Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 12-02-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Orgazm na żądanie
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
12-02-2001





Orgazm na żądanie
Kobiety pozbawione możliwości osiągnięcia orgazmu w sposób konwencjonalny mają szansę na takie przeżycie dzięki elektronicznemu implantowi, wszczepianemu w odpowiednie okolice rdzenia kręgowego. Amerykańscy lekarze opatentowali już podobne urządzenie.

Anorgazmia dotyka kobiety z różnych powodów. Niekiedy przyczyną niemożności osiągnięcia satysfakcji seksualnej są uszkodzenia narządów płciowych spowodowane urazem. Bywa i tak, że w wyniku wypadku zerwaniu ulegają połączenia nerwowe biegnące w dolnych częściach rdzenia kręgowego. Bardzo często też problemy te mają podłoże czysto psychiczne - jak choćby wtedy, gdy kobieta odbiera fizjologiczne objawy zbliżającego się orgazmu: przyspieszone bicie serca, pocenie się rąk czy drżenie jako oznaki lęku i pragnie uwolnić się od nich jak najszybciej. W takich przypadkach, pomocne, oprócz psychoterapii, bywają leki przeciwlękowe (typu Relanium) - te jednak znacząco opóźniają moment orgazmu.

Informacja podana w serwisie internetowym czasopisma "New Scientist" 7 lutego 2001 r. z pewnością ucieszy wszystkich, którzy doświadczają podobnych trudności. Stuart Meloy, chirurg z zespołu leczącego ból w Winston-Salem w Północnej Karolinie, wpadł na pomysł urządzenia bezpośrednio stymulującego nerwy odpowiedzialne za przewodzenie doznań składających się na orgazm. Rozwiązanie takie nasunęło mu się przypadkiem podczas jednego z rutynowych w jego pracy zabiegów wszczepiania do rdzenia kręgowego elektrod mających blokować wrażenia bólowe. Podczas tych zabiegów pacjenci pozostają przytomni, żeby precyzyjnie wybrać miejsce lokalizacji elektrod. Tym razem doktor Meloy stwierdził, że pacjentka zareagowała na jego manipulacje pełnymi aprobaty pomrukiwaniami. Na pytanie o przyczynę takiego zachowania odpowiedziała: "Musi pan powiedzieć mojemu mężowi, jak to się robi".

Meloy wyobraża sobie, że urządzenie to składać się będzie z miniaturowych elektrod połączonych z generatorem impulsów. Ten zaś byłby nie większy niż paczka papierosów i można by go umieścić na stałe pod skórą jednego z pośladków. Zainteresowana natomiast miałaby do dyspozycji pilota takiego jak do telewizora - naciśnięcie guziczka dawałoby natychmiastowy i niezawodny rezultat.

Pod koniec roku mają się rozpocząć próby kliniczne tego urządzenia. Co prawda zabieg jego wszczepiania jest nie mniej inwazyjny niż na przykład rozrusznika serca i ze względu na ewentualne powikłania z pewnością nie powinien być stosowany bez wyraźnych wskazań. Meloy uważa jednak, że może się stać atrakcyjny między innymi dla wielu długoletnich par - także takich, których problemy w tej dziedzinie nie mają jasnego podłoża klinicznego. Planuje ponadto sprawdzić, czy z tego urządzenia będą mogli również korzystać mężczyźni. Jego zdaniem nie ma żadnych powodów, by to nie było możliwe.

Twórca "rozkosznego guziczka" uważa, że aparat ten powinien mieć wbudowane wewnętrzne ograniczenie czasowe. Na pytanie jednak, czy powinien on się uruchamiać na przykład raz dziennie, czy kilka razy w tygodniu, nie ma gotowej odpowiedzi...

Małgorzata Yamazaki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach