Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 27-03-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Freudowskie wypieranie
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
27-03-2001





Freudowskie wypieranie
Postulowany przed stu laty przez ojca psychoanalizy mechanizm wypierania niepożądanych wspomnień doczekał się poważnego naukowego potwierdzenia. Metody badawcze opracowane przez psychologów z Uniwersytetu Oregonu dowodzą, że najprawdopodobniej rzeczywiście możemy decydować o niedopuszczeniu do zapamiętania określonych informacji.

Wypieranie - czyli przenoszenie do podświadomości pewnych wspomnień - jest pojęciem zasadniczym dla teorii Freuda. Do dzisiaj istnienie takiego mechanizmu podawano w wątpliwość. Prace Michaela C. Andersona i Collina Greena z Oregonu po raz pierwszy stworzyły możliwość wejrzenia w procesy leżące u podstaw tego zjawiska. Badacze ci zastosowali metodę powszechnie wykorzystywaną w badaniach pamięci operacyjnej u małp. Pamięć ta jest rodzajem pamięci krótkotrwałej, dokonującej operacji na masie danych stale dopływających do mózgu, podlegających nieustannej obróbce i selekcji. Opisywana metoda - zwana metodą go/no-go (czyli zrób to/nie rób tego) w eksperymentach tego rodzaju służy sprawdzaniu działania mechanizmu nadzorującego zapisywanie informacji, przywoływanie ich i manipulowanie nimi w ramach pamięci operacyjnej. Amerykańscy naukowcy tak ją zmodyfikowali, by umożliwiła badanie funkcjonowania ludzkiej pamięci w warunkach kontrolowanych.

Prosili oni mianowicie osoby poddawane badaniu o zapamiętanie ciągu par zupełnie przypadkowo zestawionych ze sobą wyrazów (np.: próba/karaluch). Następnie przy niektórych parach wskazywali jeden z ich członów i prosili badanych, by rozmyślnie go nie zapamiętywali (to właśnie była dyspozycja typu: myśl /nie myśl o tym). Dla różnych par wyrazów ćwiczenie takie powtarzano 0, 1, 8 lub 16 razy. Zasadniczym etapem badań była natomiast próba odtworzenia wszystkich par - niezależnie od tego, czy osoby poddawane badaniom proszono o zapamiętanie, czy o nie zapamiętanie drugiego ich składnika.

Tak jak można było oczekiwać, najlepiej zapamiętywano wyrazy z kategorii "myśl o tym", a spośród nich - te, które powtarzano najczęściej (16 razy). Najgorzej natomiast - te, które opatrzono dyspozycją "nie myśl o tym", zwłaszcza, gdy ćwiczenie takie wykonywano wielokrotnie. Wyniki te świadczyły jednoznacznie o tym, że im więcej ćwiczeń, tym lepsze zapamiętywanie, a jednocześnie - im bardziej aktywne unikanie ćwiczeń - tym silniejsze hamowanie wydobywania wspomnień.

Interesujące są również rezultaty bardziej szczegółowego wariantu ostatniego etapu tego eksperymentu. Naukowcy, aby ułatwić badanym przypomnienie sobie drugiego członu pary wyrazów, podawali im jakieś inne, naprowadzające słowo-wskazówkę (np. zamiast: próba/k...., owad/k.....). Nawet wtedy jednak wydobywanie z pamięci poszukiwanego wyrazu było bardzo słabe, a hamowanie tego procesu najsilniejsze w przypadku wyrazów najczęściej unikanych. Z ustaleń tych wynika, że to nie cała para, ale właśnie owo "zakazane" słowo podlegało procesowi hamowania.

Jak pisze komentujący te badania w "Nature" z 15 marca 2001 r. Martin A. Conway z Uniwersytetu w Bristolu, prace psychologów z Oregonu wykazały w warunkach kontrolowanego eksperymentu istnienie bezpośredniego związku między aktywnym unikaniem zapamiętania określonej informacji (tu: określonego wyrazu) a możliwością jego późniejszego wydobycia z pamięci. Stanowi to, jego zdaniem, istotny argument na rzecz słuszności poglądów Freuda o istnieniu zjawiska wypierania wspomnień: wskazuje na istnienie mechanizmu świadomego hamowania pamięci.

Michael Anderson uważa, że z podobnym procesem mamy do czynienia na co dzień: zapominamy przecież informacje do niczego nam już niepotrzebne, jak choćby o tym, co jedliśmy w zeszłą środę na obiad, albo gdzie przedwczoraj zaparkowaliśmy samochód. Do bardziej starannych badań tego zjawiska skłoniły go jednak wyniki analizy zaników pamięci u maltretowanych dzieci. Okazało się bowiem, że dzieci dużo częściej nie pamiętały o przypadkach znęcania się nimi, kiedy sprawcą była im osoba dobrze znana, na przykład najbliższy opiekun, niż wówczas, gdy czynu takiego dopuszczał się ktoś zupełnie obcy. Można sądzić, że w podobnych sytuacjach widok takiej bliskiej osoby za każdym razem przypomina o doznanym urazie (jest "wskazówką" inicjującą przywoływanie z pamięci bolesnych przeżyć). Jedynym sposobem ucieczki przed cierpieniem jest wówczas celowe unikanie myślenia o takich doświadczeniach - czyli, w języku Freuda - wyparcie ich ze świadomości.

Prezentowane wyniki nie pozostawiają wątpliwości, że nawet w przypadku obiektów najzupełniej obojętnych emocjonalnie - jak pary przypadkowo zestawionych wyrazów - możliwe jest świadome zahamowanie ich zapamiętywania. Można sobie zatem tylko próbować wyobrazić, podkreśla Martin Conway, o ileż silniejszy musi być ten proces, gdy dotyczy spraw i osób o wyjątkowym dla nas znaczeniu...

Małgorzata Yamazaki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach