Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 20-12-2000  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Upiorne pajączki
autor:
Stanisław Dubiski
z dnia:
20-12-2000





Upiorne pajączki
Jeśli podejrzewaliśmy, że macierzyństwo jest sprzeczne z instynktem samozachowawczym, to mieliśmy więcej racji niż gotowi byliśmy sądzić. Jest tak bez wątpienia co najmniej u pewnego gatunku australijskich pająków. Ich samice składają się w ofierze własnemu potomstwu w sposób najzupełniej dosłowny: zostają pożarte przez swoje dzieci. Macierzyństwo wymagające ostatecznego poświęcenia - nieuchronnie prowadzące do samozagłady - przekracza granice naszej wyobraźni. A jednak w ogromnym bogactwie zachowań obserwowanych w świecie zwierząt natura znalazła miejsce także dla takiej, jak skłonni byśmy byli uznać, dewiacji. Tymczasem ma ono głębokie uzasadnienie ewolucyjne.

Pająki na ogół nie zostawiają swojego potomstwa na łasce losu Zazwyczaj zapewniają mu jakąś formę opieki: od sporządzenia ochronnego kokonu dla złożonych jaj do opiekowania się i karmienia małych pajączków. U australijskich pająków Diaea ergandros przybrało to krańcową postać. Matka daje się zjadać żywcem swojemu potomstwu. Pająki te żyją grupowo, budują wielkie gniazda z liści eukaliptusa i polują na stosunkowo duże owady. Przypuszcza się, że gatunki pająków prowadzących społeczny tryb życia bardziej troszczą się o potomstwo niż samotników. Młode pajączki D. ergandros uzyskują samodzielność dopiero po czwartej wylince. Do tego czasu odżywiają się ciałem własnej matki.

Obserwacje nad procesami rozmnażania tych stawonogów prowadzili Theodore A. Evans i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Melbourne. Stwierdzili, że w tydzień po złożeniu jaj przez samicę w jej jajnikach zaczynają się rozwijać duże komórki (tak zwane jaja troficzne), które mają się stać źródłem substancji odżywczych dla potomstwa. Ze względu na rozmiary tych komórek samica nie może ich złożyć. Pozostają więc w jej ciele i zostają zamienione w hemolimfę - płyn, który u pająków spełnia funkcję krwi. Wykluwające się pajączki odżywiają się matczyną hemolimfą, którą wysysają przez nie pokryte chityną miejsca w stawach odnóży. Matka nie broni się przed tym, ale stopniowo przestaje się ruszać. Kiedy już wszystkie jaja troficzne zamienią się w hemolimfę i cały ten płyn zostanie skonsumowany przez rosnące pajączki, zaczynają one zjadać resztę ciała matki. Trwa to wiele tygodni.

Cała ta upiorna sytuacja ma jednak głębszy sens. Najważniejszym zadaniem każdego organizmu jest pozostawienie po sobie jak największej liczby potomstwa. Otóż naukowcy prowadzący opisywane badania zaobserwowali, że pajączki, którym brakuje pożywienia (gdy na przykład ich matka miała mniejsze rozmiary), uciekają się do kanibalizmu, zjadając swoje rodzeństwo. Ostateczna ofiara ze strony samicy zmniejsza zatem rozmiary tego procederu, przyczyniając się do zwiększenia jej własnego sukcesu reprodukcyjnego. Oczywiście, samice D. ergandros mają tylko jedną okazję złożenia jaj i wychowania młodych, czynią to jednak naprawdę najlepiej jak potrafią.
Stanisław Dubiski
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach