Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 06-03-2002  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Tyranozaur nie biegał
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
06-03-2002





Tyranozaur nie biegał
Największy postrach wśród dinozaurów - ogromny tyranozaur - nie mógł biegać, dowodzą najnowsze analizy kalifornijskich naukowców, bo nie miał odpowiednio rozbudowanych mięśni. Przy jego masie i wielkości mięśnie tylnych kończyn musiałyby osiągnąć rozmiary wręcz nieprawdopodobne.

Niewykluczone, że przyjdzie nam zrewidować wizję krwiożerczego drapieżcy, jaką świetnie znamy choćby z filmu Jurassic Park. Cwałujące tyranozaury w pościgu za zręcznie umykającym łupem najpewniej nigdy nie istniały. Do takiego wniosku doszli dwaj inżynierowie z Uniwersytetu Stanforda w Palo Alto John Hutchinson i Mariano Garcia, kiedy wyliczyli, jakiej co najmniej wielkości mięśnie muszą mieć zwierzęta o różnych rozmiarach, by mogły szybko biegać (ich artykuł zamieszcza czasopismo Nature" z 28 lutego 2002 r.). Swoje analizy rozpoczęli od aligatorów i kurcząt - żyjących bliskich krewnych tyranozaurów. Stwierdzili, że aligatory mają o połowę mniejszą masę mięśni kończyn niż powinny, gdyby miały biegać szybko i tak jak dwunożne dinozaury poruszać się na tylnych kończynach. Kurczęta natomiast mają mięśnie kończyn tylnych niemal dwukrotnie większe niż byłyby im niezbędne do biegania. Obliczenia te zgadzają się z doskonale znanym faktem, że ptaki takie jak kury są świetnymi biegaczami, podczas gdy aligatory poruszają się stosunkowo wolno i wykorzystują do tego wszystkie cztery kończyny.

Jurassic Park
Od czasów Jurassic Park Stevena Spilberga tyranozaur (czyli T. Rex) stał się chyba najsłynniejszym zwierzęciem prehistorycznym. Tutaj firmuje amerykańską książkę popularnonaukową, która opowiada o masowej zagładzie dinozaurów (polski przekład ukazał się pod tytułem Dinozaury i krater śmierci).

Gdyby tyranozaury były szybkobiegaczami, muskulatura ich tylnych kończyn musiałaby - zgodnie z założonym modelem - sięgać powyżej 80% całej masy ciała. U kurcząt odsetek przypadający na te mięśnie wynosi około 18%. Wielkość ta zmienia się wraz z rozmiarami ciała - gdyby ptaki te miały taką samą wielkość jak tyranozaury, odsetek ten wyniósłby... 99% masy ciała. Co jest, oczywiście, absolutnie niemożliwe. Te olbrzymie gady mogły więc chodzić, ale sprint w ich przypadku nie wchodził w grę.

W świetle tych ustaleń odżyło pytanie o to, w jaki sposób tyranozaury zdobywały sobie pokarm. Czy - zgodnie z dominującym przekonaniem - uprawiały krwawe łowy, ścigając inne dinozaury, czy też były głównie padlinożercami, korzystającymi przede wszystkim z łupu, który już nie mógł uciec? Trudno to ostatecznie przesądzić. Kiedy przedmiotem rozważań są wymarłe gatunki, nie sposób sprawdzić postawionej hipotezy. Rzecznicy padlinożerstwa tyranozaurów wskazują nie tylko na ich ograniczenia ruchowe, ale i na stosunkowo słabo rozwinięte górne kończyny - zdaniem specjalistów mogły one w nich unieść wyłącznie padlinę. Przeciwnicy tego poglądu wskazują jednak, że te sześciotonowe, mierzące 2,5 metra dinozaury wcale nie przemieszczały się tak wolno - dzięki długim nogom w ciągu 1 sekundy pokonywały odległość około 5 metrów (analizy skamieniałych tropów tyranozaurów odnalezione ostatnio na Wyspach Brytyjskich określają nawet tę prędkość na 8 metrów na sekundę). A, co więcej, podobne anatomiczne ograniczenia dotyczące stosunku między rozmiarami ciała a masą mięśni obejmowały także inne dinozaury o odpowiednio dużej wielkości. Tym samym więc śmiertelne wyścigi między drapieżnymi tyranozaurami a ich roślinożernym łupem mogły odbywać się w nieco zwolnionym tempie, ale kończyć się nie mniej dramatycznie niż dzisiejsze biegi o życie między gepardem a gazelą. Swoją drogą, może to i lepiej, że giganty te musiały poruszać się dość statecznie - w biegu łatwo o utratę równowagi, a upadek takiego olbrzyma mógłby skończyć się tragicznie.

Małgorzata Yamazaki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach