Informacje
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Informacje > Nowinki 2000-2002 > Fizyka  
 Jesteś tutaj

JAMES CLERK MAXWELL

Władysław Natanson





[I]  [II]  [III]  [IV]  [V]  [VI]  [VII]  [VIII]  [IX]  [X]
[XI]  [XII]  [XIII]  [XIV]  [XV]  [XVI]  [XVII]  [XVIII]  [XIX] 

XI

Król Henryk VIII, człowiek, jak wiadomo, bezwzględny, nieubłagany, zawzięty, ale wykształcony i mądry monarcha, znosząc w r. 1546 kilka pomniejszych, z XIV wieku pochodzących fundacji, utworzył "Kolegium Św. Trójcy w łonie miasta i Uniwersytetu" w Cambridge, jak brzmi urzędowa nazwa tej szkoły. Od pierwszych początków poglądy wiodące Kolegium były oświecone i liberalne; główna uwaga członków i pracowników zwracała się ku naukom ścisłym i przyrodniczym. Wiek reformacji, zwichrzony, burzliwy, przepełniony sporami, starciami, walkami, poruszył kraj, wydobył na powierzchnię mnóstwo niezwyczajnych uzdolnień. John Whitgift, jeden z pierwszych mistrzów Trinity, teolog, mile przez Elżbietę widziany, zakończył świetne koleje żywota na katedrze prymasa w Canterbury. Za jego rządów uczył się w Kolegium Francis Bacon, przyszły lord kanclerz królestwa, pisarz wspaniały, niedościgły myśliciel, jeszcze dziś mocą obejmującego świat wzroku godny niewyczerpanego podziwu. Dr Thomas Nevile przewodniczył zgromadzeniu od 1593 do 1615 r.; budował wiele i pięknie; wysoki poziom angielskiego odrodzenia wypisany jest w jego dziełach, które arcydziełami są smaku. Przyrodnicy Ray i Willoughby, poeci Dryden i Cowley, Barrow, nauczyciel Newtona, świetny matematyk, filolog, teolog, kaznodzieja i mówca, głoszą chwałę szkoły w XVII stuleciu; lecz wszystkich zaćmiewa Izaak Newton, geniusz, któremu w naukach ludzkich nie ma dotychczas równego. Młodo umarł Roger Cotes, o którym rzekł Newton: - Gdyby dłużej był żył, bylibyśmy może dowiedzieli się czegoś. - Słowa te mówią wiele o Cotesie, więcej o Newtonie. Richard Bentley, latynista i hellenista rozgłośny, mąż nieugięty, despotyczny, porywczy, był przez trzydzieści lat mistrzem; nieprzerwaną wiódł wojnę ze swym Towarzystwem. Wiek XVIII w obu ogniskach angielskiej nauki, w Oxford i w Cambridge, był okresem zastoju, nieomal upadku. Mistrzem Trinity od 1798 do 1820 r. był dowcipny, wyniosły Mansel, libre esprit w smaku ówczesnym, typowy reprezentant epoki; za jego władania młody uczeń, przyszły lord Byron, dopuszczał się legendarnych wybryków, które jeszcze dziś są kanwą niezliczonych anegdot. Wiek dziewiętnasty zasługą ogromną i blaskiem pozwala o poprzedniku zapomnieć. Tomasz Babington Macaulay przez długie lata był członkiem Trinity; urok jego pracy i myśli trwa jeszcze. Tennyson był uczniem Kolegium; wolno go może obok Lukrecjusza, obok Goethego postawić. Thackeray w pięknych swych dziełach niejednokrotny dał wyraz wdzięcznemu przywiązaniu do Trinity. Adam Sedgwick, geolog, Artur Cayley, matematyk, Michał Foster, fizjolog - to niektóre świetne nazwiska, którymi Trynity w XIX wieku szczycić się może. Mistrzem od 1841 do 1866 r. był pracowity i uczony Whewell; wywarł wpływ na pokolenie współczesne. Według znanego epigramatu, siłą Whewella była jego wiedza, ale wszechwiedza - słabością. Lecz ocena to niesprawiedliwa; w pracy swej, w pismach Whewell nie był powierzchowny. Szukał wielkich idei w postępie ludzkich umiejętności; na urok uogólnień i odkryć był bardzo wrażliwy. Nie rzucał nowych haseł, lecz umiał śledzić ich narodziny i rozwój; w dziełach uczciwych, sumiennych rozważał ich wpływ, działanie i splątane przemiany.

Dotarliśmy do młodych lat przez Maxwella w Trinity radośnie spędzonych; rozumiemy teraz, być może, dlaczego po ciasnym Peterhouse młodzieniec uczuł się nagle swobodny, szczęśliwy, w atmosferze czystej, życzliwej, przyjaznej jego na wpół świadomym rojeniom i planom.

Rzecz godna uwagi: szkoły angielskie zakładane przez królów, sowicie i hojnie obdarzane przez magnatów i możnych, szkoły chronione i miłowane przez mężów stanu, ministrów i dygnitarzy; wychowawcze zakłady, gdzie uczą i kształcą się przyszli kierownicy rządów i sądów, przywódcy życia społecznego i parlamentarnego, instytucje te od bieżących walk politycznych są wolne. Naród idzie za radą poety:

Dla roju twych pszczół ustanów siedzibę spokojną, dokąd ostre wichry nie mają przystępu...

Principio sedes apibus statioque petenda quo neque sit ventis aditus...

Niepodobna jednocześnie żyć i przyglądać się życiu; nad człowiekiem rozmyślać i borykać się z ludźmi. Trudno rozważać dzieje i prowadzić narody. Tylko widz, z dala umieszczony od sceny, może o przedstawieniu sądzić bezstronnie.


[I]  [II]  [III]  [IV]  [V]  [VI]  [VII]  [VIII]  [IX]  [X]
[XI]  [XII]  [XIII]  [XIV]  [XV]  [XVI]  [XVII]  [XVIII]  [XIX] 

[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach