Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 20-12-2001  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Ceńmy swoje archiwa
autor:
Jarosław Włodarczyk
z dnia:
20-12-2001





Ceńmy swoje archiwa
Francis Crick, współodkrywca struktury DNA, sprzedał swoje naukowe archiwum Britain's Wellcome Trust za 2,8 miliona dolarów - donosi "Nature" z 13 grudnia 2001 r. Niezła sumka, choć - jak się okazuje - mogła być większa.

Historię odkrycia budowy kwasu deoksyrybonukleinowego zawdzięczamy Jamesowi D. Watsonowi, który przedstawił ją w swej słynnej Podwójnej helisie - jednym z nielicznych prawdziwych bestsellerów popularnonaukowych przed Krótką historią czasu Stephena Hawkinga. A czy pamiętacie Państwo, jak zaczyna się pierwszy rozdział Podwójnej helisy? Oto od czego Watson postanowił rozpocząć swoją opowieść o wydarzeniach lat 1951-1953, snutą w 1967 roku:

Nigdy nie zdarzyło mi się spotkać Francisa Cricka w nastroju skromnej powściągliwości. Być może są osoby, wobec których tak się zachowuje, mnie jednak nigdy nie dał podstaw, bym mógł myśleć o nim w ten sposób. I nie ma to nic wspólnego z jego późniejszą sławą. Dziś wiele się o nim mówi, najczęściej z prawdziwym szacunkiem, a pewnego dnia być może zostanie uznany za kogoś tej rangi co Rutherford czy Bohr. Inaczej to jednak wyglądało, gdy w końcu 1951 roku przybyłem do Laboratorium im. Cavendisha w Cambridge, by wziąć udział w pracach małego zespołu fizyków i chemików, zajmujących się badaniem struktury przestrzennej białek. Crick miał wówczas trzydzieści pięć lat i był właściwie nikomu nie znany. Choć miał wielu przyjaciół, którzy zdawali sobie sprawę z zalet jego sprawnego i przenikliwego umysłu i często chętnie wysłuchiwali udzielanych przezeń rad, to jednak był raczej nie lubiany, a wielu ludzi uważało, że jest zbyt gadatliwy. (J. D. Watson: Podwójna helisa. Przełożył Włodzimierz Zagórski. Warszawa 1995).

Wiele wody upłynęło od tamtego czasu, ale nie ulega wątpliwości, że Francis Crick stał się jeszcze sławniejszy, niż był pod koniec lat sześćdziesiątych XX w., m.in. dzięki swym kontrowersyjnym hipotezom dotyczącym funkcjonowania ludzkiego mózgu (opisał je w swej Zdumiewającej Hipotezie). "Skromna powściągliwość" najwidoczniej nie obejmowała również jego działalności zawodowej. Dziś liczący sobie 85 lat uczony, wciąż związany z Instytutem Salka w La Jolla, w Kalifornii, ponownie trafił na łamy "Nature" - tego samego pisma, w którym 25 kwietnia 1953 r. ukazała się słynna praca jego i Watsona, która przyniosła im później Nagrodę Nobla. Tym razem powód był jednak nieco inny - wysokość sumy, jaką nabywca jest gotów oferować za archiwa Cricka (notabene egzemplarz korektorski pracy Watsona i Cricka, opublikowanej w 1953 r., został niedawno wyceniony na aukcji antykwarycznej na ponad 40 tysięcy dolarów).

Gromadzenie rękopisów wybitnych uczonych ma wielowiekową tradycję. Na przykład 22 tomy naukowej korespondencji Johannesa Keplera nabył po długich zabiegach Jan Heweliusz. Za sumę przyzwoitą, ale niezbyt wygórowaną; sprzedającym był syn Keplera, Ludwig. Koniec końców listy te, nieco tylko przetrzebione, trafiły do Petersburga, gdzie są chronione po dziś dzień. Gdzie znajdowałyby się obecnie, gdyby nie piwowar z Gdańska?

Negocjacje dotyczące zakupu archiwów Cricka trwały kilka miesięcy, jako że brał w nich udział nie jeden kupujący. Rozmowy rozpoczął prywatny kolekcjoner Jeremy Norman z Novato w Kalifornii, który znany jest z tego, iż gromadzi archiwum historii biologii molekularnej, i ma już w swoich zbiorach m.in. papiery Maurice'a Wilkinsa czy Maxa Perutza. Crick zdecydował się jednak odstąpić swoje archiwum za nieco niższą cenę, ale za to Wielkiej Brytanii. Obecnie jest ono przygotowywane do podróży statkiem z San Diego do Londynu, gdzie umieszczone zostanie w bibliotece Britain's Wellcome Trust. Crick sfinansuje dodatkowo wykonanie kopii archiwum dla Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego.

Tymczasem James Watson uważa, że tego rodzaju praktyka nie jest dobra, gdyż może ograniczyć dostęp do dokumentów historykom nauki. Sam porządkuje własne papiery w Cold Spring Harbor Laboratory w stanie Nowy Jork, gdzie pełni funkcję dyrektora. Będą ogólnodostępne na zasadzie archiwów uniwersyteckich.

Jarosław Włodarczyk
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach