Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 11-12-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Niebezpieczne komórki?
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
11-12-2000





Niebezpieczne komórki?
Jeśli znajdziemy pod choinką najnowszą wersję Nokii albo Motoroli, czy powinniśmy się z tego powodu cieszyć czy też martwić? Z jednej strony, telefon komórkowy to niezwykle wygodne urządzenie, przydatne w niezliczonych sytuacjach życiowych - od szukania się na dworcu, do wzywania pomocy w razie nagłego wypadku. Z drugiej strony, nie brak niepokojących opowieści o szkodliwych skutkach zdrowotnych, powodowanych przez te telefony. Mówi się o tym, że powodują bóle głowy, są przyczyną napadów padaczkowych, a nawet raka mózgu. Może więc lepiej trzymać się od nich z daleka?

Dobrodziejstwo czy zmora cywilizacji?
Dobrodziejstwo czy zmora cywilizacji?
Rzecz nie jest wcale taka prosta. Rzeczywiście, nie brak doniesień o poważnych schorzeniach, które miałyby występować częściej u osób bardzo aktywnie korzystających z telefonów komórkowych. Są to jednak jak dotąd ciągle tylko opisy pojedynczych przypadków. A te nie stanowią dla epidemiologów (czyli naukowców zajmujących się ustalaniem związków przyczynowych między chorobą a czynnikami jej towarzyszącymi) żadnego dowodu. Często jest przecież tak, że poszczególne osoby są wyjątkowo podatne na jakieś schorzenia. Często także wybrane czynniki wywierają określony wpływ tylko w bardzo szczególnych okolicznościach. Żeby cokolwiek przesądzić, potrzebne są badania obejmujące dwie liczne grupy losowo dobranych osób, z których jedna służy jako tzw. grupa kontrolna. A takie badania dotyczące osób korzystających z telefonów komórkowych podjęto całkiem niedawno. Pierwszych wyników można spodziewać się na początku przyszłego roku.

Co jest w telefonach komórkowych takiego niepokojącego? Otóż potencjalnym źródłem zagrożenia są dwa zjawiska związane z emitowanym przez nie promieniowaniem mikrofalowym. Jednym jest efekt termiczny - "mechaniczny" można powiedzieć - wpływ, jaki na ludzkie tkanki wywierają mikrofale. Efekt ten znamy zresztą bardzo dobrze z kuchenek mikrofalowych: energia mikrofal absorbowana przez cząsteczki wody obecne na przykład w tkankach powoduje wzrost ich temperatury. Jeśli wzrost ten przekracza 1 stopień Celsjusza, może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie. To zjawisko jednak nie budzi większych obaw instytucji nadzorujących bezpieczeństwo telefonów komórkowych - produkowane modele nie podnoszą temperatury tkanek o więcej niż 0,1 stopnia.

Dużo bardziej niejasna pozostaje natomiast kwestia zjawisk nietermicznych wywierających wpływ na żywe tkanki. Jest on związany z tym, że emitowane przez telefony mikrofale są falami elektromagnetycznymi. A jako takie mają ściśle określoną częstość, która - jak się okazuje - jest niepokojąco bliska częstości występującej w ludzkim organizmie. Zwłaszcza zaś częstości fal mózgowych alfa i delta. Dlatego pojawiło się podejrzenie, że fale wykorzystywane przez telefonię komórkową - podobnie jak pulsujące światło o określonej częstości - może wywołać napad padaczkowy u podatnych na to osób. To jednak tylko podejrzenie, całkiem konkretne natomiast są informacje o szkodliwym wpływie promieniowania mikrofalowego o różnej częstości na hodowane tkanki i mikroorganizmy oraz zwierzęta laboratoryjne.

Szczegółowe dane ten temat zamieszcza brytyjskie czasopismo medyczne "Lancet" z 25 listopada 2000 r. Stwierdzono więc, że promieniowanie mikrofalowe zakłóca procesy podziału komórek w hodowlach drożdży piekarniczych i zaburza strukturę genomu bakterii pałeczki okrężnicy, obniża aktywność limfocytów odpowiedzialnych za niszczenie zakażonych komórek, wpływa na procesy biochemiczne w mózgu (dokładniej: na przepływ jonów wapnia). U zwierząt laboratoryjnych natomiast powoduje m.in. uszkodzenia DNA komórek mózgowych (tak jest u myszy) oraz wzrost śmiertelności zarodków (u kur). Zarówno w izolowanych fragmentach tkanki mózgowej szczura, jak i w mózgu samych szczurów wykryto aktywność padaczkową po ekspozycji na promieniowanie mikrofalowe, kiedy czynnikowi temu towarzyszyły pewne leki. Podobne analizy przeprowadzono również u ludzi. Okazało się, że u badanych osób promieniowanie takie jak stosowane w telefonii komórkowej wpływa na przebieg fal mózgowych obserwowany w zapisie elektroencefalograficznym (EEG) oraz spoczynkowe ciśnienie krwi.

Przypuszcza się, że bardziej podatne na te wpływy są dzieci. Wynika to z mniejszej wielkości głowy i cieńszych kości czaszki, a także z faktu, że układ odpornościowy jest u nich słabszy. Chociaż niewykluczone, że te szkodliwe wpływy można by ograniczyć, skrupulatne kontrolując ilość czasu spędzanego przez dzieci z komórką przy uchu. Ostatnio też pojawił się w Wielkiej Brytanii pomysł zamiany całych, przyciskanych w całości do głowy aparatów zawierających emitującą i odbierająca sygnały antenę, w maleńkie wkładane do ucha słuchawki połączone kablem z noszoną w kieszeni resztą telefonu. Przy czym słuchawki te mają być dodatkowo wyposażone w metalowe kółko (ferrytowy "dławik"), którego zadaniem jest odbijanie fal z powrotem w stronę doprowadzającego je przewodu.

Tym, co wzbudza jeszcze większy niepokój są nie tyle same aparaty, ile maszty stacji przekaźnikowych. Emitowane przez nie promieniowanie jest dużo silniejsze i mieszkający w ich okolicy ludzie nie mają przed nim wielkich możliwości ochrony. Niektóre prace cytowane przez "Lancet" mówią o szkodliwych skutkach, jakie obecność takiego masztu wywiera na zwierzęta hodowlane (które - jak pisze Kenneth J. Rothman, autor cytowanego artykułu - trudno posądzić o podatność na schorzenia psychosomatyczne). W takich okolicach spadać ma mleczność bydła oraz masa ciała, dochodzić do poronień i martwych porodów.

Pod tym względem jednak musimy poczekać na wyniki rzetelnych badań. Dotychczasowe dane dotyczące ludzi mówią m.in. o ofiarach zimnej wojny (pracownicy ambasady amerykańskiej w Moskwie byli systematycznie poddawani promieniowaniu mikrofalowemu przez trzy czwarte doby przez radzieckie służby specjalne). Dane te nie wskazują jednoznacznie na szkodliwy jego wpływ (zachorowalność na raka mózgu wśród personelu ambasady nie różniła się znacząco od występującej normalnie).

Na razie rzeczywiste, nie budzące niczyich wątpliwości zagrożenia związane z korzystaniem z telefonów komórkowych nie mają nic wspólnego z emitowanym przez nie promieniowaniem. Są nimi wypadki powodowane przez kierowców, którzy rozmawiają w czasie jazdy albo właśnie przed chwilą skończyli taką rozmowę. Ryzyko spowodowania wypadku jest u takich osób czterokrotnie większe niż u pozostałych, a śmiertelność w jego wyniku - aż dwukrotnie wyższa. I to niezależnie od tego, czy posługują się oni tradycyjnymi aparatami czy zestawami głośno mówiącymi. Co prawda, telefon komórkowy bardzo ułatwia natychmiastowe wezwanie pomocy. Ale może gdyby nie on, nie byłoby takiej potrzeby?

Małgorzata Yamazaki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach