespół z Kalifornii nazwał hipokretynami, a zespół z Teksasu - oreksynami. Termin "hipokretyny" wywodzi się od nazwy części mózgu - wzgórza (łac.: hypothalamaus) - w której naukowcy z Uniwersytetu Stanforda znaleźli te związki. Oreksynami natomiast nazwali je badacze z Uniwersytetu w Dallas, gdyż zanim odkryli ich rolę w regulacji snu, stwierdzili, że wywierają one istotny wpływ na odżywianie się badanych zwierząt. (Gryzonie, którym wstrzyknięto je do mózgu, jadły dużo więcej niż zwykle, a orexis po grecku znaczy apetyt).

Potwierdzeniem roli tych białek w przebiegu narkolepsji były badania ich stężenia u cierpiących na tę chorobę ludzi. Płyn mózgowo-rdzeniowy siedmiu z dziewięciu badanych osób zawierał tak niewiele hipokretyn (czy też oreksyn), że ich poziomu nie udało się oznaczyć. Niezależne badania anatomiczne osób zmarłych wykazały uszkodzenia tych rejonów mózgu, w których normalnie wytwarzane są hipokretyny (oreksyny). Jest to poważna podstawa do uznania za słuszny pogląd o autoimmunologicznym charakterze narkolepsji (co także otwiera różne możliwości terapeutyczne).

Nie wystarczy, oczywiście, poznać struktury jakiegoś związku, by stosować go jako lek. Hipokretyny (oreksyny), co prawda, powodują wzrost poziomu czuwania u zwierząt, którym podano je do mózgu, ale wpływają również na inne funkcje - na przykład na łaknienie, a być może nawet powodują podwyższenie tempa przemiany materii. Wiadomo to z badań szczepu myszy, które nie miały komórek mózgowych wytwarzających te białka - myszy takie jadły o 20% mniej niż zdrowe, ale ważyły od nich więcej. Ponadto współdziałanie między poszczególnymi neuroprzekaźnikami w mózgu jest ogromnie skomplikowane. Z innych ośrodków naukowych docierają również informacje o wpływie hipokretyn (oreksyn) na działanie układu naczyniowego i wydzielanie hormonów. Niewykluczone, że tylko jedno z tych białek uczestniczy głównie w regulacji procesów snu i czuwania. Teraz trzeba to sprawdzić.

Na praktyczne rezultaty tych badań - czyli skuteczniejsze leki na bezsenność i narkolepsję - trzeba więc będzie jeszcze trochę poczekać. Wiadomo już jednak, czego szukać i - jak powiedział jeden z badaczy tych związków z farmaceutycznej firmy SmithKline Beecham - wygląda na to, że trafiono na żyłę złota.

Małgorzata Yamazaki

[  góra strony  ]

 

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach