Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Biologia > Nowinka z dn. 03-12-2002  
 Jesteś tutaj
nowinka:
Transgeniczne strachy wcale nie na lachy?
autor:
Małgorzata Yamazaki
z dnia:
03-12-2002





Transgeniczne strachy wcale nie na lachy?
Blady strach padł zarówno na zwolenników, jak i przeciwników transgenicznej żywności, kiedy wyszły na jaw zaniedbania jednej z amerykańskich firm farmaceutycznych. Wbrew wcześniejszym ustaleniom pozostawiła ona na polach nasiona zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy, i dopiero kontrola prowadzonej w tych samych miejscach uprawy soi wykazała, że rośliny hodowane na żywność rosną tuż obok takich, które mają stać się fabryką leków.

W połowie listopada 2002 r. Amerykański Urząd do spraw Żywności i Leków ogłosił, że znaleziono dwa takie miejsca - w stanie Iowa i Nebraska. Nasiona pozostawiła tam w 2001 r. teksańska firma ProdiGene. Autor notatki na ten temat, zamieszczonej 18 listopada 2002 r. w serwisie internetowym tygodnika "New Scientist", Philip Cohen przypomina, że amerykańskie przepisy dotyczące hodowli transgenicznych roślin o przeznaczeniu farmakologicznym już od dawna budziły niepokój przedstawicieli ruchów śledzących takie przedsięwzięcia. Nie wiadomo dokładnie, jakie substancje ma produkować kukurydza zmodyfikowana przez ProdiGene. Witryna internetowa tej firmy podaje jednak, że jej celem jest doprowadzenie do wytwarzania przez komórki transgenicznych roślin rozmaitych szczepionek, białek ludzkich o znaczeniu terapeutycznym oraz różnych enzymów wykorzystywanych w przemyśle.

Aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się tych genetycznie zmodyfikowanych roślin ani ich genów, władze federalne nakazały wypalenie roślinności porastającej okoliczne 155 arów sąsiadujących z polem, na którym uprawiano transgeniczną kukurydzę. Zaleciły również oddzielenie od innych zbiorów i rygorystyczną kontrolę soi zebranej z tych pól - o tym, czy zostanie ona zniszczona, zadecyduje Urząd ds. Żywności i Leków. Zapowiadane są również kroki prawne przeciwko formie ProdiGene - z pewnością za swoje zaniedbania zostanie ukarana bardzo wysoką grzywną, niewykluczone też, że do odpowiedzialności karnej zostaną pociągnięte osoby bezpośrednio odpowiedzialne za tak poważne niedopatrzenia.

Amerykańskie Ministerstwo Rolnictwa uznaje powagę sytuacji i obiecuje wyciągnięcie z niej stosownych wniosków. Jego rzecznik uważa zarazem, że wydarzenie to dowodzi skuteczności systemu monitorowania hodowli roślin transgenicznych. Prawdopodobnie jednak bliższy racji jest cytowany w "New Scientist" genetyk roślin z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Jego zdaniem tym razem władze federalne po prostu miały szczęście - gdyby po transgenicznej kukurydzy wysiano nie soję, lecz kukurydzę, rośliny swobodnie by się skrzyżowały i nikt by się nie zorientował. A bliżej nieokreślone niekukurydziane geny i ich produkty trafiłyby na stół...

Małgorzata Yamazaki
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach